akcja zwierz

Miejsce przeznaczone do ogólnych rozmów na temat motocykli Honda ;)
Awatar użytkownika
majster
Posty: 117
https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
Rejestracja: 01 lutego 2013, 18:13
Motocykl:
Lokalizacja: Zielona G

akcja zwierz

Post autor: majster »

słuchajcie jechałem dziś wcześnie rano do pracy i na krótkim odcinku drogi hamowałem aż trzy razy przed przebiegającym leśnym zwierzęciem, na szczęście nic sie nie stało,ale ciekawi mnie jak to jest na motorze gdy wyskoczy zwierz, przeżyliście juz taka gorącą akcje i czy często to sie zdarza, bo nie wiem co one maja w głowie ze walą prosto pod pojazd. Kiedyś tylko słyszałem historie pewnie dość słynna gdy gościu jadąc z pasażerem przeciął sarne :ooo:
...niema boga jest motór...
wiertło
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 3350
Rejestracja: 19 grudnia 2010, 12:40
Motocykl: CBR125,f4i,sc44,sc57A,ZX10R,Cb,sc57A :)
Rok produkcji: 2005
Samochód: Seat leon 1 1.9 Tdi :)
Lokalizacja: Piechcin

Post autor: wiertło »

majster, dzikie zwierzęta często tak maja wyskoczą Ci pod koła nawet nie wiesz z kąt lub jak wylezie stanie i rób co chcesz :/ tak jak kot położy się pod koła :D
Oddam nerkę za cbr :)
Awatar użytkownika
chanbord
Posty: 592
Rejestracja: 06 sierpnia 2009, 21:15
Motocykl: był zawsze moim marzeniem
Rok produkcji: 2018
Lokalizacja: Ziemia

Post autor: chanbord »

Zazwyczaj jest to kąt 90 stopni :P
dupekcbr
Posty: 12
Rejestracja: 17 stycznia 2012, 02:07
Motocykl: cbr954
Rok produkcji: 3
Lokalizacja: wroc

Post autor: dupekcbr »

imo szczególnie zwierzętom to CENZURA w nocy np miałem takie trustory kiedyś ze wracałem w nocy dookoła las na moto i z daleka myślałem ze ktoś rzucił jakiś duży worek na drogę wiec zhamowalem do zera i po chwili to odwraca głowę i sie gapi, okazło się że to jakaś CENZURA sowa teraz bym powiedział że miała z 2 m :) a odleciała dopiero po odcince po około 10 s :558: :558:
jeździj szybciej niż potrafisz latać
Awatar użytkownika
LENAR
Posty: 396
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 09:28
Motocykl: 1000RR Repsol
Rok produkcji: 2005
Lokalizacja: WG i WKZ
Kontakt:

Post autor: LENAR »

Ja dwa razy zdjąłem ptaka, raz wróbla na klatę, a za drugim razem coś wyfrunęło z lasu i rozchlapało mi się na ręku, przy 120km/h bolało dość mocno. :)
Awatar użytkownika
Max_929
Moderator
Moderator
Posty: 1016
Rejestracja: 21 marca 2010, 17:26
Motocykl: CBR929
Rok produkcji: 2000
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: Max_929 »

mi jakiś ptak przy 220 w bark uderzył to rękę ledwo podnosiłem :/
Awatar użytkownika
Puciaty
Posty: 679
Rejestracja: 09 lipca 2011, 18:40
Motocykl: Honda cbr 929 rr
Rok produkcji: 2000
Lokalizacja: Gubin

Post autor: Puciaty »

dokładnie Panowie ta zwierzyna to jest masakra... nie raz myśle jak jade co by było gdyby....

[ Dodano: Czw Lut 14, 2013 9:21 pm ]
majster, ale jakby co to bedziesz jechał pierwszy :mrgreen:
Pale Gume, a nie dusze
Awatar użytkownika
Max_929
Moderator
Moderator
Posty: 1016
Rejestracja: 21 marca 2010, 17:26
Motocykl: CBR929
Rok produkcji: 2000
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: Max_929 »

Puciaty pisze: majster, ale jakby co to bedziesz jechał pierwszy :mrgreen:
niema to jak prawdziwi koledzy :P
Awatar użytkownika
majster
Posty: 117
Rejestracja: 01 lutego 2013, 18:13
Motocykl:
Lokalizacja: Zielona G

Post autor: majster »

ok to pług sobie zamontuje i hej w trase :kosci: jedyne pocieszenie to takie - dobrze ze w Polsce nie żyją słonie:)
...niema boga jest motór...
Skucior
Posty: 321
Rejestracja: 10 lipca 2010, 15:45
Motocykl: Honda CBR929 FireBlade
Rok produkcji: 2000
Lokalizacja: Połaniec

Post autor: Skucior »

Majster to już wolę słonia niż krowę, słoń jak jakiś wyrośnięty i w dobrym rozkroku jakby stanął to jeszcze pod nim byś przeleciał może jakbyś się za owiewkę schował, a krowę jeb w zad hihi: hihi:
arek
Posty: 282
Rejestracja: 25 maja 2008, 19:51
Motocykl: był zx10r, jest sc57
Rok produkcji: 2004
Lokalizacja: wroclaw

Post autor: arek »

w moim przypadku to trafiłem raz gołębia przy ok 160km/h na ramie, a raz kota na jakiejś wiosce. Na szczęście nie wcisnąłem odruchowo klamki hamulca i normalnie go przejechałem. Nawet na kierownicy go nie poczułem. Ale kolega miał mniej szczęścia. Wyprzedzając sznur aut na trasie Wrocław- Kłodzko, przy ok 150km/h wjechał w wielkiego psa (rozmiary dużego owczarka) no i nie skończyło sie to dobrze. W motocyklu pokrzywione lagi, połamane plastiki, zadupek i dużo innych detali a sam kierowca dosyć mocno potłuczony i połamany obojczyk. Oczywiście właściciel psa się nie znalazł i lipa z odszkodowania. Także trza uważać.
TomRR
Posty: 137
Rejestracja: 17 lipca 2012, 19:40
Motocykl: SC50 / SC57B
Rok produkcji: 2007
Lokalizacja: Iłża

Post autor: TomRR »

Ja jak na razie zdjąłem tylko wróbla z bara :) ale kumpel miał szczęście w nieszczęściu, z kolana zdjął sarnę, jemu kolona jak balon spuchło a sarna się zakręcali dwa razy na jezdni i pobiegła dalej, ale się utrzymał na moto i tylko kolano potłukł :D
Umrzeć to nie sztuka, natomiast sztuką jest żyć,
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne Dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości