Bolesny koniec sezonu
- krolik
- Moderator

- Posty: 815
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 03 września 2007, 01:21
- Motocykl: SC44 01r. i ZX6R 02r. (stunt maszyna)
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Gorzów Wl
- Kontakt:
Bolesny koniec sezonu
We wtorek zabralem swoje poczciwe suzuki GS500 zeby sie przejechac. Final byl taki ze wbilem sie w sluzbowe Renault Kangoo. Jechalem sobie i szykowalem sie zeby go wyprzedzic a on nagle hamowanie i skret w lewo, ja juz nie zdazylem i przy ok 70 wbilem sie pod katem ok 45 stopni w bok. Samochod nie przyjal tego najlepiej. Suzuki wyszlo z tego calkiem dobrze, przetarte kapy od silnika, urwane lusterka, kierunki, przednia owiewka (nieseryja), wgnieciony tlumik i porysowane owiewki tylne. Ale moto pali, dojechalm nim jeszcze do domu, ale rozwalone kolano i naderwane więzadła barkowe zakonczyly chyba juz moj sezon.... No to na tyle, dla tych ktorzy jeszcze tego nie przezyli powiem ze nic przyjemnego. Pozdrawiam
- marcinSC33
- Staly Bywalec

- Posty: 900
- Rejestracja: 07 września 2007, 23:16
- Motocykl: RN19 (Były SC:33,57a,59)
- Rok produkcji: 2007
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
- krolik
- Moderator

- Posty: 815
- Rejestracja: 03 września 2007, 01:21
- Motocykl: SC44 01r. i ZX6R 02r. (stunt maszyna)
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Gorzów Wl
- Kontakt:
Chlopaki dzieki za miłe słowa. A więc..... Mój brat sie jednak zdecydowal na motor. Dał mi 7,5 tys i kazal cos poszukac. Wybor padl na CBR600 F2 93r.(jego pierwsze moto, pary razy jezdzil GS). No i dzis jakos sie poskladalem, wskoczylismy na fajera i pojechalismy obejrzec owe cbr. 320km przejechane, rana na kolanie odnowiona(strupy nie wytrzymaly) no i jutro znowu ta trasa po odbior motoru. Wiec jednak sezon w pelni, normalnie goi sie na mnie jak na psie...
- krolik
- Moderator

- Posty: 815
- Rejestracja: 03 września 2007, 01:21
- Motocykl: SC44 01r. i ZX6R 02r. (stunt maszyna)
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Gorzów Wl
- Kontakt:
F2 stoi w garazu:) Dzis bylismy we Frankfurcie nad Odra kupic dla brata jakas kurtke i buty ale lipa straszna, wybor slaby a ceny astronomiczne.... Chyba zostanie Berlin. Od wypadku w 4 dni strzelil dzis 1000km. Kocham takie zakonczenia sezonu a weekend dopiero przed nami:)))) Ale jest i minus:( Rana na kolanie nie wytrzyla takiej pozycji nogi i dzis sie rozsyfila do miesa:((((( teraz tylko ropa sie leje i napier...... jak ta lala. Ale czego sie nie robi dla przyjemnosci.... A tak w ogole to wsrod ludzi slyszalem juz takie wersje mojego wypadku ze mozna napisac niezla ksiazke. Czy Ci ludzie nie maja swoich spraw??
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
