Strona 2 z 2
: 12 lipca 2009, 17:19
autor: wuja
Ciotce mojej wypadł kołek z opony (samochodowej) gdzieś przy 90 km/h, nie wiem czy jest sens kołkować skoro i tak może go wyrzucić siła odśrodkowa, łatka lepiej nieważne czy sama czy z kołkiem.
: 12 lipca 2009, 17:29
autor: RosA
właśnie nie potrafie sobie wyobrazić jak kolek moze wypaść, przecież nie mam takiej możliwości bo jest zakończony od wewnętrzne strony popony takim kapeluszem (podobnie jak ten nieszczęsny gwóźdź tylko kapelusz znacznie większy). Jedyne czego się obawiam to ze konstrukcja opony jest osłabiona i może nie wytrzymać

: 12 lipca 2009, 19:11
autor: orzech
MMM ja bym się bał na oponie z jakimś kołkiem jeździć

ewentualnie łatka - z łata nie raz się jeździło wiadomo jak jest kasy nie za wiele

Ale wsadzać jakiegoś kołka ? kołki to są na wampiry nie do opony

Klej łate i śmigaj - jak łata bedzie puszczać trudno kup siakąś używaną gume i już

: 12 lipca 2009, 22:49
autor: gsxrlukasz
jeżeli jest dobrze zakołkowane i użyty dobry klej nie ma bata by nawalił,,kołki i łatka TIP TOPa oznakowane są nawet data klejenia by Niemiec mógł później reklamować...
więc dobre kołkowanie i jest dobrze,,odradzam sznurowanie opony motocyklowej (robi się to Flocie) choć mój kumpel i na sznurowanej oponie napierdalał:):)
: 12 lipca 2009, 22:57
autor: fuli
hmm, ja latam aktualnie na zakolkowanej z przodu oponie continental sport attack, kolek gdzies 5-6 mm, balem sie i ciagle mam to w glowie jezdzac, lecz moj kumpel co mi ja zalatwil powiedzial, ze on jezdzi na takiej juz 2giej oponie i jego znajomi tez smigaja plus jest na nia gwarancja;] nie wiem po co bo jak cos sie stanie to mi sie ona chyba za bardzo nie przyda, co prawda gumke cwicze ciagle i zamknalem na niej licznik i mimo ze sprawdzam na oko ten kolek zawsze przed i po jezdzie to psychike to troszke meczy a nawet bardzo, szkoda bo opona w stanie nowym ale z kolkiem, model nie do zdarcia, ale ta meczaca swiadomosc... za tydzien do chorwacji jade i mysle ze po powrocie w sierpniu wymiana na ten sam model, ale nowy.
: 12 lipca 2009, 22:59
autor: gsxrlukasz
wiele opon ściąganych z Rajchu tzw leżakowanych są kołkowane,, i nawet o tym nie wiemy
: 12 lipca 2009, 23:54
autor: maaaniekk
ja kupiłem ostatnio oponke za 40 zł własnie taka sciagana na policjanta była dobra, nie miała zadnych kolkow ani latek ale spaliłem ją już troche za mocno

: 13 lipca 2009, 18:42
autor: RosA
byłem u wylkanizatora - motocyklisty i mi zakołkował + łatka, powiedział tylko że jak ma być do palenia gumy to nie robi, ale ja do jeżdzenia to ok, takze zobaczymy jak bedzie się spisywała. To juz moja druga przebita opona, wcześniej tez zakołkowałem do F3 i przejeździlem sezon i bylo dobrze, także licze ze teraz też się nie zawiode.
Ale wiadomo jakbym mial kase to pewnie bym sie nie bawił w takie coś
: 14 lipca 2009, 14:32
autor: Tytus
Ja raz zakolkowalem opone i tak jezdzilem przez chyba 5 tys km ale po pierwsze to byla nowo kupiona opona i do tego tylnia z malym przebiciem wiec podobno takie mozna bez problemu kolkowac...
PODOBNO NIE MOZNA NAPRAWIAC PRZEDNICH OPONA ANI KOLKOWAC! W sumie tez z tym sie zgadzam bo co jestes w stanie zrobic jak przy np 100km/h z przodu zabraknie powietrza? Z tylem to jakos idzie wyprowadzic i sie bezpiecznie zatrzymac ale przod to poracha
tyle odemnie w temacie
