Przebita opona

Miejsce przeznaczone do ogólnych rozmów na temat motocykli Honda ;)
Artur
Posty: 72
https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
Rejestracja: 29 lutego 2008, 15:20
Motocykl: CBR1000RR
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: Świebodzi

Przebita opona

Post autor: Artur »

Cześć Panowie.
Wczoraj po raz pierwszy od kąd jeżdżę motocyklami przebiłem oponę. Nie mam doświadczenia jak jest z żywotnością opony po zakołkowaniu. Macie może takie doświadczenie bo ja najchętniej kupiłbym nwego kapcia lecz nie wiem czy jest taka potrzeba.
Pozdrawiam
Artur
Awatar użytkownika
androb
Posty: 32
Rejestracja: 02 marca 2008, 16:08
Motocykl: CBR 900RR SC33
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: Przasnysz

Post autor: androb »

Jesli tylna, to zaryzykował bym jeszcze zakolkować. Ale jesli przód to raczej bym nie ryzykował. Proponował bym dobrze przemysleć temat.
motobandyta
Posty: 571
Rejestracja: 29 lutego 2008, 19:06
Motocykl: Junak M10/Maxster/KXF450->SM/TE450+SM
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: Warszawa/

Post autor: motobandyta »

witam
jeśli chodzi o przebite opony to producenci nie przewidują jakichkolwiek napraw. natomiast praktyka szczególnie w naszym kraju jest zupełnie inna. znam wiele osób które latają na naprawianych oponach i nic złego się nie dzieje. ja sam w zeszłym sezonie wracałem ze słowacji na kole w spray'u, zrobiłem ponad 700 km i wszystko ok. zestawy naprawcze do opon i koła zapasowe w spray'u są środkiem doraźnym pozwalającym na kontynuowanie jazdy ale zawsze zalecana jest jak najszybsza wymiana opony. moim zdaniem jeśli masz mową oponę i szkoda ci się z nią rozstawać to możesz zaryzykować naprawę ale w takim przypadku odradzałbym ci wygłupy typu palenie gumy (jeśli to tył) i jazda na jednym.
pozdrawiam
Awatar użytkownika
michalek
Posty: 56
Rejestracja: 03 stycznia 2008, 15:38
Motocykl: vtr 1000f
Rok produkcji: 1998
Lokalizacja: kraków

Post autor: michalek »

ja kupiłem motorka z zakołkowaną przednią i to praktycznie na środku, a że kasy nie było na nową już to jeździłem z pół sezonu z taką, i gdyby nie świadomość z jaką gumą jeżdżę to bym nie oszczędzał w ogóle na prędkościach czy zakrętach :) także jeśli chwilowy kasy brak, a masz kogoś kto by to zrobił dobrze, to jako taki pół środek polecam.
LOLO
Posty: 567
Rejestracja: 05 marca 2008, 00:29
Motocykl: SATAN-LUCYFER 954RR
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: małopolsk

Post autor: LOLO »

Całkowicie odradzam kołkowanie, gdyż nigdy nie wiemy czy zbrojenie opony nie uległo poważnemu uszkodzeniu i podczas jazdy w każdej chwili możesz zostac bez powietrza!!! Jeśli natomiast dziura jest niewielka ,a w dodatku jest to opona tylnia to spokojnie można dac łatke!!!
Awatar użytkownika
marcinSC33
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 900
Rejestracja: 07 września 2007, 23:16
Motocykl: RN19 (Były SC:33,57a,59)
Rok produkcji: 2007
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: marcinSC33 »

Ja mam już chyba po raz trzeci na tyle oponę z łatką i jak narazie mnie niezawiodła;-).A tak na poważnie to niejest może najlepszy pomysł naprawiać oponę do moto,ale jeśli niemasz kasy by ją wymienic a dziura jest niewielka polecam zakleić łatkę-teraz to rozwiązanie polecą Ci w większości firm zajmujących się oponami(z kołków większość się ostatnio wycofuje).Załataj ją solidnie, bierz pod uwagę, że napewno niejest taka wytrzymała jak nienaprawiana i lataj spokojnie.A jak masz kasę i chcesz zasuwać zmień na sprawną.Pozdrawiam PS-w moim przypadku trzy razy miałem łataną oponę na tyle i jezdziłem trochę spokojniej znaczy nie z jakimiś hiper prędkościami i zawsze się naprawa sprawdziła w 100% ale to może miałem szczęście
Awatar użytkownika
krolik
Moderator
Moderator
Posty: 815
Rejestracja: 03 września 2007, 01:21
Motocykl: SC44 01r. i ZX6R 02r. (stunt maszyna)
Rok produkcji: 2001
Lokalizacja: Gorzów Wl
Kontakt:

Post autor: krolik »

tez znam pare osób które jeżdżą na łatanych, ale ja osobiście bym się bał. To nie są prędkości na naprawiane opony. Moim zdaniem oczywiście
Artur
Posty: 72
Rejestracja: 29 lutego 2008, 15:20
Motocykl: CBR1000RR
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: Świebodzi

Post autor: Artur »

Dzięki za odpowiedzi. Prawdopodobnie wymienie na nową, bo jak to mówia szkoda zdrowia. Szkoda mi było tylko kapcia bo ma przejechane tylko trzy tysiące. Pewnie ja wystawię na Allegro jako opona do naprawy bo dziurka jest niewielka.
Pozdro.
Awatar użytkownika
marcinSC33
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 900
Rejestracja: 07 września 2007, 23:16
Motocykl: RN19 (Były SC:33,57a,59)
Rok produkcji: 2007
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: marcinSC33 »

Jeżeli tylko masz hajs to się niezastanawiaj i zmieniaj...Ja latałem na naprawianej jak byłem zmuszony (student nigdy kasy niema;-) Najrozsądniej wymienić a jak się niema wyjścia to jak napisałem...
krzych
Posty: 20
Rejestracja: 12 kwietnia 2008, 01:56
Motocykl: 954
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: Kalety

Post autor: krzych »

ja zawsze dawałem kleić opone i nie było żadnych problemów opony koszt usługi 10 zł :) nigdy nie byłem zawiedziony :)
Awatar użytkownika
RudiszRR
Posty: 686
Rejestracja: 10 stycznia 2008, 17:23
Motocykl: 1000 RR HRC
Rok produkcji: 2007
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: RudiszRR »

Raz latalem na takie latanej gumie cos z 2tys km i nie mialem o tym swiadomosci a powiem ze sprzeta nie oszczedzalem ale mimo wszystko majac swiadomosc ze jest latana chyba bym sie bal i wolal kupic uzywke druga niz jezdzic z lata. Zreszta nie wime jak ty smigasz ale u mnie jeszcze zadna opona nie wytrzymala dluzej niz 3tys km no nie liczac RS50 :)
RosA
Posty: 62
Rejestracja: 20 maja 2008, 17:11
Motocykl: CBR 1000 RR
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: Poznań

Post autor: RosA »

dzisiaj znalazłem w tylniej oponie pięknego gwoździa. Zastanawiam się nad kołkowaniem bo kasy na nową brak :/

przeczytałem powyżej ze jednak odradzacie kołowanie a w zamian tego łatke. A może wstawić kołek i jeszcze na to łatke, nie byłoby ok?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne Dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Amazon [Bot] i 1 gość