Ma ktoś z Was może taką śrubę na sprzedaż albo odstąpić?
Zawsze dokręcajcie śruby !
- Kamel
- Posty: 37
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 18 maja 2012, 17:14
- Motocykl:
- Lokalizacja: Katowice
Zawsze dokręcajcie śruby !
Ale narobiłem...
Wczoraj w garażu postanowiłem przesmarować manetkę, bo trochę ciężko chodziła, zdjąłem ją, a żeby ją zdjąć musiałem poluzować te dwie śruby co trzymają klamkę hebla ze zbiorniczkiem... Manetkę przesmarowałem, wszystko ładnie, pięknie... No i teraz po fakcie mi się przypomniało, że te dwie nieszczęsne śruby tylko lekko dokręciłem i jakoś nie wiem dlaczego ich nie dokręciłem od razu, stwierdziłem, że dokręcę je jutro. No i oczywiście zapomniałem... A dzisiaj trasa 300 km, wracam autobaną, 200 km/h na budziku, chcę hamować a tu klamki nie mogę złapać
patrzę i cała ta klamka ze zbiorniczkiem opadła na dół, jedna śruba w ogóle wypadła gdzieś na drogę, jedna się ostała, na szczęście laweciarz nas minął i miał klucz to chociaż tą jedną dokręciłem... 
Ma ktoś z Was może taką śrubę na sprzedaż albo odstąpić?
Ma ktoś z Was może taką śrubę na sprzedaż albo odstąpić?
- BACA
- Posty: 69
- Rejestracja: 21 grudnia 2010, 18:38
- Motocykl: Honda CBR 929RR Fireblade
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Jankowice
miałem kiedys taka sytuacje na 954 kumpla, byl tirem we wloszech i moto u mechanika robił mu z heblami cos i ze nie mogl wrocic w sobote no to pojechalem odebrac moto, zaplacilem i odpalam moto, sprawdzam hebel jest no to jazda, po chwili znowu sprawdzam i jest no to wszystko ok, po kilku kilometrach dojezdzam do swiatel predkosc tak 130km/h hamuje az tu po chwili klamka odpadła i koniec hamowania i serce w gardle bo auta stoja na swiatłach, miedzy autami na zblokowanym kole tylnym kole ale na szczescie sie udało, wrociłem sie do mechanika i poprawił, ale swoje mu powiedziałem 
- gogo_one
- Posty: 149
- Rejestracja: 21 kwietnia 2008, 13:30
- Motocykl: cbr 929
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: tomaszoof
- Kontakt:
kurna to jeszcze nic...ja tez sie "pochwale" co od****
jakis czas temu wywaliłem sie na Radomskim torze i w drobny mak poszedł włącznik zapłonu, linki gazu i starła się manetka - musiałem wymienić.
jak sie okazało przy rozbiórce moto, koło uciekło lekko na bok (przestawiła się na półkach i trza było skorygować). po robocie czas na testy, wszystko ok, cycuś glancuś.
we wtorek ładna pogoda to mówi na moto do roboty!! jade, pierwsze jakieś poważne hamowanie a tu coś mi kiera dobija i uczucie takie jakby sie przednia zawiecha miała rozlecieć. szok i powoli dotelepałem się do mechaniora i on dokręcił mi fest tą główną śrubę na gónej półce. ale to CENZURA dobijanie nie ustało.
proszę o radę, bo moja wiedza n/t mechaniki jest nikła, jedyne co podejrzewam to łożysko główki ramy, bo i w zakręty jakoś się tak dziwnie "wali"
pzdr
jakis czas temu wywaliłem sie na Radomskim torze i w drobny mak poszedł włącznik zapłonu, linki gazu i starła się manetka - musiałem wymienić.
jak sie okazało przy rozbiórce moto, koło uciekło lekko na bok (przestawiła się na półkach i trza było skorygować). po robocie czas na testy, wszystko ok, cycuś glancuś.
we wtorek ładna pogoda to mówi na moto do roboty!! jade, pierwsze jakieś poważne hamowanie a tu coś mi kiera dobija i uczucie takie jakby sie przednia zawiecha miała rozlecieć. szok i powoli dotelepałem się do mechaniora i on dokręcił mi fest tą główną śrubę na gónej półce. ale to CENZURA dobijanie nie ustało.
proszę o radę, bo moja wiedza n/t mechaniki jest nikła, jedyne co podejrzewam to łożysko główki ramy, bo i w zakręty jakoś się tak dziwnie "wali"
pzdr
PEACE 2 ALL WEED SMOKERS
- Marenio
- Posty: 79
- Rejestracja: 12 maja 2011, 08:09
- Motocykl: SC28 NH1F
- Rok produkcji: 1992
- Lokalizacja: Bydgoszcz
To jeszcze nic !. Jak kiedyś dawno chen chen, pojechałem ogladać gpz 500 dla siebie, to koleś sprzedający motonga zmieniał przed moim przyjazdem w niej klocki i zapomniał dokręcić zacisków, no i gdy wsiadłem i pojechałem w jazdę próbną jeden zacisk dosłownie odleciał podczas jazdy i lużno zwisał na przewodzie, w pewnym momęcie poczułem że nie mam chebli, a zakręt przede mną, zacząłem pompować klamą jak szalony i w końcu załapał. Szczęście że to tylko 500 było i za dużo na budziku mieć nie mogłem. 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
