jeszcze raz naped
- Tytus
- Administrator

- Posty: 1899
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 19 lutego 2007, 13:56
- Motocykl: CBR1000RR SC59 REPSOL
- Rok produkcji: 2009
- Lokalizacja: Katowice
Luki213, wystarczy ze ktos wlasnie mlotem i kowadlem
zakuwal lancuch - wtedy mozna wlasnie za mocno splaszczyc... jak masz profesonalne narzedzie typu zakowka (wbrew pozorom malo warsztatow to ma
fakt troche drogie jest ale jak pomocne!) to kilka minut i masz idealnie zakuty lancuch bez rzadnych pekniec, uszczerbkow na grzybku itd 
-
Luki213
- Posty: 556
- Rejestracja: 25 marca 2008, 19:25
- Motocykl: HONDA CBR 900RR SC33 '98
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: NNM
Wlasnie slyszalem Tytus jak koles w SERWISIE!!! mlotkiem zakuwal lancuch bez zakuwarki, i ludzie jezdza nikt sie nie zabil. Takze widac ze ja tez jezdzilem na zakutym w amatorski sposob lancuchu i jeszcze poki co zyje
. Dzisiaj sobie sam zakuje i zobaczycie ze przez caly sezon bede tutaj pisal posty na forum, i moze wreszcie ten mit ze samemu nie wolno zakuwac zginie. Bo takie CENZURA pisza tylko ludzie ktorzy sie tym zajmuja zeby tylko kase sciagnac od ludzi straszac ich ze sie zabija. Tak jak ktos napisal o tym "specjalnym powietrzu w sprayu do moto" i ludzie tez by kupili.... 
- fabiq
- Staly Bywalec

- Posty: 820
- Rejestracja: 16 czerwca 2008, 12:23
- Motocykl: SC33
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Olsztyn
- fabiq
- Staly Bywalec

- Posty: 820
- Rejestracja: 16 czerwca 2008, 12:23
- Motocykl: SC33
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Olsztyn
zakowarka to takie proste urzadzenie, jednak racja jest ze sporo kosztuje, prywatnie dla jednego nie oplaca sie kupowac, chcialem kupic z kolegamina spolke ale sie nie dogadalem a szkoda, w kazdym razie i tak zawsze do mnie przyjezdzaja i zakowam im mlotkiem, jak narazie zaden nie zginal
tu sie zgodze, grzybek ma byc tylko na samym koncu, nie mozna tego klepac w nieskonczonoscTytus pisze:wtedy mozna wlasnie za mocno splaszczyc
Proste drogi sa dla szybkich motocykli... kręte drogi są dla szybkich kierowców... ja wole kręte 
-
synek
- Posty: 408
- Rejestracja: 25 czerwca 2008, 22:57
- Motocykl: sc57 04'
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Lublin
myślę że jakbyś podskoczył do serwisu gdzie mają to urządzenie to załatwiliby sprawę w kilkanaście minut i wszystko byłoby cacy. co innego jak się przyjeżdża wymienić cały napęd to wtedy dłużej schodzi i więcej kosztuje ale sama wymiana jednego ogniwa to pewnie grosze. szczerze mówiąc to mi by się nie chciało samemu tego robić i pojechałbym do serwisu
ale tylko sprawdzonego i dobrego 
- fabiq
- Staly Bywalec

- Posty: 820
- Rejestracja: 16 czerwca 2008, 12:23
- Motocykl: SC33
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Olsztyn
nie wierze w serwisy, wierze wlasnym dloniom, jesli cos zrobie sam to wiem jak to zrobilem i ze jest zrobione, serwis to dla mnie ostatecznosc i nie chodzi tu o oszczednosc, inna sprawa ze na zadnym z okolicznych serwisow, nawet autoryzowanym nie maja glupiej zakuwarki
Proste drogi sa dla szybkich motocykli... kręte drogi są dla szybkich kierowców... ja wole kręte 
-
Luki213
- Posty: 556
- Rejestracja: 25 marca 2008, 19:25
- Motocykl: HONDA CBR 900RR SC33 '98
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: NNM
Jak dzwonilem do kolesi z serwisu Hondy w olsztynie o regulacje gaznikow, to kolo powiedzial mi zebym pojechal do Ostrody do ........ wtajemniczeni wiedza gdzie bo oni nie maja sprzetu do tego rodzaju ustawien. Ja pitole a teraz dowiaduje sie ze zakowarki nie maja. A ja sobie kupie i z calego wojewodztwa beda do mnie przyjezdzac zakuwac lancuchy he he biznes zrobie jak cholera...a to tylko 199zł
http://www.allegro.pl/item526154654_nit ... rzadu.html
http://www.allegro.pl/item526154654_nit ... rzadu.html
- fabiq
- Staly Bywalec

- Posty: 820
- Rejestracja: 16 czerwca 2008, 12:23
- Motocykl: SC33
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Olsztyn
Luki213, serwisantem od motocykli w hondzie jest moj sasiad, swoje juz przezyl na motocyklach i uwazam go za czlowieka ktory jest 100% motocyklista z zamilowania jednak szczerze ci powiem ze mechanik to z niego ... ale i tak jak bedzie kampania serwisowa hondy to dam na wymiane oleju sprzetu, robocizna jest za free a olej pol darmo, a to chlopak umie zrobic jak trzeba
no i podbija mi ksiazke serwisowa w autoryzowanym serwisie hondy 
Proste drogi sa dla szybkich motocykli... kręte drogi są dla szybkich kierowców... ja wole kręte 
-
cziken929
- Staly Bywalec

- Posty: 789
- Rejestracja: 20 lipca 2008, 16:42
- Motocykl: w narzędziach to z 5x929
- Rok produkcji: 2000
- Lokalizacja: krasnysta
No tak cziken dozuje swoje rady...nawet gdybym opisał ci wszystko ze szczegółami to i tak nie miałbyś jak tego zrealizować bo ten tok pracy nie tyczy sie napierdalania młotem w zakuwke. Póki robisz to sam dla siebie to git, ale jak bedziesz zakuwał młotem kolegom to (tu pominę co...) Ja używam trzech zakuwarek. Jedna do napędu DID-a, druga do rozrządu DID-a i trzecia uniwersalna. W marcu ukończę inwestycje i tylko w sprzęt warsztatowy poleciało mi 50 000 pln...nawet kombinezon roboczy ściągam z zagranicy, nie dziw się że dozuję swoje rady. Zresztą kiedy wiem, że powinienem pomóc to pomagam, natomiast kiedy ktoś pajacuje i świruje motonite z powolania to sram na typa.
wciąż zajmuję się serwisem
- Tytus
- Administrator

- Posty: 1899
- Rejestracja: 19 lutego 2007, 13:56
- Motocykl: CBR1000RR SC59 REPSOL
- Rok produkcji: 2009
- Lokalizacja: Katowice
Ja nie twierdze ze jak zakujesz bez zakowki to sie zabijesz!Luki213 pisze:Wlasnie slyszalem Tytus jak koles w SERWISIE!!! mlotkiem zakuwal lancuch bez zakuwarki, i ludzie jezdza nikt sie nie zabil. Takze widac ze ja tez jezdzilem na zakutym w amatorski sposob lancuchu i jeszcze poki co zyje
Zeby niebylo, mam w tym doswiadczenie, ten lancuch ktory strzelil sam zakuwalem mlotkiem (zaden servis nie mal w poblizu zakowki!! ) bo widzialem jak inni zakuwaja w warsztacie to podziekowalem i wolalem sam to zrobic. I powiem tak, zrobilem to jak najlepiej sie dalo ale nie mialem do siebie zaufania (choc nic sie nie dzialo na samym laczeniu - sprawdzalem co wyjazd
Ale czulem sie niepewnie i czekalem na wymiene tego zlomu i na nowy z konccem sezonu...
Przypomniel mi sie jeszcze jedna historia, kumpel mial 1100XX tez dal do zakucia, lecialismy z Wroclawia na Katowice praktycznie clay czas na odcieciu