954 i zalany silnik wodą

Miejsce przeznaczone do ogólnych rozmów na temat motocykli Honda ;)
roman
Posty: 5
https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
Rejestracja: 04 czerwca 2010, 08:31
Motocykl: 954 RR
Rok produkcji: 2003
Lokalizacja: Wr0

954 i zalany silnik wodą

Post autor: roman »

Panowie piszę w tym dziale bo jest jakiś problem i inne działy na forum nie kontaktują... a sprawa bardzo pilna :|

Mam problem z moto. Po wczorajszej CENZURA*@$% ulewie zastałem motocykl w garażu zanurzony do połowy w wodzie.
Myślałem że mnie kur.wica strzeli.
Podjerzewałem że woda mogła się dostać do cylindrów chociaż woda nie sięgała powyżej kolektora wydechowego. Wystawiłem, osuszyłem i przy delikatnej krótkiej próbie zakręcenia rozrusznikiem z wydechu pluneło wodą i poczułem że już nie ma ochoty kręcić (w tym momencie zaprzestałem prób).
Teraz nie zabardzo wiem od czego zacząć. Jest jeszcze jakaś szansa na to że silnik będzie działał?! Zdjąć cały układ wydechowy, wykręcić świece? co robić? pomóżcie please :/
goOly19
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 812
Rejestracja: 07 grudnia 2007, 21:29
Motocykl: r1, drz 400
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: Opole Lub

Post autor: goOly19 »

wiem ze enduraki po zalaniu stawia sie do pionu zeby woda wyleciala z ukladu wycechowego, ale niech sie madrzejsi wypowiedza
sisi to jest gość
Awatar użytkownika
BAX
Posty: 143
Rejestracja: 20 października 2009, 09:02
Motocykl: Sandały Ojca Gaudentego
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: zewsząd

Post autor: BAX »

musisz ściągnąć kolektory z tłumikiem i wylać to co tam zalega. do silnika nie powinna dostać sie woda, ale profilaktycznie filtr, olej wymień. to wszystko ;)
roman
Posty: 5
Rejestracja: 04 czerwca 2010, 08:31
Motocykl: 954 RR
Rok produkcji: 2003
Lokalizacja: Wr0

Post autor: roman »

Dzięki Panowie za zainteresowanie. Na razie nie mam za bardzo dostępu do narzędzi (toną w garażu). Natomiast zrobiłem póki co tak jak goOly19 radził ,postawiłem do pionu i sporo tej wody wyleciało. Teraz kręcąc rozrusznikiem z wydechu nie pluje wodą ale tylko kręci :/ i nic więcej ,zero reakcji.
Postaram się jak najszybciej ogarnąć narzędzia, żeby wykręcić świeczki i zobaczyć czy jest iskra.
Czy mogła jakaś konkretna część elektryki odpowiedzialnej za zapłon zamoknąć? Po oględzinach widać że woda sięgała do kierunkowskazów może nawet powyżej. Jakieś moduły itd?? Co radzicie zrobić w dalszej kolejności?
BAX, myślisz ze przez szczelinę np. między wydechowym a blokiem nie dostała się woda do cylindrów?
Awatar użytkownika
ARNO
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 1040
Rejestracja: 12 lipca 2009, 11:36
Motocykl: CBR 900 RR, CBR 1100 RR
Rok produkcji: 1997
Lokalizacja: Oberschlesien

Post autor: ARNO »

Jeśli powyżej kierunkowskazów była woda to sprawdź świece, cewki wydaje mi się że woda mogła je przylać. Nie mam SC50 ale patrząc na fotkę widzę że mniej więcej na tej wysokości są te elementy.
Wspólczuję Ci Roman :/
Awatar użytkownika
BAX
Posty: 143
Rejestracja: 20 października 2009, 09:02
Motocykl: Sandały Ojca Gaudentego
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: zewsząd

Post autor: BAX »

oj jak woda sięgała kierunkowskazów to nie ciekawie. odkrecisz kolektory to sie przekonasz. oby jej ta nie było. niema co gdybać i krecić rozrusznikeim tylko znaleść czas, narzedzia i jechać ze wszystkim co się na myśl nasunie.
roman
Posty: 5
Rejestracja: 04 czerwca 2010, 08:31
Motocykl: 954 RR
Rok produkcji: 2003
Lokalizacja: Wr0

Post autor: roman »

ok na razie spuściłem olej, po odkręceniu śruby spustowej przez 10sek leciała czysta przezroczysta woda :ooo: Świec nie udało mi się odkręcić ze względu na brak odpowiedniego klucza - mam tylko taki samochodowy. Jakiego potrzebuję do fajera?? Jakiś łamany pewnie? Osuszyłem tylko fajki ,zalałem na razie silnik minerałem z myślą że odpali, rozgrzeje i zleje a następnie zaleje już dobrym.
Nie odpalił jednak. Pozosaje mi jeszcze nadzieja że świeczki są mokre i jest szansa... ale coś cienko to widzę :/ . Żeby chociaż zakasłał albo dał jakiś znak a on tylko kręci i nic... Zdjąłem też kolektor wydechowy ,zleciało trochę wody. Próbowałem przedmuchać silnik na zasadzie pchania moto na biegu 2,3,4 bez założonego kolektora....
Jaki klucz Panowi potrzebny mi do odkręcenia tych świec... ? tam jest tak kure.wsko mało miejsca.. :|
Wariat79
Posty: 695
Rejestracja: 28 marca 2010, 19:39
Motocykl: Było 954rr jest R1 Rn12
Rok produkcji: 2002
Lokalizacja: Wyszogród

Post autor: Wariat79 »

Myślę, że piec dostał ostro po tyłku i wątpie oby to się dobrze dla niego skończyło :/
zbir
Posty: 190
Rejestracja: 20 sierpnia 2008, 14:15
Motocykl: sc50
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: wawa

Post autor: zbir »

Co do klucza do świec to najlepszy jest ten z oryginalnego zestawu Hondy.

A jak nie masz to pozostaje uniwersalna nasadka do świec rozmiar 16 + kombinowanie z przedłużkami. Ja mam taki zestaw i daje nim rade: http://www.satpolska.pl/go/_info/?user_id=255

Powodzenia i koniecznie napisz jakie efekty, sam trzymam moto w podzmiemnym garazu i ostatnio nie śpie spokojnie :-/
Awatar użytkownika
kubahsb
Posty: 327
Rejestracja: 18 października 2008, 23:40
Motocykl: CBR929
Rok produkcji: 2001
Lokalizacja: Wroclaw

Post autor: kubahsb »

o hooy niezla lipa :/
roman
Posty: 5
Rejestracja: 04 czerwca 2010, 08:31
Motocykl: 954 RR
Rok produkcji: 2003
Lokalizacja: Wr0

Post autor: roman »

no i krwa ogólnie bez większych sukcesów. Wykręciłem świeczki wyglądały na lekko wilgotne (choć przed ich wykręceniem nie kręciłem silnikiem;stały przez cały dzień) i miały taki nalot lekki. Wcześniej jeszcze zmieniłem znów olej, Tym razem przy spuszczaniu nadal był koloru kawy z mlekiem ale już konsystencja była ok. Zdjąłem kapy lewą i prawą, miskę olejową. W miare możliwości najdokładniej jak mogłem oczyściłem, cylindry przedmuchałem i zabrałem się za sprawdzanie iskry na każdej z osobnych kostek. Iskra jest choć tak słaba i z opóźnieniem: tzn kręcę rozrusznikiem to pojawia się ona jakby po 0,5-1sek. nie wiem czy tak ma być... inna sprawa że nie mam pewności czy podaje paliwo ale po włączeniu zapłonu słychać pompkę. jakieś rady?
Awatar użytkownika
marcinSC33
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 900
Rejestracja: 07 września 2007, 23:16
Motocykl: RN19 (Były SC:33,57a,59)
Rok produkcji: 2007
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: marcinSC33 »

Roman głowa do góry ja uruchamiałem dwa sprzęty po powodzi...było bradzo podobnie jak u Ciebie. Jeden to kawa gpz1100 horizont drugi to Transalp, rozebraliśmy wszystkie plastiki , umyliśmy wszystko z brudów karcherem. Następnie wykręciliśmy świece zakręciliśmy rozrusznikiem chlapnęło wodą aż na sufit ;). Pózniej spuściliśmy olej , w którym było przynajmniej drugie tyle wody a sam olej to biała maz. Zalaliśmy silnik stary olejem spuszzczonym po wymianie z innego moto. Silnik zagadał bez problemu rozgrzaliśmy go z 10 minut i spuszczenie oleju od razu , pózniej kolejna zalewka oleju i analogicznie. Po jakichś trzech wymianach starego oleju zalaliśmy nowym i pojedziliśmy z 500km i znów wymiana na nowy. Motocykle przywiózł znajomy zza granicy i śmigają bez problemów (oczywiście filtry powietrza też wymieniono bo one stały całe zalane nawet w zegarze środek był wyblakły). Także moim zdaniem nic wielkiego się Twemu maleństwu nie stało i będzie to jakaś pierdołka!
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne Dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider], Google Adsense [Bot] i 1 gość