witajcie,
po krotkiej przygodzie postanowilem sprzedac moje 954. zbyt niebezpieczny sport.
przechodze na quada.
jakby ktos szukal:
http://forum.fireblade.pl/viewtopic.php?p=3869#3869
pożegnanie
-
Yogi
- Posty: 101
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 10 marca 2007, 18:03
- Motocykl:
- Lokalizacja: ____
-
Jacek
- Posty: 167
- Rejestracja: 01 stycznia 2008, 20:29
- Motocykl: CBR 929
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Kalisz Po
Tak juz jest ,ze gdy na swiat przychodzi nasze dziecko zaczynamy inaczej myslec , bardziej odpowiedzialnie i to ,ze sprzedajesz motocykl jest dla mnie jakby zrozumiale ale argumenty ,ze motocykl sportowy jest niebiezpieczny jakos do mnie nie przemawia bo to nie motocykl a czlowiek jest niebezpieczny . Kiedys tez tak mialem i zmienilem sporta na enduro bo to niby lesne i polne drozki ,ze inne predkosci a okazalo sie calkiem odwrotnie . To wlasnie enduro przynioslo najwiecej sytuacji niebezpiecznych . Wrocilem do sporta ,
no ale to u kazdego wyglada inaczej .
----
Pozdrawiam i zycze powodzenia na nowej drodze zycia
no ale to u kazdego wyglada inaczej .
----
Pozdrawiam i zycze powodzenia na nowej drodze zycia
Jacek
-
cziken
- Posty: 131
- Rejestracja: 21 lutego 2008, 15:10
- Motocykl: cbr929
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: krasnysta
Oooooo !!! Jacku dobrze piszesz !!! Ja miałem 5 lat przerwy i w tym czasie jeździłem enduro !! Zajeździłem dwa KX-y,- 125 i 250. Także sądziłem, że teren będzie bezpieczniejszy. Nic bardziej błędnego !! Na sporcie miałem tylko 3 niegroźne wypadki i tylko jeden z mojej winy !! (wyprzedzałem na zjeździe z autostrady i był tam żwir) W enduro to same gleby(nie mówię, że nie było frajdy) Teraz mam jakąś tam grupę inwalidzką z powodu kręgosłupa ! Blokuje mi się staw w kolanie, miałem połamane żebra etc. Najgorszy wypadek miałem swoim BMW 530 lat temu 6. Na sporcie tak na prawdę jest najbezpieczniej
Taki paradoks... Myślę, że w dużej mierze chodzi o wyobraźnię i doświadczenie. Ja jeżdżę naprawdę ostro ale staram się myśleć za innych i rozglądać dokładnie po bocznych drogach, skąd często ot tak sobie wyjedzie jakaś "niemra" :?
kogut
-
heniek
- Posty: 56
- Rejestracja: 16 marca 2007, 17:14
- Motocykl:
yogi masz dokładnie tyle lat co ja, jak zakończylem 1-sza przygode z motocyklami trwała ona 6 lat.(etz-250) teraz mam 42 lata i 954 mam go 4 sezon, teraz mysle o wymianie na k7 lub 1000rr 2008. Pisze to po to, zebys czasami nie myslal ze skonczyles ze sportami, jak już łykles tego babsztyla( jak to mowia) to powróci jak bumerang tylko z wiekszą siłą.
Jak po przerwie wróciłem do motocykli kupiłem 954 to byłem odstawiony przez zone od wszystkich przyjemności, trwało to przez jakies półtora miesiąca, a jak przychodziło co do czego, to kazywała pójść do garażu- cytuje: idz sobie do garazu średnica rury wydechowej podobna jak motot ważniejszy itd. teraz już sie pogodziła.
yogi - Ciebie też to czeka, powodzenia!
Jak po przerwie wróciłem do motocykli kupiłem 954 to byłem odstawiony przez zone od wszystkich przyjemności, trwało to przez jakies półtora miesiąca, a jak przychodziło co do czego, to kazywała pójść do garażu- cytuje: idz sobie do garazu średnica rury wydechowej podobna jak motot ważniejszy itd. teraz już sie pogodziła.
yogi - Ciebie też to czeka, powodzenia!
- Lodzia
- Posty: 211
- Rejestracja: 01 kwietnia 2007, 22:25
- Motocykl: GIXER 1000 K7
- Rok produkcji: 2007
- Lokalizacja: Czarnków
Yogi popieram Jacka. ja mam 34 lata, od dziesięciu lat jestem żonaty, mam dwóch zajebistych synów (8 i 9 lat) i ani myślę rozstawać sie ze sportami. Za bardzo lubię smigac aby z tego zrezygnować. Zresztą starszy syn jeździ swoim mini bikiem i quadem a młodszy quadem więc cała rodzina ma tego bakcyla
Pozdrawiam
- sisi1623
- Posty: 244
- Rejestracja: 20 marca 2008, 23:43
- Motocykl: CBR 1000rr kosa z USA
- Rok produkcji: 2005
- Lokalizacja: Drzewica/
koniec enduro czas na 954
witam kolegow. ja juz jezdze od dziecka. mam teraz 22 lata. wczesniej jezdzilem stara dziadka wsk-a, pozniej czas przyszedl na enduro MTX 125. mialem nik kilka wypadkow. ale to normalne jest jezdzac takim motorem po lesie w moim wieku. dla takiego kolesia jak ja tym motorkiem sezon trwal w polsce caly rok. w zime mialem wiekszosc wypadkow. jezdzilem nim bo bylo fajnie ale i nie stac mnie bylo na nic wiekszego. sprzedalem wkoncu enduro wyjechalem za granice i kupilem w tym sezonie cbr 954 rok 2003. pierwszy moj powazny motocykl. jezdzac enduro czegos mi brakowalo. a gdy nabylem 954 mam juz chyba wszystko. kazdy odradzal mi bo za szybki za duza moc i takie tam. ale jak ktos umie jezdzic to bedzie jezdzil na wszystkim. co prawda nie latam juz na kole ale nie ukrywam tego ze juz mnie korci....
"POLICJA "stoj bo strzelam .......... ze sprzegla hehe
-
Yogi
- Posty: 101
- Rejestracja: 10 marca 2007, 18:03
- Motocykl:
- Lokalizacja: ____
Dziadku to Tyyy?Jacek pisze: Yogi to Szczawik jeszcze![]()
[ Dodano: Czw Maj 22, 2008 7:40 am ]
nie mozna miec wszystkiego. najlepiej miec dwa a najlepiej 3 - ale to juz inna bajka.sisi1623 pisze: jezdzac enduro czegos mi brakowalo. a gdy nabylem 954 mam juz chyba wszystko.
patrzac na czestotliwosc mojej jazdy - szkoda sprzeta. wlasciwie stoi w garazu.
mam plan zeby córę wlozyc na malego quada za iles tam lat.
a to byc moze moje przyszle cacko (przepraszam za markę

