padaki... ;/ wytrzymałość cbr-mit?
-
jaro
- Posty: 66
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 02 lutego 2008, 19:41
- Motocykl: sc59
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: wrocek
Ja nigdy nie narzekałem na cbr .tylko dla mnie podstawa jest kupic konkretny moto z dobrych rąk bo nie brakuje u nas padaczek i zajebistych niby okazji .Sam jak szukałem dla siebie 1000 rr bo natknąłem się na pare szrotów które oczywiście miały tytuł na alegro np."stan igła:" może chłopak był wcześniej krawcem i mu sie cos pomyliło.W końcu miałem dość i pojechałem po moto do Niemiec,jak cos tylko z tamtąd ściągam i nie mam problemów.
- trauma
- Posty: 279
- Rejestracja: 15 kwietnia 2009, 19:39
- Motocykl: CBR 929 RR
- Rok produkcji: 2000
- Lokalizacja: Lublin
słuchaj nie każdego jest stać żeby kupić sobie rocznik 2000+... ale myśle ,ze za kwotę 10tys to juz bladego mozna kupic w dobrym stanie... akurat modele które oglądałem albo coś pukało podejrzanie... albo lepione niczym z gliny. Dlatego takie rozgoryczenie... Zamierzam kupic moto i jeździć nim jakiś dłuzysz czas.. tam kolega wyżej rozumie o co chodzi żeby nie wydać $ na jakiegoś szrota. W Hondzie jestem zakochany i koniecznie chce miec fajera... moze to ja mam jakies pecha ze trafiam na szroty.kubahsb pisze:trauma twoj sposob wyslawania sie nie pozwala aby traktowac Cie powaznie.
Nie dziwie sie ze pojechali po tobie niektorzy.
ja jeszcze dorzuce taką małą oczywistą oczywistość :
Statystycznie Wiekszy odsetek motocykli sprawnych technicznie mają te wyprodukowane juz w XXI wieku.- trudne zdanie.
-
kacza
- Posty: 24
- Rejestracja: 20 października 2008, 21:40
- Motocykl: CBR 900RR sc 28
- Rok produkcji: 1994
- Lokalizacja: z kapusty
Człowieku ale ty CENZURA.... bzdury jak mały kazio.... Większość na tym forum śmie twierdzić że piece od sc28 jak i sc33 są jak woły robocze i ciężko je zajechać . Miałeś okazję pokatować (w pełnym tego słowa znaczeniu) przez dłuższy czas np. kultową już sc33 ??? Naprawde trzeba się postarać zęby coś CENZURA.... a zwłaszcza panewki. Ciekawe czy Ty byłeś taka alfa i omega jak kupowałeś swoją 929 z XXI wiekukubahsb pisze:trauma twoj sposob wyslawania sie nie pozwala aby traktowac Cie powaznie.
Nie dziwie sie ze pojechali po tobie niektorzy.
ja jeszcze dorzuce taką małą oczywistą oczywistość :
Statystycznie Wiekszy odsetek motocykli sprawnych technicznie mają te wyprodukowane juz w XXI wieku.- trudne zdanie.
Trauma - nie kupuj moto z wszelkiego rodzaju komisów i od ludzi którzy zajmują się sprowadzaniem sprzętu do Polski bo oni chcą zarobić za dużo i naprawde niewiele dają kasy za motocykle przez nich kupowane a co za tym idzie nie kupują motocykli w stanie bdb tylko strupy które potem z powodzeniem reanimują i sprzedają dużo drożej w niby stanie idealnym.
Jak jest taka możliwość to pojedź do serwisu na obejrzenie moto i zapłać za taką usługę (lepiej stracić kilka stówek niż kilka tysięcy ).
Jak jesteś już na forum to postaraj się kupić od kogoś z forum kto ma dobrą opinie jeżeli chodzi o dbałość o sprzęt (było kilka takich moto ostatnio do pogonienia w dobre ręce).
Nie wierz w przebiegi typu 25 -30 tysi.
Pooglądaj kilka cbr'ek i wtedy będziesz wiedział w jakim są stanie te dojechane.
Jak masz jakiś upatrzony sprzęt to napisz na forum może ktoś obluka Ci niuńkę i będziesz miał lepsze rozeznanie jak osobiście po nią pojedziesz ( najlepsze są miny sprzedających jak spytasz się po 30 sekundach patrzenia na moto o usterkę którą można dostrzec co najmniej po 20 min uważnego przyglądania się)
Jak jedziesz po sc 33 to weź kogoś kto na takim modelu śmiga ale tak na całego a nie jak emeryt.
I tak jak cziken napisał - dobre i zadbane moto widać od razu po najmniejszych śrubkach ,drobiazgach ..... Miałem znajomego który jak kupował moto to brał czystą białą szmatkę i przecierał ją zamoczoną w benzynie ekstrakcyjnej po manetkach
Powodzenia przy kupnie i szukaniu (albo na odwrót ) i omijaj ''grzmiące panewy ''z daleka
- trauma
- Posty: 279
- Rejestracja: 15 kwietnia 2009, 19:39
- Motocykl: CBR 929 RR
- Rok produkcji: 2000
- Lokalizacja: Lublin
i tak też zamierzam robić kolego kacza... bede prosił aby ktoś z okolic zbadał sprzęt... bo już denerwuje mnie nawijanie km na darmo.. dzwonie niby wszystko ladnie chodzi itp... przyjezdzam a tam wszystko klekocze a wlasciciel mowi tylko " on tak jeździł i było ok"... albo że "to normalne w tych sprzętach..." nic tylko w ryj lać... ehh polska... byle by opchnąć..
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Baidu [Spider] i 2 gości