Moto oprócz plastików w zasadzie nie uszkodzone, do wymiany serwisówki i pług, lekko otarta czacha i kilka innych drobiazgów (lusterko, klamka, kierunkowskaz). Słyszałem że firma ubezpieczeniowa wycenia uszkodzone moto i dopłaca różnicę do wyliczonej przez siebie wartości giełdowej. Może ktoś ma jakies doświadczenia w tym temacie i ewentualnie wie czy można sie w jakiejś formie odwołać od za niskiej kwoty odszkodowania - pozdrawiam...uważajcie na skrzyżowania...
"Szkoda całkowita" wyliczona przez rzeczoznawcę
- firemanek1972
- Posty: 14
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 03 czerwca 2012, 14:22
- Motocykl:
- Lokalizacja: Mazury
"Szkoda całkowita" wyliczona przez rzeczoznawcę
Witam, panowie może ktoś z was miał do czynienie ze szkoda całkowitą. Miałem wypadek motocyklowy opisałem to na forum, rzeczoznawca wycenił szkode całkowitą. http://forum.fireblade.pl/topics38/tak- ... t11980.htm
Moto oprócz plastików w zasadzie nie uszkodzone, do wymiany serwisówki i pług, lekko otarta czacha i kilka innych drobiazgów (lusterko, klamka, kierunkowskaz). Słyszałem że firma ubezpieczeniowa wycenia uszkodzone moto i dopłaca różnicę do wyliczonej przez siebie wartości giełdowej. Może ktoś ma jakies doświadczenia w tym temacie i ewentualnie wie czy można sie w jakiejś formie odwołać od za niskiej kwoty odszkodowania - pozdrawiam...uważajcie na skrzyżowania...
Moto oprócz plastików w zasadzie nie uszkodzone, do wymiany serwisówki i pług, lekko otarta czacha i kilka innych drobiazgów (lusterko, klamka, kierunkowskaz). Słyszałem że firma ubezpieczeniowa wycenia uszkodzone moto i dopłaca różnicę do wyliczonej przez siebie wartości giełdowej. Może ktoś ma jakies doświadczenia w tym temacie i ewentualnie wie czy można sie w jakiejś formie odwołać od za niskiej kwoty odszkodowania - pozdrawiam...uważajcie na skrzyżowania...
-
Wariat79
- Posty: 695
- Rejestracja: 28 marca 2010, 19:39
- Motocykl: Było 954rr jest R1 Rn12
- Rok produkcji: 2002
- Lokalizacja: Wyszogród
Wyliczyli ci całkowitą bo dla nich wyjdzie mniej niż by ci mieli zwrócić za remont tzn. naprawa przekroczyła by wartość rynkową motocykla. Miałem taki przypadek co prawda z autem, ale myślę, że tu jest tak samo. Odwołać się zawsze możesz, decyzji raczej nie zmienią ale może dołożą parę groszy. Sam stwierdzisz czy wyremontować i latać dalej czy lepiej rozsprzedać na graty czy w całości dołożyć do odszkodowania i kupić nowego szpeja. A jeśli nie tajemnica to na ile ci wyliczyli odszkodowanie?
Jeżeli zostało wpisane wszystko na pierwszych oględzinach i już masz szkodę całkowitą to wypłacą pozostałość czyli ; od wartości moto (8000 zł) odliczą to co dobre czyli dostaniesz pozostałość,czyli mniejszą częśc wartości . Ale możesz naprawiać na częściach giełdowych na rachunki do 100% wartości moto. A całka w takich motorach przy niewielkim uszkodzeniu wychodzi zawsze-czasza 3500zł serwisówka około1500 zł, płóg z 2000zł ( ceny przybliżone) częsci moto sie nie lakieruje,wszystko serwis
konie w każdej postaci 
-
cezarmm
- Posty: 18
- Rejestracja: 14 marca 2011, 20:35
- Motocykl: sc33
- Rok produkcji: 1998
- Lokalizacja: Warszawa
Kolego a gdzie miałeś ubezpieczone moto? Mogę Ci napisać jak jest przy szkodzie całkowitej na aucie w PZU bo miałem taki przypadek, cwaniaki wystawiają auto na aukcji biorą najwyższą ofertę i odejmują kwotę od wartości pojazdu w chwili zdarzenia, odejmują jeszcze kwotę manipulacyjną i wychodzi odszkodowanie, czyli jeżeli pojazd warty 15tys, ktoś dał na aukcji 4tys to dodają 1tys, całość odejmują i dostajesz 10 tys odszkodowania, sam decydujesz czy pojazd sprzedaż temu z aukcji czy zatrzymasz, tylko że.... U mnie rzeczoznawca celowo nie wykazał uszkodzeń żeby ktoś więcej zaoferował na aukcji, czyli mniej musieli płacić ale narobiłem hałasu i ponownie sprawę rozpatrywali a ja ugrałem kolejne tysiące. Trzeba ich pilnować na każdym kroku bo to są niezłe cwaniaki, ciekawe czy do moto jest taka sama procedura
-
toper-utl
- Staly Bywalec

- Posty: 1036
- Rejestracja: 24 kwietnia 2008, 21:04
- Motocykl: SC33
- Rok produkcji: 99
- Lokalizacja: Łódź
W kazdym towarzystwie ubezpieczeniowym jest podobnie. Jaka decyzja by nie była, zawsze warto sie odwoływać, jeszcze nie miałem sytuacji aby nie dołożyli. OC ma za zadanie doprowadzenie pojazdu do stanu sprzed szkody - ale tylko do 100% jego wartosci przed uszkodzeniem. Poczekaj ile ci wylicza, a pozniej działaj, chyba ze chcesz zostac przy tym moto to wstawiaj do aso i rob bezgotowkowo, przy tych uszkodzeniach powinienes sie zmiescic w 100% wartosci moto. A do kieszeni wezmiesz to co dostaniesz ze zdrowotnego - tu bedzie znacznie wiecej niz za moto (pilnuj tylko wszystkich papierkow potwierdzajacych leczenie, jak najwiecej chodz na rehabilitacje, do wszelkich doktorow i nie spiesz sie bo w tym przypadku czas dziala na twoja korzysc - im dluzsze leczenie tym wieksza kasa, rob kserówki wszystko co ma z tym zwiazek, skierowania na badania, potwierdzenia rehabilitacji, karty leczenia ze szpitala i poradnii itp... to SUPER WAZNE!!!! ). Ja mialem mala kolizje ponad 2 lata temu i caly czas sie jeszcze lecze, czasami warto poczekac..... tym bardziej ze to twoje zdrowie i warto sie dobrze wykurowac.... Oczywisce szkode na zdrowiu zglos wczesniej, a zlikwidujesz ja juz po zakonczeniu leczenia.
Aaaa i jeszcze jedno jesli masz ubezpieczenie na zdrowie, w pracy, domu itp to tez zglos z niego szkode, nie tylko z OC sprawcy. W tej sytuacji ile masz ubezpieczen tyle wypłat dostaniesz, sumy nie beda rowne, najwiecej jest z OC sprawcy, ale z innych tez warto pare groszy wytargac....
Aaaa i jeszcze jedno jesli masz ubezpieczenie na zdrowie, w pracy, domu itp to tez zglos z niego szkode, nie tylko z OC sprawcy. W tej sytuacji ile masz ubezpieczen tyle wypłat dostaniesz, sumy nie beda rowne, najwiecej jest z OC sprawcy, ale z innych tez warto pare groszy wytargac....
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość