Burak na drodze jakich mało :/
- DOMEL
- Posty: 680
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 31 maja 2009, 10:27
- Motocykl: 1000rr Repsol
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Mrozy
- redjac
- Posty: 199
- Rejestracja: 26 lipca 2011, 09:39
- Motocykl: cbr954, Husky Te 610 SM ;)
- Rok produkcji: 2002
- Lokalizacja: LipskoRad
A ja wręcz przeciwnie...mam dobre zdanie o puszkach;) fakt zdarzają się zazdrosne dusze, bo np żona im nie pozwala jeździć, cipy nie chłopy hehe lub burak w bulwarówce chce przykozaczyć i lasce pokazać jak to dobrze zbiera się 3tonowy czołg;)
Jednak na SZCZĘŚCIE z 90% przypadków to ludzie widzący mnie, robiący miejsce, puszczający na pole position, czy nawet w trasie się usuwają jako pojazdy wolniejsze;), często machają, uśmiechają się itd...Czasem myślę że po prostu się mnie boją
Jednak na SZCZĘŚCIE z 90% przypadków to ludzie widzący mnie, robiący miejsce, puszczający na pole position, czy nawet w trasie się usuwają jako pojazdy wolniejsze;), często machają, uśmiechają się itd...Czasem myślę że po prostu się mnie boją
-
MILO
- Posty: 480
- Rejestracja: 11 stycznia 2011, 20:08
- Motocykl: CBR SC28
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Stara Iwi
ja dziś wracałem do domu z miasta i wjechałem przed pewną panią w hondzie. Minę miała nie za ciekawą ale jak machnąłem ręką na powitanie, od razu patrze banan u pani na twarzy się pojawił a jechała z inną leciwą kobietą
tak wiec szanujmy się na wzajem... Szkoda ze tego nie nagrałem wyglądało naprawdę fajnie ...
Inna akcja stoję na światłach koło autobusu MPK widzę zmarnowany kierowca. macham jest uśmiech... kontakt jest... to pokazuję że może zamiana ... gość kiwa głową że "TAK";) i z uśmiechem jedziemy dalej....
Szanujmy innych a oni będą szanować nas
Inna akcja stoję na światłach koło autobusu MPK widzę zmarnowany kierowca. macham jest uśmiech... kontakt jest... to pokazuję że może zamiana ... gość kiwa głową że "TAK";) i z uśmiechem jedziemy dalej....
Szanujmy innych a oni będą szanować nas
-
slawoo21
- Posty: 65
- Rejestracja: 02 stycznia 2012, 16:54
- Motocykl: 929 RR '01
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Jastrzębi
Ludzie ja szanuje każdego na prawdę... Ale jestem takim człowiekiem, że kto mi nie okaże szacunku to ja mu także nie okażę i nie ma przepuść, bo niby dlaczego? Też miałem naprawdę kilka zajebistych akcji z kierwocami puszek, ale dla mnie to była mega przeginka.. Nie jestem jakimś władcą polskich dróg. Każdy jeździ tym czym chce jeden woli traktor, drugi auto, a ja wolę motocykl proste jak konstrukcja cepa
. Tylko tu chodzi o tą CENZURA metalność, że jedzie jakiś cep w aucie i uważa, że tylko droga jest dla niego, a wcale tak nie jest... To nie jest tak, że tylko ich krytykuje i w ogóle bo sam jeżdżę autem, ale dzisiaj np. pomogłem kilku kierowcą aut w ominięciu mega wielkiej koparki, a później mi podziękowali na światłach.. Super nic dodać nic ująć i takie coś jak najbardziej rozumie.. Ale CENZURA się w motocykl to już nie...
-
slawoo21
- Posty: 65
- Rejestracja: 02 stycznia 2012, 16:54
- Motocykl: 929 RR '01
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Jastrzębi
Zależy od lusterka jedno jest masywniejsze drugie nie, a ile siły to Ci nie powiem bo byłem tak nakręcony no i oczywiście adrenalina.. Lustereczko potraktowałem z buta wystawilem nogę i ostro z kopyta trzymało się jeszcze na czymś, ale na pewno jest do wymiany...chanbord pisze:A mi się podoba to co zrobiłeś. Trąbienie i wyzywanie bym odpuścił ale taranowania już nie.
Podpowiedz koledze. Dużo siły trzeba użyć żeby oberwać lusterko? Użyłeś nogi czy ręki? Uderzyłeś z góry czy po prostu złapałeś i wyrwałeś.
- maciekx
- Moderator

- Posty: 1546
- Rejestracja: 18 maja 2011, 20:50
- Motocykl: 929 -> GSX-R 1000 k5
- Rok produkcji: 2005
- Lokalizacja: Mrągowo
ja osobiście nie odważyłbym się próbować urwać lusterka bo cholera wie na kogo trafisz, a co bybyło jakby lekko odbił w bok i zepchnął cię z drogi na czołówkę z innym autem lub w jakiś słup to nie dla niego źle by się to skończyło, wydaje mi się że trzeba dzwonic na psy i tyle od razu że stałeś w miejscu spokojnie a on cię uderzył i tyle,
urwałeś mu lusterko no hmm należało mu się, tylko teraz strach pomyśleć co następnego zrobi dla innego motocyklisty, albo i nie bo może już się uspokoi cholera wie, fakt faktem to niezły s k urwiel z niego
urwałeś mu lusterko no hmm należało mu się, tylko teraz strach pomyśleć co następnego zrobi dla innego motocyklisty, albo i nie bo może już się uspokoi cholera wie, fakt faktem to niezły s k urwiel z niego
- slamann
- Posty: 660
- Rejestracja: 02 marca 2009, 20:45
- Motocykl: HONDA CBR 1000RR
- Rok produkcji: 2004
- Lokalizacja: Olesno
- Max_929
- Moderator

- Posty: 1016
- Rejestracja: 21 marca 2010, 17:26
- Motocykl: CBR929
- Rok produkcji: 2000
- Lokalizacja: Suwałki
slamann, hahaha dobre
ja w tamtym sezonie z kolega stajemy miedzy samochodami na czerwonym i po mojej prawej stało Cinquecento a w nim 5 osób
jakiś młody ziomek na za kiero ,no i jak to na skrzyżowaniu dawaliśmy lekko po obrotach z nudów
aż tu po mojej prawej co ?? ziomek w fiacie tak samo jak ja lekko po obrotach i sie śmieje no to ja do odcięcia co gorsza on też bynajmniej próbował haha fiat jęczał jak by miał zaraz sie rozpaść
a on mu dalej hehe i ja i oni w aucie beczeliśmy ze śmiechu kozaki 
ja w tamtym sezonie z kolega stajemy miedzy samochodami na czerwonym i po mojej prawej stało Cinquecento a w nim 5 osób
-
slawoo21
- Posty: 65
- Rejestracja: 02 stycznia 2012, 16:54
- Motocykl: 929 RR '01
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Jastrzębi
To ja wam opowiem wczorajszą akcje, jadę sobie do katowic i podjeżdżam na światła, a obok mnie stała BMW. Gościu przegazówa, patrze się na niego a on pokazuje, żeby ja też przegazował no to heja, przegazowalem.. Zaraz podjeżdża motocyklista i mowie siemanko , lewa w góre.. Zaraz dokładnie przyjrzałem się temu motocyklowi, a to policja hehehe
.. Powiedział tylko do mnie, żebym tak nie robił, a ja okej
i już... Na następnych światłach gościu z BMW mnie przeprosił 
- CODA
- Posty: 155
- Rejestracja: 17 czerwca 2010, 16:45
- Motocykl: SC57
- Rok produkcji: 2004
- Lokalizacja: W-wa
A ja nie rozumiem takich gości... w sensie chłopaczyn w autkach chcących się łapać spod świateł. Generalnie unikam jak ogania, bo to nigdy nie wiesz na kogo trafisz. Kiedyś miałem taką przygodę z dwoma krótkowłosymi z BMW. Co światła dojeżdżałem na początek peletonu i jechałem swoim tempem. A ci debile przepychali się, wyprzedzali, zajeżdżali mi drogę i hebel bo czerwone. No to ja znowu środkiem na początek pod kreskę i jadę dalej, a ci znowu, między samochodami na pełnym gazie... wyprzedzali i zajeżdżali drogę... w końcu na jednych światłach stanęliśmy obaj na początku i niestety... wystartowaliśmy, jechałem równolegle z nimi, przy jakiś 160 im się albo moc skończyła albo odwaga, więc dokręciłem i chłopaki już dalej mnie nie gonili. Ogólnie cholernie przykra sprawa bo takie cwele jak wyprzedzą to mają tendencję do zajeżdżania drogi chyba żeby pokazać jakie to z nich kozaki.
Ale kiedyś dla odmiany jak wracałem z kina to czekał na mnie gostek GTR'em na stacji. Ja akurat z kina wracałem więc ubrany byłem w kask i rękawice, guma zimna, silnik się dogrzał, wytoczyliśmy się ze stacji i on rura... marchewy, tumany dymu, pełna odcina, ja po gazie ale guma nic nie trzymała. Wiec na światłach jak załączył procedurę startową to mu tylko podziękowałem za chęci, wytłumaczyłem że jestem goły i nie będę się z nim w trampkach ścigać, na co się uśmiechnął kiwnął głową i tak sobie jechaliśmy spacerkiem po mieście. On w końcu na któryś światłach spotkał chętnego, więc pożeganlim się uniesioną łapką i każdy pojechał w swoja stronę.
Ale i tak zdecydowana większość to małolaty których fantazja ponosi i po których można się spodziewać wszystkiego.
Ale kiedyś dla odmiany jak wracałem z kina to czekał na mnie gostek GTR'em na stacji. Ja akurat z kina wracałem więc ubrany byłem w kask i rękawice, guma zimna, silnik się dogrzał, wytoczyliśmy się ze stacji i on rura... marchewy, tumany dymu, pełna odcina, ja po gazie ale guma nic nie trzymała. Wiec na światłach jak załączył procedurę startową to mu tylko podziękowałem za chęci, wytłumaczyłem że jestem goły i nie będę się z nim w trampkach ścigać, na co się uśmiechnął kiwnął głową i tak sobie jechaliśmy spacerkiem po mieście. On w końcu na któryś światłach spotkał chętnego, więc pożeganlim się uniesioną łapką i każdy pojechał w swoja stronę.
Ale i tak zdecydowana większość to małolaty których fantazja ponosi i po których można się spodziewać wszystkiego.