Wczoraj w domu impreza, w której za mocno nie uczestniczyłem, gdyż miałem sobie za miasto wypad zrobić. Grzecznie poszedłem spać, by grzecznie potem wstać. Wstałem,wykonałem wszystkie niezbędne czynności. Poszedłem do garażu, wystawiłem moto, założyłem kombi, buty. Wróciłem do garażu po kask i wychodząc namierzyłem napoczętą butelkę wody, stojącą obok pełnych zgrzewek. Odkręciłem, przechyliłem, wziąłem kilka sporych łyków. Woda okazała się spirytusem
Oszukać przeznaczenie :)
- zinnej
- Posty: 186
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 01 lutego 2011, 23:23
- Motocykl: HondaCBR 929
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Gdynia
Oszukać przeznaczenie :)
Muszę się tym podzielić
Życie czasem potrafi roz***ać.
Wczoraj w domu impreza, w której za mocno nie uczestniczyłem, gdyż miałem sobie za miasto wypad zrobić. Grzecznie poszedłem spać, by grzecznie potem wstać. Wstałem,wykonałem wszystkie niezbędne czynności. Poszedłem do garażu, wystawiłem moto, założyłem kombi, buty. Wróciłem do garażu po kask i wychodząc namierzyłem napoczętą butelkę wody, stojącą obok pełnych zgrzewek. Odkręciłem, przechyliłem, wziąłem kilka sporych łyków. Woda okazała się spirytusem
[kto to to tam zostawił???] Odłożyłem więc ją, kask. Wyszedłem na zewnątrz, zapaliłem fajkę, schowałem moto. Wróciłem do domu, zdjąłem kombinezon i wyciągnąłem z lodówki piwo.... jakoś to będzie 
Wczoraj w domu impreza, w której za mocno nie uczestniczyłem, gdyż miałem sobie za miasto wypad zrobić. Grzecznie poszedłem spać, by grzecznie potem wstać. Wstałem,wykonałem wszystkie niezbędne czynności. Poszedłem do garażu, wystawiłem moto, założyłem kombi, buty. Wróciłem do garażu po kask i wychodząc namierzyłem napoczętą butelkę wody, stojącą obok pełnych zgrzewek. Odkręciłem, przechyliłem, wziąłem kilka sporych łyków. Woda okazała się spirytusem
Drive like there's no tomorrow - there won't be.
-
gumis_rs50
- Posty: 131
- Rejestracja: 19 września 2010, 13:49
- Motocykl: było SC57B obecnie brak
- Rok produkcji: 2006
-
palik82
- Posty: 69
- Rejestracja: 18 grudnia 2008, 20:31
- Motocykl: honda cbr 900 (929)
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: częstocho
hehehe tak mialo być, ja podobnie jak Pit wierze w takie rzeczy.
Cztery lata temu lecieliśmy z żoną do Egiptu, odlot z Warszawy 8 rano, po co będziemy jechać autem, placić za parking, pojedziemy pociągiem. Pociąg o 3 rano, na 6.30 w warszawie. Oczywiście wysiedliśmy na zlej stacji o godz. 7.00 i jak sie okazalo do przejechania pol warszawy w najbardziej chu... godzinie, no to co trza się spieszyć, Pan taksówkarz tak sie przejąl że CENZURA... jak szalony, jep stuczka, delikatna, z winy taksiarza negocjacje z poszkodowaną kobietą (miala lekko porysany zderzak), żona już ryczy jak bóbr. dobra tamta wzięla stówkę, gaz do dechy jedziemy dalej. 7.45 jestesmy na lotnisku (kolejna 100zl albo 150 dla taksiarza) , zazwyczaj bramki zamykane są 30 min przed odlotem więc raczej już przygotowani na fiasko. samolot mial male opóźnienie, jest wpuścili nas. zdążyliśmy. dwa dni później żona wypie... się na quadzie na pustyni. zlamany palec z przestawieniem kości, pęknięta kość lonowa, czolo, ręcę nogi zdarte że myslalem że trza bedzie motor i auto sprzedac na operacje plastyczne. reszta urlopu w klinice, odlecielismy planowanym lotem powrotnym. oczywiście ubezpieczenie w pelni pokrylo koszty leczenia, żona w pelni zdrowa nie trzeba bylo robic opracji plastycznych
od tamtej pory na quady nie patrzy ale na bika wsiadac nie ma oporów
Dlatego jak wszystkie zdarzenia losowe są na niekorzyść lepiej odpuścić.
Poniżej kilka fotek jakby ktoś nie wierzyl
Cztery lata temu lecieliśmy z żoną do Egiptu, odlot z Warszawy 8 rano, po co będziemy jechać autem, placić za parking, pojedziemy pociągiem. Pociąg o 3 rano, na 6.30 w warszawie. Oczywiście wysiedliśmy na zlej stacji o godz. 7.00 i jak sie okazalo do przejechania pol warszawy w najbardziej chu... godzinie, no to co trza się spieszyć, Pan taksówkarz tak sie przejąl że CENZURA... jak szalony, jep stuczka, delikatna, z winy taksiarza negocjacje z poszkodowaną kobietą (miala lekko porysany zderzak), żona już ryczy jak bóbr. dobra tamta wzięla stówkę, gaz do dechy jedziemy dalej. 7.45 jestesmy na lotnisku (kolejna 100zl albo 150 dla taksiarza) , zazwyczaj bramki zamykane są 30 min przed odlotem więc raczej już przygotowani na fiasko. samolot mial male opóźnienie, jest wpuścili nas. zdążyliśmy. dwa dni później żona wypie... się na quadzie na pustyni. zlamany palec z przestawieniem kości, pęknięta kość lonowa, czolo, ręcę nogi zdarte że myslalem że trza bedzie motor i auto sprzedac na operacje plastyczne. reszta urlopu w klinice, odlecielismy planowanym lotem powrotnym. oczywiście ubezpieczenie w pelni pokrylo koszty leczenia, żona w pelni zdrowa nie trzeba bylo robic opracji plastycznych
Dlatego jak wszystkie zdarzenia losowe są na niekorzyść lepiej odpuścić.
Poniżej kilka fotek jakby ktoś nie wierzyl
coco jumbo i do przodu
- zinnej
- Posty: 186
- Rejestracja: 01 lutego 2011, 23:23
- Motocykl: HondaCBR 929
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Gdynia
Mocna sprawa Palik.. u mnie przeszło bez mniejszego echa. Kilka osób po prostu się uśmiało, a ja się tego dnia upiłem lekko, co dla mnie okazało się dość lajtowe - po prostu inni musieli być w stanie dźwignąć mnie i mój stan
a przysięgam, byłem dziś wyjątkowo CENZURA
[ Dodano: Nie Maj 29, 2011 10:03 pm ]
uuupierdliwwwyyyy - ten wyraz też cenzura wymazała???? ooooo losieeeee
[ Dodano: Nie Maj 29, 2011 10:37 pm ]
skoro wrzucamy zdjęcia - oto p lewej zakamuflowany spiryt
[ Dodano: Nie Maj 29, 2011 10:51 pm ]
OTO ON
[ Dodano: Nie Maj 29, 2011 10:03 pm ]
uuupierdliwwwyyyy - ten wyraz też cenzura wymazała???? ooooo losieeeee
[ Dodano: Nie Maj 29, 2011 10:37 pm ]
skoro wrzucamy zdjęcia - oto p lewej zakamuflowany spiryt
[ Dodano: Nie Maj 29, 2011 10:51 pm ]
OTO ON
Drive like there's no tomorrow - there won't be.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
