pisali, że najechal na tył samochodu...wiec umial CENZURA...na prostej jak wiekszosc nowicjuszy,ale zabraklo umiejetnosci hamowania. a prawo jazdy jest potrzebne chociazby przy stluczce,zeby te qr wy w mundurach inaczej patrzyly....
zal chlopa;
podobno to juz 100 motocyklista w tym roku
[*] Lokaty =(
- Yarson 954
- Staly Bywalec

- Posty: 963
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 18 marca 2008, 20:58
- Motocykl: 954,929 pora na 1000RR
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Varsovia
- misiopajur
- Posty: 414
- Rejestracja: 18 lutego 2008, 18:05
- Motocykl: CBR 929 + YZ 250f +DR-Z 400 E leśny naqrwiacz
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: LONDYN
POSŁUCHAJ STARSZEGO KOLEGIMichał86 pisze:Kolego wybacz to że nie miał prawka (kawałek plastiku) to nie umiał jeździć?? A jak ja nie mam karty rowerowej to nie umiem jeździć na rowerze?? liczą sie umiejętności . aa nie kawałek głupiego plastiku co możesz sobie kupić za kase? Powiedz mi czego nauczysz sie na tej ósemce i jazdy za L pewnie składania sie na kolano jazdy na kole itp albo Qwa niczego gdzie jest sprzęgło?? i gaz ?? A prawdziwego życia na drodze ??? gdzie kieruje zazdrość też tam uczą ?? ? I półgłówków to sobie znajdź ii nie obrażaj go bo go już nie ma!! ii nie masz do tego prawa bo go nie znałeś .....misiopajur pisze:..HM.sezon się zaczął i w tym roku widze ze na pierwsze "MIĘSO" idą PÓŁGŁÓWKI bez prawka..
POLECAM każdemu napaleńcowi bez prawka przed kupnem moto pokręcić z jeden dzień ÓSEMKI na placu---wtedy zobaczą jak mało potrafią ,i jakiego rodzaju motocykl są w stanie dosiadać(125cm)
Pogrzeb w Środę o godzinie 9 spotykamy sie o 8:30 w Rudzie Śl Halemba na stacji Bp
....wjedz bladym na ósemke i zrób choc jedno okrążenie...
ale najpierw zamontuj klatke bo szkoda plastików i kolan
Mam za sobą 150tys km przejechanych na moto i dopiero jazda w terenie nauczyła mnie praw fizyki i otworzyła mi oczy ,ze nic nie umiałem -umiejętności panowania nad maszyną były znikome-teraz już jest lepiej
Polecam każdemu co jakiś czas wjechac na ósemkę w szkole jazdy .
Polecam też przejechać się w lesie na enduro(poćwiczyć hamowanie gdy przyczepnośc kól jest znikoma)
- chanbord
- Posty: 592
- Rejestracja: 06 sierpnia 2009, 21:15
- Motocykl: był zawsze moim marzeniem
- Rok produkcji: 2018
- Lokalizacja: Ziemia
Motocykli przybywa z roku na rok coraz więcej. Więcej też będzie takich nieszczęść. Prawdą jest też to, że w Polsce jeździ się na "złamanie karku". W innych krajach bardziej cywilizowanych nie ma takiego szaleństwa wszechobecnego na drogach.
Uważam, że do takich mocnych motocykli jakimi się poruszamy trzeba dorosnąć. Praktyka też jest potrzebna ale najbardziej wyobraźnia.
Zbliżam się wiekiem do 40-tki i jeszcze nie raz mnie poniesie i zapindalam bez opamiętania. Młody człowiek w wieku 20 lat ma jeszcze większe zapotrzebowanie na adrenalinę i lans prędkości. Często też wyobraźnia takiego młodego człowieka nie jest taka doskonała i przewidująca. Oczywiście nie jest to regułą tak więc nie piszcie, że nie wszyscy młodzi tacy są. Wiem o tym, ale prawda jest taka, że młodość rządzi się swoimi prawami.
Następny aspekt to taki, że gdyby nowy motocyklista musiał przejść przez kolejne etapy uprawnień i wielkości motocykli to byłoby mniej takich wypadków. Gdyby motocykl osiągał prędkość maksymalną np 130 km/h nie byłoby tylu nieszczęść. Po dwóch latach troszkę większy... i znowu większy.... U nas jeszcze tego nie ma. Niektórzy mają respekt przed mocą i nie rzucają się na głęboką wodę, ale wielu tego nie odczuwa, bo lans im na to nie pozwala. Później są efekty.
Każdego życia jest szkoda. Najbardziej cierpią na takich tragediach bliscy zmarłego.
Kondolencje dla rodziny i przyjaciół.
Uważam, że do takich mocnych motocykli jakimi się poruszamy trzeba dorosnąć. Praktyka też jest potrzebna ale najbardziej wyobraźnia.
Zbliżam się wiekiem do 40-tki i jeszcze nie raz mnie poniesie i zapindalam bez opamiętania. Młody człowiek w wieku 20 lat ma jeszcze większe zapotrzebowanie na adrenalinę i lans prędkości. Często też wyobraźnia takiego młodego człowieka nie jest taka doskonała i przewidująca. Oczywiście nie jest to regułą tak więc nie piszcie, że nie wszyscy młodzi tacy są. Wiem o tym, ale prawda jest taka, że młodość rządzi się swoimi prawami.
Następny aspekt to taki, że gdyby nowy motocyklista musiał przejść przez kolejne etapy uprawnień i wielkości motocykli to byłoby mniej takich wypadków. Gdyby motocykl osiągał prędkość maksymalną np 130 km/h nie byłoby tylu nieszczęść. Po dwóch latach troszkę większy... i znowu większy.... U nas jeszcze tego nie ma. Niektórzy mają respekt przed mocą i nie rzucają się na głęboką wodę, ale wielu tego nie odczuwa, bo lans im na to nie pozwala. Później są efekty.
Każdego życia jest szkoda. Najbardziej cierpią na takich tragediach bliscy zmarłego.
Kondolencje dla rodziny i przyjaciół.
- slamann
- Posty: 660
- Rejestracja: 02 marca 2009, 20:45
- Motocykl: HONDA CBR 1000RR
- Rok produkcji: 2004
- Lokalizacja: Olesno
[*] Panowie przy takich tematach dyskusja jest zbędna...istnienie ludzkie jest ważne i to bardzo, ale zasady też powinny mieć miejsce. Jeśli trzeba mieć prawko to tak ma być i temat nie raz by wałkowany.....a jeśli chodzi o zapytania które moto lepsze 954 czy 1000RR to ????????????? odpowiedź już znacie
Tak kończą się później wypady młodzieży 17-tniej bo jak inaczej ma sie nauczyć od razu od litra??????????? sorki ale nie tędy droga. Jeśli ktoś wjeżdża gościowi w kufer, to raczej chyba tamten nie zajechał mu drogi hmmm chyba, że się mylę. U Nas w tamtym roku chłopaszek 24 lata wjechał w Seata Toledo w kuferek na obwodnicy....prędkość hmmm ponad 200 km/h
motor na pół złamany ale gościu po roku ciężkiego leczenia wyszedł a czy wsiądzie na moto to pytanie do niego...Tu chodzi o pasję a nie o zostawianie krzyży na drogach, nie wiem może mój 40 letni pogląd na to wszystko jest odmienny, ale też przejechałem od 17 roku życia tysiące kilosów i beż żadnej kolizji i staram się patrzeć trzeźwo na to wszystko , bo inaczej sie nie da a potem to tylko czarny worek....sorki bo koledze juz to życia nie wróci...i niech spoczywa w spokoju, ale refleksja dla innych, aby z tego czerpali przyjemność a nie pozostawiali rodzinę w smutku i żalu przez głupie wybryki

-
motobandyta
- Posty: 571
- Rejestracja: 29 lutego 2008, 19:06
- Motocykl: Junak M10/Maxster/KXF450->SM/TE450+SM
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Warszawa/
misiek jestem tego samego zdania.
jak wsiadasz na moto to musisz liczyć się z konsekwencjami.
jak wsiadam na moto zdaj e sobie sprawę że nie mam kodów na nieśmiertelność.
miałem to szczęście że przeżyłem kilka wypadków coś mi tam w głowie zostało.
kiedy przyjdzie moja kolej nie chcę żeby jakieś leszcze mi gwizdki stawiały na forum.
rodzina i przyjaciele (jeśli mam jakichś) przyjdą i mam nadzieję że nie będą smutni
btw. a może bił żonę i nie był dobrym człowiekiem
nie znałem gościa..........
jak wsiadasz na moto to musisz liczyć się z konsekwencjami.
jak wsiadam na moto zdaj e sobie sprawę że nie mam kodów na nieśmiertelność.
miałem to szczęście że przeżyłem kilka wypadków coś mi tam w głowie zostało.
kiedy przyjdzie moja kolej nie chcę żeby jakieś leszcze mi gwizdki stawiały na forum.
rodzina i przyjaciele (jeśli mam jakichś) przyjdą i mam nadzieję że nie będą smutni
btw. a może bił żonę i nie był dobrym człowiekiem
nie znałem gościa..........
- misiopajur
- Posty: 414
- Rejestracja: 18 lutego 2008, 18:05
- Motocykl: CBR 929 + YZ 250f +DR-Z 400 E leśny naqrwiacz
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: LONDYN
..HM .chyba w tym roku bedzie nowy rekord .Wzeszłym'ROZKLAPIOCHAŁO' się coś koło 380Yarson 954 pisze:pisali, że najechal na tył samochodu...wiec umial CENZURA...na prostej jak wiekszosc nowicjuszy,ale zabraklo umiejetnosci hamowania. a prawo jazdy jest potrzebne chociazby przy stluczce,zeby te qr wy w mundurach inaczej patrzyly....
zal chlopa;
podobno to juz 100 motocyklista w tym roku
Prawda jest taka ,że motocykle są coraz tańsze-osiągalne dla coraz biedniejszych:
-kupi leszek kawasaki 600
ale kasy na podzespoły już zabrakło,nima na;
-opony
-akumulator
-klocki hamulcowe
-kurtke z ochraniaczami
-buty
-dobry kask
...ale jest na trochę paliwa ,żeby sie rozpędzić do tych 200 i przygazować-bo może uda się coś ruchnąć wreszcie w wioseczce...
- Lary18th
- Posty: 83
- Rejestracja: 04 maja 2010, 22:40
- Motocykl: 954rr -> ZX10R
- Rok produkcji: 2008
- Lokalizacja: Lublin
To prawda , pomijajac staż i umiejętność etc. spora część wypadków jak i ich skutków ma swój tragiczny finał właśnie ze względu na stan motocykla (klocki,opony,amor... etc.) .... często zdarzyło mi się zaobserwować tego typu podejście , szczególnie u młodszych młodszych motocyklistów - " eeettam nie będę zmieniał gumy bo jeszcze drutów nie widać" , "po co zminiac klocki jak te coś tam jeszcze hamują " .... a co do samej sytuacji wjechania w kufer - w brew pozorom zdarzają się sytuacje gdzie mimo wszystko nie zaleznie od stażu i umiejętności może być nieciekawie .... miałem podobna sytuację kiedy na ekspresówce kobiecina zminieła mi 3x pas z lewego na prawy i było ciepło przez moment ... generalnie nie powinniśmy oceniać umiejętność chłopaka po tym w jakich okolicznośćach zdarzył się wypadek nie znajac bardzo dokładnie całego przebiegu zdarzeń .....misiopajur pisze: Prawda jest taka ,że motocykle są coraz tańsze-osiągalne dla coraz biedniejszych:
-kupi leszek kawasaki 600
ale kasy na podzespoły już zabrakło,nima na;
-opony
-akumulator
-klocki hamulcowe
-kurtke z ochraniaczami
-buty
-dobry kask
...ale jest na trochę paliwa ,żeby sie rozpędzić do tych 200 i przygazować-bo może uda się coś ruchnąć wreszcie w wioseczce...
peace
-
cziken929
- Staly Bywalec

- Posty: 789
- Rejestracja: 20 lipca 2008, 16:42
- Motocykl: w narzędziach to z 5x929
- Rok produkcji: 2000
- Lokalizacja: krasnysta
Niemcom zabraliśmy ich stare niechciane samochody...angolom zabieramy ich zgruzowane motocykle
Umiejętności i stan techniczny nowicjuszy to istna rozpacz ale szlachta sarmacka zawsze maxymą odwieczną "zastaw się a postaw się" Nie ważne czym, nie ważne jak....ważne żeby:)) E30 325 już przestaje działać na spódniczki a "nowa" NINDŻA za 5kpln może zdziałać cuda. Tak czy siak działa to jak myk z reklamy "Wszyscy mają mambę.. mam i JA !!!)
btw
ja w tym swiecie tkwie do 14 godzin na dobe czasami i jestem dumny z tego ze nie mam motocykla...80% tego co mam w warsztacie nie powinno pod żadnym pozorem wyjechać na ulicę. 50% właścicieli tych NINDŻ ma poważne ubytki myślowe i wypaczoną wyobraźnię. Jeśli mi nie wierzycie to przeanalizujcie statystyki na koniec sezonu
btw
ja w tym swiecie tkwie do 14 godzin na dobe czasami i jestem dumny z tego ze nie mam motocykla...80% tego co mam w warsztacie nie powinno pod żadnym pozorem wyjechać na ulicę. 50% właścicieli tych NINDŻ ma poważne ubytki myślowe i wypaczoną wyobraźnię. Jeśli mi nie wierzycie to przeanalizujcie statystyki na koniec sezonu
wciąż zajmuję się serwisem