kolejny chlopaczyna zginal
-
synek
- Posty: 408
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 25 czerwca 2008, 22:57
- Motocykl: sc57 04'
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Lublin
Lary18th, Rozumiem że uważasz że kupiłem 1000rr do lansu, nie potrafię wykorzystać jego możliwości i nie potrafię pewnie jeździć?
Mylisz się. Czy fakt posiadania moto typowo sportowego do czegokolwiek zobowiązuje? Czy kupując 1000rr, r1, r6 czy innego przecinaka muszę nauczyć się od razu wykorzystać wszystkie jego możliwości? Muszę na każdym zakręcie jeździć na kolanie? Muszę jeździć na tor? Pytanie: Po co? Czy wszyscy na tym forum kupili sobie bladego z myślą o torze? Wątpię... Ja kupiłem bo miałem okazję, podobał mi się a poza tym potrafię w inny sposób wykorzystać jego możliwości, choćby przy wyprzedzaniu które jest znacznie sprawniejsze i szybsze niż gdybym to robił hornetem 600. Na kolanie jeździłem sobie na kilku mało uczęszczanych rondach, trochę szybciej na obwodnicach. Nie latam tylko po bułki turlając się 50 km/h bo czasami przycisne mocniej (do 70
) ale tylko wtedy kiedy na prawdę mam gdzie. Nie widzę sensu ani przyjemności jechać 100km/h na jakiejś byle jakiej ulicy z nierównym asfaltem, to też jest duże zagrożenie. Masz rację, dużo zależy również od doświadczenia ale przede wszystkim od tego co kto ma pod kopułą. Niestety sporty są coraz bardziej dostępne dla każdego i często małolaty bez prawa jazdy kupują r1 na pierwsze moto a później skutki są takie a nie inne... Z tą jazdą jak emeryt to może trochę przesadziłem bo jeżdżę dosyć sprawnie ale staram się nie stwarzać nadmiernego ryzyka. Nie jeżdżę zgodnie z przepisami podobnie jak 99,9% kierowców w tym kraju co nie znaczy że cisnę ile fabryka dała... Opisałem to może faktycznie jak bym w ogóle nie jeździł na moto ale jeżdżę i to nie tak mało ale jak nie raz widzę co niektórzy (zdecydowana większość) wyprawia na drodze to krew się we mnie gotuje.
- ryloo
- Posty: 151
- Rejestracja: 08 listopada 2010, 08:12
- Motocykl: Cbr sc33 & CBR sc28 :)
- Rok produkcji: 1999
- Lokalizacja: CHEŁM
[*] Najszczersze wyrazy współczucia dla rodziny:( Na tej Lipowej to jakieś fatum jest, w tamtym roku dokładnie w tym samym miejscu na własne oczy widziałem wypadek motocyklisty:/ Na szczęście nic mu się nie stało... Wina jak zwykle puszkarza,który nie zasygnalizował skrętu w lewo...
Wskazówka na blacie w strefie czerwonego pola...
- misiopajur
- Posty: 414
- Rejestracja: 18 lutego 2008, 18:05
- Motocykl: CBR 929 + YZ 250f +DR-Z 400 E leśny naqrwiacz
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: LONDYN
- DOMEL
- Posty: 680
- Rejestracja: 31 maja 2009, 10:27
- Motocykl: 1000rr Repsol
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Mrozy
misiopajur, ja do tego mam nalepke na baku ktora wyjasnia niedomowienia
"22 cm w zimnej wodzie"
a takich lanserow od siebei znam przynajmniej kilku i w 100% sa to mistrzowie prostej
Jedno jest pewne-kazdy kto ginie w wypadku ginie przedwczesnie,do tego dochodzi fakt ze czasem nie giniemy sami ale mozemy zabrac kogos niewinnego ze soba.
"22 cm w zimnej wodzie"
a takich lanserow od siebei znam przynajmniej kilku i w 100% sa to mistrzowie prostej
Jedno jest pewne-kazdy kto ginie w wypadku ginie przedwczesnie,do tego dochodzi fakt ze czasem nie giniemy sami ale mozemy zabrac kogos niewinnego ze soba.
- RobKlim
- Posty: 258
- Rejestracja: 07 grudnia 2010, 10:23
- Motocykl: było SC 57 B jest GIX 1000
- Rok produkcji: 2008
- Lokalizacja: Mława, Sz
http://moto.wp.pl/kat,121,title,Juz-sto ... omosc.html
może nie w odpowiednim dziale ale skąd policja ma takie statystyki czytajac po forach to każdy wie ze jest duzo wiecej ofiar niż podaje policja ?
a co do tematu tragedia jak zawsze
może nie w odpowiednim dziale ale skąd policja ma takie statystyki czytajac po forach to każdy wie ze jest duzo wiecej ofiar niż podaje policja ?
a co do tematu tragedia jak zawsze
- rem
- Posty: 57
- Rejestracja: 03 kwietnia 2011, 12:45
- Motocykl: cbr 900
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: chester
-
emzeta
- Posty: 156
- Rejestracja: 14 lutego 2010, 12:59
- Motocykl: kawasaki zx 10r
- Rok produkcji: 2006
- Lokalizacja: Gorzów Wl
witam serdecznie,ja do tego podchodze tak,wiem ze kazdy lubi odkrecac i ryzykowac ale widzicie sami jaka byla sila uderzenia,jezdzac po miescie z taka predkoscia i to w polsce to zamobojstwo!!!nastepna sprawa dotyczy zycia w polsce,ludzie maja tyle problemow na glowie ze jadac autem napewno nie jeden z nas nie mysli ze akurat ktos jedzie motocyklem z zawrotna predkoscia po uliczce zatloczona autami,nie bronie puszkarzy jednak przewaznie giną ludzie ktorzy CENZURA w miescie po 2 paki,wierze ze na bank ten biedny chlopak gdyby jechal 50/60/70 km/h nie zginą by!!!sam nie raz poruszam sie motocyklem lub autem!jezdzac autem po miescie w upale mysle sobie kurde co by bylo jak by ktos akurat teraz lecial moto,chwila zacmiona problemami zyciowymi i mozna doprowadzic do tragedii
(:( oby jak najmniej nas !!!pozdr BEZ URAZY PANOWIE I PANIE
