Witam, szanownych kolegów.
Mam niewielki problem z włączaniem kierunków w 929 rocznik 2001. Kiedy temperatura na zewnątrz nie spada poniżej około 5 stopni wszystko jest ok - włączam kierunek i ten od razu się zapala. Kiedy temp. spadnie poniżej tej wartości kierunki zaczynają działać z coraz większym opóźnieniem proporcjonalnym do tego jak jest zimno. Na przykład dziś gdy jeździłem (około 3 stopnie) włączałem kierunek a ten potrafił się zapalać nawet po kilkunastu sekundach. Zdarzało mi się to już wcześniej ale kiedy robiło się ciepło znów wszystko wracało do normy. Nie ukrywam, że jest to trochę CENZURA i utrudnia jazdę w niższych temperaturach.
Ktoś ma pomysł co może być nie tak? Jakieś zaśniedziałe styki w przełączniku kierunków na kierownicy? Może rozebrać przełącznik i go przeczyścić?
Kierunkowskazy reagują z opóźnieniem
- gonzo
- Posty: 56
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 05 lutego 2009, 14:24
- Motocykl: Honda CBR 929RR
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Warszawa
- werttrepowo
- Posty: 29
- Rejestracja: 17 kwietnia 2009, 17:09
- Motocykl: CBR 929 SC44
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Łask
- gonzo
- Posty: 56
- Rejestracja: 05 lutego 2009, 14:24
- Motocykl: Honda CBR 929RR
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Warszawa
Dzięki Cziken, a orientujesz się gdzie on jest ulokowany i jaki będzie orientacyjny jego koszt (bo rozumiem, że kwalifikuje się do wymiany)?
Czy on przypadkiem nie jest ulokowany za wskaźnikiem?
Znalazłem taki przerywacz:
sklep
Chyba znalazłem: "Turn Signal Relay" jeden z dwóch przekaźników ulokowanych za wskaźnikiem.
Czy on przypadkiem nie jest ulokowany za wskaźnikiem?
Znalazłem taki przerywacz:
sklep
Chyba znalazłem: "Turn Signal Relay" jeden z dwóch przekaźników ulokowanych za wskaźnikiem.
- werttrepowo
- Posty: 29
- Rejestracja: 17 kwietnia 2009, 17:09
- Motocykl: CBR 929 SC44
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Łask
- gonzo
- Posty: 56
- Rejestracja: 05 lutego 2009, 14:24
- Motocykl: Honda CBR 929RR
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Warszawa
Wymontowałem już przerywacz. Rzeczywiście ukryty jest za zegarami, ale wystarczy wymontować szybę i jest dobre dojście.
Po przyłożeniu ucha mam wrażenie, że to przerywacz nawalał. Po włączeniu kierunku na kierownicy jest cisza a po chwili słychać kilka szybkich kliknięć z przerywacza (kierunek nie świeci) i dopiero po tym zaczyna się miarowe i regularne klikanie ze świeceniem żarówki.
Ten przerywacz z mojego poprzedniego posta nie będzie pasował. W larssonie też nic nie mają, więc pozostanie kupno oryginału.
[ Dodano: Pią Lis 06, 2009 3:03 pm ]
Winny nie był przerywacz. Zakupiłem na Allegro używany, taki sam przerywacz i po podłączeniu sytuacja była identyczna. Zacząłem się zastanawiać i nie wydawało mi się by uszkodzony przerywacz działał bez problemu w wyższych temperaturach. Postanowiłem rozebrać przełącznik kierunków na kierownicy. W środku było trochę takiego gęstego smaru, z niewielką ilością brudu. Wziąłem szmatkę i przetarłem tam wszystko (odrobina wd40). Wydaje mi się, że kiedy robiło się zimno smar bardzo gęstniał i powodował anormalne zachowania kierunków. Złożyłem wszystko z powrotem i pojechałem na jazdę próbną. Efekt? Na starym przerywaczu i z przeczyszczonym przełącznikiem jest już znacznie lepiej. Kierunki przełączają się praktycznie natychmiast. W czasie zimy dokładniej jeszcze przeczyszczę przełącznik i będzie już git.
Po przyłożeniu ucha mam wrażenie, że to przerywacz nawalał. Po włączeniu kierunku na kierownicy jest cisza a po chwili słychać kilka szybkich kliknięć z przerywacza (kierunek nie świeci) i dopiero po tym zaczyna się miarowe i regularne klikanie ze świeceniem żarówki.
Ten przerywacz z mojego poprzedniego posta nie będzie pasował. W larssonie też nic nie mają, więc pozostanie kupno oryginału.
[ Dodano: Pią Lis 06, 2009 3:03 pm ]
Winny nie był przerywacz. Zakupiłem na Allegro używany, taki sam przerywacz i po podłączeniu sytuacja była identyczna. Zacząłem się zastanawiać i nie wydawało mi się by uszkodzony przerywacz działał bez problemu w wyższych temperaturach. Postanowiłem rozebrać przełącznik kierunków na kierownicy. W środku było trochę takiego gęstego smaru, z niewielką ilością brudu. Wziąłem szmatkę i przetarłem tam wszystko (odrobina wd40). Wydaje mi się, że kiedy robiło się zimno smar bardzo gęstniał i powodował anormalne zachowania kierunków. Złożyłem wszystko z powrotem i pojechałem na jazdę próbną. Efekt? Na starym przerywaczu i z przeczyszczonym przełącznikiem jest już znacznie lepiej. Kierunki przełączają się praktycznie natychmiast. W czasie zimy dokładniej jeszcze przeczyszczę przełącznik i będzie już git.
- Zoltar
- Posty: 91
- Rejestracja: 01 marca 2008, 17:26
- Motocykl: 929 2000r.
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: woj. podl
Miałem podobnie. Kierunki włączały się z dużym opóźnieniem które przy przełączaniu z lewego na prawy dochodziło do ok 30 sekund.
Winny był przełącznik i chyba ten smar który jest w środku.
Rozebrał przełącznik i jest tam taka biała kostka która przesuwa się w lewo bądź w prawo w zależności od kierunku. Poruszałem ją kilka razy gołym palcem bez użycia dźwigienki od kierunkowskazów i wszytko wróciło do normy. Na wszelki wypadek popsikałem preparatem do czyszczenia układów scalonych.
Teraz kierunki działają jak burza

[ Dodano: Sro Maj 05, 2010 11:53 pm ]
he he he
Jak tak patrze po avatarach to tylko żółto/czarne 929 mają z tym problem 
Winny był przełącznik i chyba ten smar który jest w środku.
Rozebrał przełącznik i jest tam taka biała kostka która przesuwa się w lewo bądź w prawo w zależności od kierunku. Poruszałem ją kilka razy gołym palcem bez użycia dźwigienki od kierunkowskazów i wszytko wróciło do normy. Na wszelki wypadek popsikałem preparatem do czyszczenia układów scalonych.
Teraz kierunki działają jak burza

[ Dodano: Sro Maj 05, 2010 11:53 pm ]
he he he
