Nie rozwija maksymalnej prędkości w 2 osoby z bagażem
- banshee
- Posty: 310
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 24 marca 2009, 21:27
- Motocykl: HONDA CBR 900RR SC33
- Rok produkcji: 1997
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Nie rozwija maksymalnej prędkości w 2 osoby z bagażem
Temat smutny - moja honda na A1 w 2 osoby i 2 plecaki doszła do 220km/h i to był dla niej maks.
Koledzy, zrobiłem przecież w niej cały serwis.
W czwartek ruszyliśmy z Bydgoszczy do Jastrzębiej Góry nad morze. Wpadliśmy na A1 no i lecimy 160, 180. Kumpel GSXR1100 poleciał za BMką to ja za nimi. Laska jedzie ze mną, leżymy na moto na 2 plecakach i co?
Moto idzie tylko do 220km/h, manetką mogę jeszcze kręcić, ale nic, jak daje na maksa manetką to może słabnie o 2-3km/h. Jakby brakowało jej paliwa.
Kumpel poleciał 275, drugi banditem z kuframi 2 osoby 200km/h.
Taką prędkość jak ta cbr to mój stary gsx600f wyciągał w 2 osoby bez bagaży.
Przełożenie mam standardowe.
Dlaczego na 6 biegu nie chce się rozpędzić?
Niestety nie próbowałem, czy na niższym biegu dałoby się ją rozbujać lepiej.
Dzisiaj wróciliśmy, wykręciłem świece - izolatory białe do dna (czubki lekko brązowe).
Wyciągnąłem gaźniki, ale iglic się nie podnosi, a zaworki na pływakach nie regulowane z resztą poziom pływaków wg serwisówki, dysze również.
Jedyne co to króćce gaźników miały mniejsze średnice - 35mm, a gaźniki miały 38, więc je dzisiaj rozwierciłem.
Czy to mogło być to? Może wjechać na hamownię?
A czy czujnik przepustnicy w gaźnikach powodowałby taki objaw?
Kolejna rzecz jaka przychodzi mi do głowy to może kranik zapchany, chociaż jak miałem ostatnio zdjęty zbiornik i spuszczałem z kranika paliwo to leciało całą rurą i ostro.
POMOCY!!!
P.S.Przed zjazdem do domu na 2-gim biegu do odcięcia poszła 170km/h.
Koledzy, zrobiłem przecież w niej cały serwis.
W czwartek ruszyliśmy z Bydgoszczy do Jastrzębiej Góry nad morze. Wpadliśmy na A1 no i lecimy 160, 180. Kumpel GSXR1100 poleciał za BMką to ja za nimi. Laska jedzie ze mną, leżymy na moto na 2 plecakach i co?
Moto idzie tylko do 220km/h, manetką mogę jeszcze kręcić, ale nic, jak daje na maksa manetką to może słabnie o 2-3km/h. Jakby brakowało jej paliwa.
Kumpel poleciał 275, drugi banditem z kuframi 2 osoby 200km/h.
Taką prędkość jak ta cbr to mój stary gsx600f wyciągał w 2 osoby bez bagaży.
Przełożenie mam standardowe.
Dlaczego na 6 biegu nie chce się rozpędzić?
Niestety nie próbowałem, czy na niższym biegu dałoby się ją rozbujać lepiej.
Dzisiaj wróciliśmy, wykręciłem świece - izolatory białe do dna (czubki lekko brązowe).
Wyciągnąłem gaźniki, ale iglic się nie podnosi, a zaworki na pływakach nie regulowane z resztą poziom pływaków wg serwisówki, dysze również.
Jedyne co to króćce gaźników miały mniejsze średnice - 35mm, a gaźniki miały 38, więc je dzisiaj rozwierciłem.
Czy to mogło być to? Może wjechać na hamownię?
A czy czujnik przepustnicy w gaźnikach powodowałby taki objaw?
Kolejna rzecz jaka przychodzi mi do głowy to może kranik zapchany, chociaż jak miałem ostatnio zdjęty zbiornik i spuszczałem z kranika paliwo to leciało całą rurą i ostro.
POMOCY!!!
P.S.Przed zjazdem do domu na 2-gim biegu do odcięcia poszła 170km/h.
Ostatnio zmieniony 14 czerwca 2009, 21:01 przez banshee, łącznie zmieniany 1 raz.
- banshee
- Posty: 310
- Rejestracja: 24 marca 2009, 21:27
- Motocykl: HONDA CBR 900RR SC33
- Rok produkcji: 1997
- Lokalizacja: Bydgoszcz
A czy z pasażerem może być aż taka różnica? Próbował może ktoś z pasażerem polecieć na maksa?
Czy może 6 bieg ma takie przełożenie, że trzeba rozpędzić się na 4,5 do maksa i dopiero potem wrzucić 6?
Powiem jeszcze, że na 6 biegu to jechałem od mniej więcej 100km/h i rozbujała się o te 120 więcej.
Zauważyłem jeszcze jeden objaw - końcówka rury (sam wylot) jest wręcz koloru kawy z mlekiem - brązowy. Jakby faktycznie za mało paliwa dostawał. Ale co tu zrobić, jak niczym nie można mu podnieść ilości paliwa.
Samemu jak jeżdżę to bez problemu od 5-6rpm idzie na koło, więc chyba mocy ma dosyć...?
Czy może 6 bieg ma takie przełożenie, że trzeba rozpędzić się na 4,5 do maksa i dopiero potem wrzucić 6?
Powiem jeszcze, że na 6 biegu to jechałem od mniej więcej 100km/h i rozbujała się o te 120 więcej.
Zauważyłem jeszcze jeden objaw - końcówka rury (sam wylot) jest wręcz koloru kawy z mlekiem - brązowy. Jakby faktycznie za mało paliwa dostawał. Ale co tu zrobić, jak niczym nie można mu podnieść ilości paliwa.
Samemu jak jeżdżę to bez problemu od 5-6rpm idzie na koło, więc chyba mocy ma dosyć...?
- wuja
- Posty: 272
- Rejestracja: 25 stycznia 2009, 09:45
- Motocykl: gazela, SC33 :)
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: pomorze
A próbowałeś podciągnąć ssanie delikatnie bardzo, czy coś się zmieni...
A najlepiej przeciągnij na wszystkich biegach do końca...
Kiedyś kolega też stwierdził że jego 1100G nie idzie więcej niż 220, wystarczyło zmienić kierowcę na takiego, któremu nie było żal odwinąć i pokazał licznikowe 240, naked (a może nawet ciut więcej i pewnie nie był to koniec)
chociaż o nieodwijanie bym nie posądzał usera fajera
[ Dodano: Nie Cze 14, 2009 8:55 pm ]
Rozumiem że np ciśnienie w kołach ok, bo jak będzie za mało to mocno potrafi zamulić zwłaszcza przy rubensowskiej pasażerce
A najlepiej przeciągnij na wszystkich biegach do końca...
Kiedyś kolega też stwierdził że jego 1100G nie idzie więcej niż 220, wystarczyło zmienić kierowcę na takiego, któremu nie było żal odwinąć i pokazał licznikowe 240, naked (a może nawet ciut więcej i pewnie nie był to koniec)
[ Dodano: Nie Cze 14, 2009 8:55 pm ]
Rozumiem że np ciśnienie w kołach ok, bo jak będzie za mało to mocno potrafi zamulić zwłaszcza przy rubensowskiej pasażerce
- banshee
- Posty: 310
- Rejestracja: 24 marca 2009, 21:27
- Motocykl: HONDA CBR 900RR SC33
- Rok produkcji: 1997
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Dziewczyna waży około 56kg, bagaż około 20kg.
Ciśnienie z tyłu było 2,3 a przód 2,4 sprawdzone elektronicznym miernikiem.
Piszą, że powinno być 2,5 solo (chyba), ale mam teraz Bridgestona BT002 (super miękka) i spuściłem do 2,3 żeby większą powierzchnią leżała, żeby za bardzo środka nie zjechać.
Ssania nie kąsałem.
Ciśnienie z tyłu było 2,3 a przód 2,4 sprawdzone elektronicznym miernikiem.
Piszą, że powinno być 2,5 solo (chyba), ale mam teraz Bridgestona BT002 (super miękka) i spuściłem do 2,3 żeby większą powierzchnią leżała, żeby za bardzo środka nie zjechać.
Ssania nie kąsałem.
-
Luki213
- Posty: 556
- Rejestracja: 25 marca 2008, 19:25
- Motocykl: HONDA CBR 900RR SC33 '98
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: NNM
250km/h ze swoim Dziubuszkiem tylko mnie potem szczypala... w czule miejsca zebym zwolnil a poszla by wiecej
tyle Ci powiem ze samemu najlepiej sie jezdzi, zwinny, przyspieszenie lepsze i nie szczypie
. A jak sam leciales to ile sie bujnela? nie wiem czy tu opor powietrza nie zamulil maszynki. Ja tylni amorek skrecilem prawie na max hard no i sie lecialo, nie bylo tak jak samemu ale szla 
- marcinSC33
- Staly Bywalec

- Posty: 900
- Rejestracja: 07 września 2007, 23:16
- Motocykl: RN19 (Były SC:33,57a,59)
- Rok produkcji: 2007
- Lokalizacja: Rzeszów
- banshee
- Posty: 310
- Rejestracja: 24 marca 2009, 21:27
- Motocykl: HONDA CBR 900RR SC33
- Rok produkcji: 1997
- Lokalizacja: Bydgoszcz
Samemu nie przekroczyłem 180, bo nie ma gdzie. Przeważnie jeżdżę po mieście.Luki213 pisze:...A jak sam leciales to ile sie bujnela? nie wiem czy tu opor powietrza nie zamulil maszynki. Ja tylni amorek skrecilem prawie na max hard no i sie lecialo, nie bylo tak jak samemu ale szla
Wiatr był co prawda, ale gdyby to był czynnik tak bardzo niesprzyjający to kumpel nie poleciałby 275.
Sztywność amora przed wyjazdem zrobiłem na średnio twardo.
Plany mam takie: złoże dziś moto do kupy - sprawdziłem gaźniki i znaki na rozrządzie - zrobie synchronizację i dopompuje powietrza z tyłu do 2,6.
Pojadę, jak mi się uda w tym tygodniu na hamownię.
Jak nie będzie w normie to zmierzę ciśnienie na garach, a potem decyzja...
A wasze dzidy koledzy ile mają KUNI?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości