Musi być dobrze wyregulowany w każdej pozycji bo inaczej oprze się o ogranicznik i spalisznajdzik pisze:Czemu miałby się spalić silniczek?
Linki są tak wyregulowane, że silniczek nie brzęczy w żadnej pozycji.Nie są też za luźne żeby zawór nie klekotał.
Nie rozumiem czemu miałby się spalić silniczek.Wytłumacz mi to jeżeli możesz
954 SC50 - Brzęczenie gdzieś w kolektorze wydechowym
-
wiertło
- Staly Bywalec

- Posty: 3350
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 19 grudnia 2010, 12:40
- Motocykl: CBR125,f4i,sc44,sc57A,ZX10R,Cb,sc57A :)
- Rok produkcji: 2005
- Samochód: Seat leon 1 1.9 Tdi :)
- Lokalizacja: Piechcin
Re: 954 SC50 - Brzęczenie gdzieś w kolektorze wydechowym
Oddam nerkę za cbr :)
-
najdzik
- Posty: 11
- Rejestracja: 28 marca 2016, 22:05
- Motocykl: Honda 954
- Rok produkcji: 2003
Re: 954 SC50 - Brzęczenie gdzieś w kolektorze wydechowym
Tylko że tak jak wspomniałem wcześniej - silniczek nie brzęczy w żadnej pozycji, a sam zawór nie opiera się o ograniczniki, więc nie wiem dlaczego miałby się spalić.
Czy jest dobrze wyregulowany? Na pewno nie jest idealnie, bo nie pokrywa się idealnie ze znakami na obudowie, jednak tu problemem będzie za mały skok serwo silniczka.W żadnym ustawieniu linek nie da się zgrać ze sobą znaków na zaworze.Albo ustawi się idealnie znak na godz. 9, wtedy braknie sporo na godz. 6, albo na 6 idealnie wtedy braknie na 9.
W tej chwili jest ustawiony po połowie - czyli prawie 9 i prawie 6.
Ten silniczek ma za krótki skok, tylko nie wiem czemu.
Póki co zostawiam jak jest.
Czy jest dobrze wyregulowany? Na pewno nie jest idealnie, bo nie pokrywa się idealnie ze znakami na obudowie, jednak tu problemem będzie za mały skok serwo silniczka.W żadnym ustawieniu linek nie da się zgrać ze sobą znaków na zaworze.Albo ustawi się idealnie znak na godz. 9, wtedy braknie sporo na godz. 6, albo na 6 idealnie wtedy braknie na 9.
W tej chwili jest ustawiony po połowie - czyli prawie 9 i prawie 6.
Ten silniczek ma za krótki skok, tylko nie wiem czemu.
Póki co zostawiam jak jest.
-
wiertło
- Staly Bywalec

- Posty: 3350
- Rejestracja: 19 grudnia 2010, 12:40
- Motocykl: CBR125,f4i,sc44,sc57A,ZX10R,Cb,sc57A :)
- Rok produkcji: 2005
- Samochód: Seat leon 1 1.9 Tdi :)
- Lokalizacja: Piechcin
Re: 954 SC50 - Brzęczenie gdzieś w kolektorze wydechowym
https://www.youtube.com/watch?v=t6Ha7poBA5Enajdzik pisze:Tylko że tak jak wspomniałem wcześniej - silniczek nie brzęczy w żadnej pozycji, a sam zawór nie opiera się o ograniczniki, więc nie wiem dlaczego miałby się spalić.
Czy jest dobrze wyregulowany? Na pewno nie jest idealnie, bo nie pokrywa się idealnie ze znakami na obudowie, jednak tu problemem będzie za mały skok serwo silniczka.W żadnym ustawieniu linek nie da się zgrać ze sobą znaków na zaworze.Albo ustawi się idealnie znak na godz. 9, wtedy braknie sporo na godz. 6, albo na 6 idealnie wtedy braknie na 9.
W tej chwili jest ustawiony po połowie - czyli prawie 9 i prawie 6.
Ten silniczek ma za krótki skok, tylko nie wiem czemu.
Póki co zostawiam jak jest.
Gdzieś na forum zagranicznym hondy znalazłem wszystko na temat regulacji.
Tam poszperaj. Druga sprawa jeżeli będzie źle wyregulowane moto będzie słabe z dołu.
Ostatnio zmieniony 17 kwietnia 2016, 11:36 przez wiertło, łącznie zmieniany 1 raz.
Oddam nerkę za cbr :)
-
najdzik
- Posty: 11
- Rejestracja: 28 marca 2016, 22:05
- Motocykl: Honda 954
- Rok produkcji: 2003
Re: 954 SC50 - Brzęczenie gdzieś w kolektorze wydechowym
no to chyba jest dobrze, bo od 3000 obr/min jest pocisk.
Dzięki za link.Poczytam, poszperam, może uda się coś ustalić.
Dzięki za link.Poczytam, poszperam, może uda się coś ustalić.
-
najdzik
- Posty: 11
- Rejestracja: 28 marca 2016, 22:05
- Motocykl: Honda 954
- Rok produkcji: 2003
Re: 954 SC50 - Brzęczenie gdzieś w kolektorze wydechowym
Co do klekotania to tak jak już ustaliłem przyczyną był EGCV.
Żadna regulacja itp. nie wchodziły w grę bo przyczyna leżała po stronie luzu na ośkach zaworu.
Wymyśliłem dobry patent jak pozbyć się luzu i klekoczącego zaworu.
OPIS:
Zawór trzeba wykręcić i wyjąć z kolektorów.Trzeba odkręcić nakrętkę od bębenka, o który są nawinięte linki.
Generalnie chodzi o to żeby mieć w ręku goły zawór z widocznymi ośkami na jego końcach.
Teraz najważniejsze. Do zabiegu potrzebny będzie punktak i młotek.
Nabijamy kilka punktów na ośkę, tak żeby były one ze sobą symetryczne, tzn. nabijamy coś na kształt znaku +.
Dwa punkty na dole, dwa na górze, dwa po lewej i dwa po prawej.Chodzi o to żeby zawór chodził w osi i nie zacinał się.
Robimy tak na obu końcach, przymierzamy, obracamy i sprawdzamy żeby nie chodził zbyt ciasno.
Jeżeli jest za ciasno to spali nam się silniczek.Wtedy bierzemy drobny papier ścierny i delikatnie trzemy punkty, które nabiliśmy
Jak już wszystko dopasujemy, smarujemy całość smarem np. miedzianym.Skręcamy do kupy i gotowe.
Zrobiłem już 3000 km i zawór nawet raz nie przyklekocze.Nie ma żadnego brzęczenia nawet przy schodzeniu z obrotów.
Nie wiem jak długo utrzyma się taki stan, ale póki co jest rewelacyjnie.
W najgorszy wypadku zabieg możemy powtórzyć lub ostatecznie wymienić cały zawór.
Żadna regulacja itp. nie wchodziły w grę bo przyczyna leżała po stronie luzu na ośkach zaworu.
Wymyśliłem dobry patent jak pozbyć się luzu i klekoczącego zaworu.
OPIS:
Zawór trzeba wykręcić i wyjąć z kolektorów.Trzeba odkręcić nakrętkę od bębenka, o który są nawinięte linki.
Generalnie chodzi o to żeby mieć w ręku goły zawór z widocznymi ośkami na jego końcach.
Teraz najważniejsze. Do zabiegu potrzebny będzie punktak i młotek.
Nabijamy kilka punktów na ośkę, tak żeby były one ze sobą symetryczne, tzn. nabijamy coś na kształt znaku +.
Dwa punkty na dole, dwa na górze, dwa po lewej i dwa po prawej.Chodzi o to żeby zawór chodził w osi i nie zacinał się.
Robimy tak na obu końcach, przymierzamy, obracamy i sprawdzamy żeby nie chodził zbyt ciasno.
Jeżeli jest za ciasno to spali nam się silniczek.Wtedy bierzemy drobny papier ścierny i delikatnie trzemy punkty, które nabiliśmy
Jak już wszystko dopasujemy, smarujemy całość smarem np. miedzianym.Skręcamy do kupy i gotowe.
Zrobiłem już 3000 km i zawór nawet raz nie przyklekocze.Nie ma żadnego brzęczenia nawet przy schodzeniu z obrotów.
Nie wiem jak długo utrzyma się taki stan, ale póki co jest rewelacyjnie.
W najgorszy wypadku zabieg możemy powtórzyć lub ostatecznie wymienić cały zawór.