co raz wiecej dziczyzny

Druga strona jazdy na motocyklu...
Awatar użytkownika
robijones
Posty: 20
https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
Rejestracja: 04 maja 2013, 16:19
Motocykl:
Lokalizacja: Niemcy

co raz wiecej dziczyzny

Post autor: robijones »

tak ku przestrodze po ostatnim spotkaniu z bazantem bo coraz wiecej tego na drogach. jechalem znana droga a tu nie wiadomo z kad bydlak wylecial ale na szczęście tylko w manetke walnal i rozbil sie na kolanie takze szerokosci lwg
wiertło
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 3350
Rejestracja: 19 grudnia 2010, 12:40
Motocykl: CBR125,f4i,sc44,sc57A,ZX10R,Cb,sc57A :)
Rok produkcji: 2005
Samochód: Seat leon 1 1.9 Tdi :)
Lokalizacja: Piechcin

Post autor: wiertło »

robijones, ja w tym roku trafiłem sarnę w deszcz jeszcze a przede mną jechał tir i nie pod tira wyskoczyła tylko pod moje przednie koło ale na szczęście nic się nie stało. Była mała a ja nie hamowałem gwałtownie bo wiedziałem czym to się skończy.
Oddam nerkę za cbr :)
Awatar użytkownika
Kecajm69
Posty: 458
Rejestracja: 27 września 2008, 22:59
Motocykl: Była SC57,SC44,SC50 i obecnie SC57
Rok produkcji: 2004
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: Kecajm69 »

Też dostałem kuropatwą w ramię, przebiegła mi sarna w nocy przed zakrętem i innej nocy wracając z baru spotkałem przy wyjściu z zakrętu na środku drogi siedzącego zająca :ooo: ale na szczęście obyło się bez nieprzyjemnych konsekwencji.
Awatar użytkownika
pit
Posty: 591
Rejestracja: 21 kwietnia 2009, 18:38
Motocykl: sc57a
Rok produkcji: 2005
Lokalizacja: Radomsko

Post autor: pit »

Przyjąłem gołębia na twarz jechałem bez kasku. Uczucie jak po bójce na dyskotece. :-)
Moto Psycho
MILO
Posty: 480
Rejestracja: 11 stycznia 2011, 20:08
Motocykl: CBR SC28
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: Stara Iwi

Post autor: MILO »

Ja raz miałem przygodę z jeżem... Myślałem z daleka że to kamień ... jak podjechałem bliżej zaczął spierniczać ... :027: na szczęście w przeciwnym, kierunku.
Awatar użytkownika
robijones
Posty: 20
Rejestracja: 04 maja 2013, 16:19
Motocykl:
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: robijones »

ogólnie to z bazanta nic nie zostało nic dziwnego bo przy 200 z manetki i kolana dostac c
to tylko się pióra posypaly
Awatar użytkownika
cbrstreet
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 936
Rejestracja: 29 stycznia 2012, 13:58
Motocykl: motorynka wsk mz r6 sc28 sc33street
Rok produkcji: 99
Lokalizacja: cbr-dtr

Post autor: cbrstreet »

Dzisiaj przy około 180-200 przy otwartej szybce przyjąłem na lewe oko jakiś latający owad :ooo: nie wiem co to było :D ale coś dużego bo bolało i jest mała fifa :diabel:
-1--2--klama i guma haha
wiertło
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 3350
Rejestracja: 19 grudnia 2010, 12:40
Motocykl: CBR125,f4i,sc44,sc57A,ZX10R,Cb,sc57A :)
Rok produkcji: 2005
Samochód: Seat leon 1 1.9 Tdi :)
Lokalizacja: Piechcin

Post autor: wiertło »

cbrstreet, w tamtym roku miałem taki przypadek że uchyliłem szybkę i odkręciłem manete i tak w ślipie dostałem od owada że miałem normalne limo :/ a o bólu nie wspomnę nic miłego. Dobrze że to tylko tak się skończyło bo można ślipia się pozbyć.
tak że na przyszłość mamy nauczkę cbrstreet,
Oddam nerkę za cbr :)
Awatar użytkownika
Siwy_ryry
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 716
Rejestracja: 23 lutego 2010, 17:47
Motocykl: zawsze HONDA !
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: Wrocław-W

Post autor: Siwy_ryry »

Ja w tamtym roku lecąc w pionie z otwarta szybą, poczułem pieczenie na skroni...
zatrzymałem sie, szybko zdjąłem kask, ale zostało tylko żądło :D

oczywiście 2ga głowa wyrosła obok haha
Awatar użytkownika
blazej33
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 938
Rejestracja: 31 grudnia 2008, 15:05
Motocykl: SC57a
Rok produkcji: 2004
Lokalizacja: W-wa

Post autor: blazej33 »

heh mi się w szyje dwa razy wbiła pszczoła i tylko żądło zostało. Ból na max, aż się musiałem zatrzymać. Taki temat przy otwartej szybie to szkoda gadać...
Awatar użytkownika
robijones
Posty: 20
Rejestracja: 04 maja 2013, 16:19
Motocykl:
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: robijones »

kubad1990
Posty: 110
Rejestracja: 21 grudnia 2010, 13:30
Motocykl: cbr900
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: kubad1990 »

ja jak smigalem z chatki nad jezioro w krotkich spodenkach ( bylo ze 4km ) to pszczola wpadla mi miedzy nogi, upier****** mnie wysoko w obydwa uda, szczescie ze jajka nie ucierpialy
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ku przestrodze, wypadki, oszuści”