Witam, wczoraj pojechalem z kumplem na moto obejrzec mecz, zatrzymalismy sie po chwili chcac przeparkowac moto, przekrecam kluczyk a tu lipa, zero oznak zycia.
Podpielismy kable od samochodu do mojego aku i moto normalnie odpalilo, lecz po odlaczeniu kabli po chwili gasnal i juz sam nie potrafil odpalic, dodam ze lampki gasnely po wlaczeniu czegokolwiek i zapalaly sie pozniej po jakis 4 minutach, lecz po ponownym czegokolwiek wlaczaniu znowu gasnely. Przelozylem aku od drugiego moto, i normalnie smiga, nic sie nie dzieje nie rozladowuje aku itp.
Czy aku mogło padnąć od tak? po podłączeniu pod prostownik aku wogole nie reaguje, nie ładuje się.
akumulator
-
czeskii
- Posty: 102
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 16 września 2012, 12:17
- Motocykl:
- Lokalizacja: Sosnowiec
-
wiertło
- Staly Bywalec

- Posty: 3350
- Rejestracja: 19 grudnia 2010, 12:40
- Motocykl: CBR125,f4i,sc44,sc57A,ZX10R,Cb,sc57A :)
- Rok produkcji: 2005
- Samochód: Seat leon 1 1.9 Tdi :)
- Lokalizacja: Piechcin