Czy zawsze płacimy "frycowe"??

Miejsce przeznaczone do ogólnych rozmów na temat motocykli Honda ;)
Awatar użytkownika
daniello22
Posty: 265
https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
Rejestracja: 02 listopada 2007, 05:17
Motocykl: ******
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: Darłowo ;

Czy zawsze płacimy "frycowe"??

Post autor: daniello22 »

Wiekszość z moich doświadczonych kumpli twierdzi że przy nauce ostrej jazdy, latania na gumie itp. szlif to kwestia czasu. Powiem szczerze że śledząc inne fora i czytając artykuły spotkałem się z podobnymi opiniami. Rozumiem że w grę wchodzi również kwestia "talentu":) Jak to było z Wami koledzy?! Czy już smarować tyłek cebulą..... :mrgreen: Temat może trochę banalny ale przecież fajnie jak coś się na forum dzieje... Pozdrawiam!
Yogi
Posty: 101
Rejestracja: 10 marca 2007, 18:03
Motocykl:
Lokalizacja: ____

Post autor: Yogi »

jest takie przyslowie
jak sie nie przwrocisz to sie nie nauczysz.
cos w tym jest
Awatar użytkownika
Lodzia
Posty: 211
Rejestracja: 01 kwietnia 2007, 22:25
Motocykl: GIXER 1000 K7
Rok produkcji: 2007
Lokalizacja: Czarnków
Kontakt:

Post autor: Lodzia »

Chyba różnie z tym bywa. Ja przez kilka lat ostrego śmigania nie miałem nawet najmniejszej wywrotki (odpukać :D ). Mam jaszcze kilku kumpli którzy tez nie mieli żadnej gleby. Myslę że trzeba mieć trochę "talentu" i jeszcze więcej "szczęścia" :lol:. A tak na serio to uważam że najważniejsze aby w trakcie nauki nie przeginać i nie próbować na siłe wszystkiego za szybko ogarnąć.
johnny
Posty: 48
Rejestracja: 01 grudnia 2007, 21:18
Motocykl: sc 59
Rok produkcji: 2008
Lokalizacja: miedzyrze

Post autor: johnny »

ja przelatalem jeden sezon uczac sie i udalo mi sie bez gleby :mrgreen: w minionym sezonie nie mialem czasu na zabawy ze sprzentem bo siedze w hiszpani ale zaliczylem szkole grandysow w poznaniu i to byla jazda :wink: w mojej f4 pozdzieralem podnuszki i najlepsze czas to 1.59 zobaczymy za rok .a juz za pare tygodni kupie 1000-czka i zabieram go tutaj tu sezon jest caly rok :lol:
crazyduck
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 1627
Rejestracja: 01 maja 2007, 20:22
Motocykl:

Post autor: crazyduck »

Witam nie moge powiedziec,ze nie mialem gleby,bo mialem ale nigdy podczasz smigania na gumie czy przy stoopy lub w winklach raz mialem shimi raz blotko i kiedys koledze w dupe wjechalem :mrgreen: raz baba mi wyjechala i na tym sie konczy,ale jak to mowi moj kolega ci co jezdza spokojnie maja wypadki i to sie chyba potwierdza.
Awatar użytkownika
marcinSC33
Staly Bywalec
Staly Bywalec
Posty: 900
Rejestracja: 07 września 2007, 23:16
Motocykl: RN19 (Były SC:33,57a,59)
Rok produkcji: 2007
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: marcinSC33 »

Ja przez ok8sezonów miałem pare gleb...Najbardziej spektakularna skończyła się dwiema operacjami obojczyka i pęknięciem łopatki.Pozatym raz jeszcze w czasach etz250 zaliczyłem szlifa zakończonego w rzece;-) i różne takie tam śmieszne.Generalnie wydaje mi się że jak zaczniesz kozaczyć ponad swoje możliwości to o glebe nietrudno,rozwijaj się powoli i przy odrobinie szczęścia będzie ok.
Awatar użytkownika
daniello22
Posty: 265
Rejestracja: 02 listopada 2007, 05:17
Motocykl: ******
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: Darłowo ;

Post autor: daniello22 »

Widzę że całkiem optymistycznie.... Sam miałem kilka gleb, jednak tylko w terenie. Kiedyś śmigając przez las wpadłem do rowu, zupełnie bezbolesnie, a tak się sam z tego śmiałem że nie miałem siły ściągnąć z siebie motocykla,pomoc kumpla była niezbędna:) Zdaję sobie sprawe że kontakt z asfaltem nie jest tak przyjemny, wiec małymi kroczkami bedę podnosił kwalifikacje. Pozdrawiam!!!
Awatar użytkownika
krolik
Moderator
Moderator
Posty: 815
Rejestracja: 03 września 2007, 01:21
Motocykl: SC44 01r. i ZX6R 02r. (stunt maszyna)
Rok produkcji: 2001
Lokalizacja: Gorzów Wl
Kontakt:

Post autor: krolik »

od maja do wrzesnia bezwypadkowo na GS500. Od wrzesnia mam sc33. W listopadzie wbilem sie w bok samochodu na Suzuki GS500. Powod?? zlekcewazenie malego motorku bo przeciez latam na 900.... Dobra lekcja pokory. Ogolnie fajerem latam dosyc ostro, troche nauki na gumie i jeszcze zadnej gleby choc nie raz bylo blisko. Ogolnie to trzeba miec duzo szczescia i pokory do wlasnych umiejetnosci. Uczmy sie systematycznie a bedzie latwiej przelatac caly sezon bez niespodzianek. Do zobaczenia na drogach
BUZKA
Posty: 175
Rejestracja: 21 listopada 2007, 10:58
Motocykl: GSXR 1000 K8
Rok produkcji: 0
Lokalizacja: NOL

Post autor: BUZKA »

Odpukać bez gleby,ale pare razy mi sie włosy w kasku podniosły.Nie ma co przeginać bo to moze sie żle skończyć.Pare razy motor wybaczył mi błędy,pare razy amor skretu sie przydał.Ale po paru glebach innych kolegów człowiek nabiera pokory wobec sprzętu.
You can't fuck with
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólne Dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości