Strona 4 z 5
: 30 kwietnia 2012, 09:36
autor: slamann

No kolego sprzęt gratki i pamiętaj na gumę to lepiej z dwójki

bo na jedynce może ładnie powymiatać....no latka masz swoje, ale akurat 1000RR nie będzie patrzeć kogo ma na siodle jak będzie chciała go zrzucić tak więc powoli i naprzód

: 05 maja 2012, 19:32
autor: krakus1974
WIECIE!?JUŻ 1000 KM ZROBIŁEM I WCALE NIE JEST TAK ŹLE JAK NIEKTÓRZY PISZĄ.WCALE NIE MUSZĘ DO OPORU MANETKI KRĘCIĆ!!OGÓLNIE JESTEM BARDZO ZADOWOLONY!!A CI CO PISZĄ,ŻE SOBIE NIE PORADZĘ TO CHYBA NA SKUTRRKACH ŚMIGAJĄ I NIE WIEDZĄ O CZYM PISZĄ..BLA BLA BLA...1000 JEST OK PANOWIE I PANIE:))))))))POZDRAWIAM IN SZEROKOŚCI ŻYCZĘ!!:))
: 05 maja 2012, 19:44
autor: maciekx
teraz będzie ok nie kumasz nic bazy teraz będziesz smigał bezpiecznie no chyba że naprawdę nic nie ogarniasz i wyglebisz od razu podczas pierwszej przejażdżki ale to raczej taki nie jesteś tym bardziej ze zrobiles tysiąc km. Cały problem polega na tym że jak już zrobisz te pare tyś 4-10 tyś km i wtedy dopiero poczujesz się kozak na motocyklu i będziesz ostro odwijał bo się przyzwyczaisz do mocy a umiejętności nadal prawie zerowe i dopiero wtedy pojawia się problem bo już są duże prędkości coraz szybciej w zakrętach i wtedy robi się niebezpiecznie, oczywiście ten problem może ciebie nie dotyczyć niektórzy w rok jazdy umieją więcej jak niektórzy po 20 latach jazdy tak samo z autami. z reszt nie na darmo jest jest coś takiego jak syndrom nie pamiętam 4 czy tam 6 tyś km dopiero wtedy najwięcej ludzi się CENZURA
: 05 maja 2012, 20:10
autor: Mapet
Popieram w zupełności przedmówcę na pierwszym moto jakie miałem (Hornet 600 z 06) glebe miałem po 6tyś idealnej jazdy, niedogrzane opony, brak dobrej oceny zakrętu i brak umiejętności. Zrobiłem nim kolejne 6tyś i sprzedałem (w jeden rok). Kupiłem następnego Horneta ale już 08, całkowicie inna konstrukcja ABS , wtrysk (to czego się obawiałem że będzie zbyt czuły) i tym Hornetem bez najmniejszego uślizgu w rok zrobiłem 12tyś, nie pytajcie się kiedy jeździłem bo sam się zdziwiłem. Kupiłem go we wrześniu z przebiegiem 11tyś a następnego roku także we wrześniu miał już 23tyś. Po prostu jeździłem kiedy mogłem i tak wyszło. Sprzedałem Horneta i polowałem na cb1000r bo uważałem iż jego moc jest wystarczająca i w końcu to 1k a tu już trzeba uważać. Los chciał że kupiłem RR i powiem wam że od początku bałem się jego mocy, w sumie to nie bałem co baaaaaardzo byłem ciekaw jak to się potoczy. Pierwsze 30km nawet nie przekroczyłem 4tyś rpm. Od czasu rejestracji (na początku marca) zrobiłem na RR'ce już 3tyś km, i to głównie sam ucząc się sprzęta. Przejdźmy do rzeczy, jeśli zrobiłeś już 1k to jest nic , to jest jak dla mnie zero doświadczenia ! ja w ciągu 3ch sezonów zrobiłem 27tyś i uważam że to jest wg mnie także nic. Zdaje Ci się że 1k to już ogarniasz itp ale tak jak ludzie piszą dojdzie niedługo mniej respektu dla maszyny i będziesz odkręcał manetkę śmielej. Wiem wiem napiszesz kto ma olej w głowie będzie okej ! i przyznam Ci rację tylko że jest mały problem

czasem na sekundę nasz rozsądek idzie gdzieś na bok a w ta sekundę może się dużo zdarzyć

Miałem ostatnio taką sytuację i spod świateł zachciało mi się ścigać ze sportowym autem, owszem nie miało szans lecz przestraszyłem się jednego iż w ferworze walki niechcący przytrzymałem manetkę na obrotach i przy zmianie na 2 poderwało przednie koło znacznie, przestraszyłem się ale wiem że ta sytuacja uczy czego nie robić następnym razem:D Nikogo nie chcę obrazić ale życzę Ci byś zrobił jeszcze przynajmniej 100tyś km na tym moto i mógł się później pochwalić ze zrobiłeś kolejne 100k

pooooozdrawiam:D a miała być to krótka wiadomość:D
: 05 maja 2012, 20:37
autor: chanbord
Temat rzeka. Nie ma złotego środka. W większości w znacznej mierze zależy od kierowcy. Jeden wsiądzie od razu na litra i będzie wymiatał, drugi będzie stopniował motocykle a i tak będzie jeździł jak cienki bolek. Nie ma reguły. Ważnym w tym wszystkim aspektem jest talent i wyobraźnia jak również szczęście, bo przecież najlepsi kierowcy mają wypadki i często płacą najwyższą cenę jaką jest życie.
Motocykl (każdy) to niebezpieczne narzędzie bez względu na umiejętności i na to, kto ile kilometrów zrobił.
: 05 maja 2012, 23:53
autor: Lukki
Według mnie to nikt nie będzie wymiatał jak wsiądzie na litra i już.
Chciałbym zobaczyć kolegę na zakrętach i nie chcę Cie martwić ale przez moją 600tke mógłbyś mieć tam moralniaka.

I nie zamierzam nikomu dogryzać. Chcę tylko naświetlić sprawę. Sądzę, że doświadczenie motocyklisty ukazuje się wtedy gdy znajdzie się on w trudnej sytuacji. Np. nieprzewidywalny zakręt, źle zaplanujesz wejście i w przypadku doświadczonego motocyklisty nic się nie stanie, bo poradzi sobie z wyjściem a nie doświadczony na dużym motocyklu pojedzie na krechę i zaliczy przydrożny rów.
I też jako tako nie krytykuję wyboru "litra" na pierwsze moto lub na kolejne po przysłowiowej 125tce. To już od każdego zależy. Niektórzy potrzebują taki a nie inny motocykl.

: 06 maja 2012, 08:40
autor: chanbord
Nie chodziło mi o to, że ktoś wsiądzie na litra i od razu będzie wymiatał. Pisząc "od razu" chodziło mi, że litr jako pierwszy motocykl. Miałem na myśli to, że po przejechaniu powiedzmy jednego sezonu i poznaniu motocykla. Chciałem powiedzieć, że nie ma na to reguł i tyle.
Oczywiście masz dużo racji w tym co napisałeś, ale z tym moralniakiem to wydaje mi się, że nie powinieneś być taki pewny nie znając osoby, do której to kierujesz.
Mieszkamy niedaleko siebie i w każdej chwili można to skonfrontować przez wspólne polatanko.

: 06 maja 2012, 10:15
autor: krakus1974
żałuję,że zacząłem ten temat!chciałem dać do oceny mój wymarzony motocykl,o którym marzyłem od dziecka a po tym co tu wyczytałem to nic tylko sprzedać go i kupić skutera:)
o zagrożeniach ,które czekają motocyklistę(niedoświadczonego szczególnie) wiem bo głupi nie jestem.proszę lepiej zakończyć temat.
pozdrawiam wszystkich.
: 06 maja 2012, 11:38
autor: Marek760i
krakus1974 pisze:WIECIE!?JUŻ 1000 KM ZROBIŁEM I WCALE NIE JEST TAK ŹLE JAK NIEKTÓRZY PISZĄ.WCALE NIE MUSZĘ DO OPORU MANETKI KRĘCIĆ!
własnie o to w tym chodzi, jak sie kupuje litra zeby krecic do oporu inaczej litr nie potrzebny.
: 24 sierpnia 2012, 22:00
autor: krakus1974
teraz widzę,że większość z wypowiedzi jest pisana przez nastolatków,którzy nie mieli nigdy nawet moto i nie wiedzą o czym piszą:)
wczoraj opowiadał mi jeden kolo,że ma 600-tkę kawe z 98 roku i robi wszystkie litry na starcie bo ma taki moment obrotowy:)ja z moją cbr-ką to nawet nie mam co z nim rozmawiać bo mam syf słaby!!
nic dodać nic ująć:)
: 24 sierpnia 2012, 23:05
autor: Kubcyś
Panowie, niech kupują sobie litry na pierwsze moto i jeżdżą jak ostatnie sieroty. Ich sprawa, byleby nikomu przez swoją głupotę krzywdy nie zrobili.
Przynajmniej potem mamy frajdę wyprzedzać takich na winklach.
: 25 sierpnia 2012, 00:09
autor: stashekcn
krakus1974 pisze:teraz widzę,że większość z wypowiedzi jest pisana przez nastolatków,którzy nie mieli nigdy nawet moto i nie wiedzą o czym piszą:)
wczoraj opowiadał mi jeden kolo,że ma 600-tkę kawe z 98 roku i robi wszystkie litry na starcie bo ma taki moment obrotowy:)ja z moją cbr-ką to nawet nie mam co z nim rozmawiać bo mam syf słaby!!
nic dodać nic ująć:)
Były w tej bajce smoki?
