Strona 3 z 3
: 06 maja 2009, 17:27
autor: toper-utl
Przy niskich obrotach i mocnym odkręceniu w większości sc33 słychać lańcuszek - przynajmniej w tych które ja znam. Latam tak od około 4.000 km i grzechotanie sie nie nasila, więc narazie zostawiam tak jak jest. Ze względu na żywotnośc panewek nie powinno się zbyt mocno kręcic gazem przy niskich obrotach.
: 07 maja 2009, 09:00
autor: banshee
to spróbuj napiąć mocniej napinacz sprężyną i zobaczysz wówczas czy się coś zmieni. Robota trwa 15 minut i nic nie kosztuje.
[ Dodano: Czw Maj 07, 2009 9:03 am ]
toper-utl,
A od jakich obrotów jest bezpiecznie dawać ognia?? Skąd te informacje masz?
Wiadomo, że silnik rozwija w miarę wzrostu obrotów większą moc, więc nie wiem po co dawać power manetą już od 2000rpm...
: 07 maja 2009, 11:59
autor: toper-utl
banshee pisze:
A od jakich obrotów jest bezpiecznie dawać ognia?? Skąd te informacje masz?
Wiadomo, że silnik rozwija w miarę wzrostu obrotów większą moc, więc nie wiem po co dawać power manetą już od 2000rpm...
Dla każdego silnika jest to sprawa indywidualna. Najbardziej dostaje on w d.... jak jest opór gaz przy wolnych czy też niskich obrotach (po prostu im mniejsze tym gorzej). W procesie projektowania silnika spalinowego jednym z etapów jest liczenie odciążenia układu tłokowo/korbowego właśnie przy maksymalnym odkręceniu gazu na wolnych obrotach.
Jak najbardziej zgadzam się z tym aby nie dawać mocno gazu na niskich obrotach - co tak jak napisałeś jest zupełnie bez sensu i raczej wątpię aby ktokolwiek robił tak w sposób nagminny.
: 07 maja 2009, 12:36
autor: banshee
co jest liczone to wiem, nie po to kończyłem studia techniczne.
Pytałem tylko, jezeli wiesz od jakich obrotów blady może tyrać...
: 07 maja 2009, 14:31
autor: toper-utl
Gratuluje ukończenia polibudy - mi jeszcze niecały jeden rok został , ale jakoś na sam koniec zapał straciłem i od ponad dwóch lat mam małą przerwę.
A co do tych obrotów to chyba nikt dokładnie nie odpowie. Możliwe iż w nowszych konstrukcjach (czyt. na wtrysku) sterownik sam ustala maksymalną dawkę paliwa tak aby na niskich obrotach zbytnio nie szkodzić silnikowi. Tak czy inaczej maszyny są projektowane zawsze z uwzględnieniem współczynnika bezpieczeństwa - więc gazowanie silnika od samego dołu na pewno nie zabije go w 2 minuty, ale na żywotności na pewno coś straci.
Ja manetkę w moto mocniej odkręcam dopiero po przekroczeniu 6 - 7.000 obr.
Wracając do tematu jeśli znajdę chwilkę czasu w weekend podkręcę ten napinacz - chociaż szczerze mówiąc grzechotanie nie jest na tyle głośne abym się nim przejmować.
: 07 maja 2009, 15:17
autor: banshee
ja też się nim (grzechotem) nie przejmowałem i dopiero jak go wykręciłem to mnie zdziwiło, że śrubę było można wykręcić dosłownie trzymając śrubokręt lekko dwoma palcami. Wyciągnąłem zawleczkę, rozebrałem go - dowiedziałem się na jakiej zasadzie działa - i napiąłem wstępnie tak sprężynę zostawiając może z 2-3 obroty do maksymalnego jej skręcenia. PO czym złożyłem.
Jak ręką odjął grzechotanie.
Teraz akurat i tak mam go wyjętego ponownie, bo wymieniam łańcuszek dla świętego spokoju, bo całą resztę mam zrobioną.
Pozdrówka
: 28 maja 2009, 19:27
autor: maasser
ja tez mam takie brzeczenie przy okrecaniu manety pod obciazeniem, moglby ktoś lopatologicznie wyjasnic co zrobic aby naciagnac wstepnie te sprezyne w napinaczu? ja rozbieralem rozrzad aby wyregulowac luzy zaworowe i dlatego tez srubokretem odkrecilem sprezyne napinacza aby poluzowac lancuch, a;e potem po prostu tylko wyjalem srubokret i uslyczalem jak sprezyna sama sie odkrecila napinajac lancuszek, czy oprocz tego powinienem cos innego zrobic aby zlikwidowac to metaliczne brzeczenie?
: 28 maja 2009, 21:18
autor: banshee
Wymontuj napinacz z moto. Zdejmij zawleczkę z drutu sprężystego, od drugiej strony włóż śrubokręt i skręć go. Następnie od strony tłoczka wyjmij podkładkę, która zapobiega obracaniu się tego tłoczka i nakręć mocniej sprężynę śrubokrętem trzymając wszystko w rękach (żeby nie wyskoczył tłoczek). Zamontuj podkładkę i pierścień sprężysty. Teraz, aby schować tłoczek musisz użyć większej siły do kręcenia śrubokrętem. Jeżeli tak jest to montuj go do bloku silnika i wiśta wio koniku!!!
Ja po wyciągnięciu tej specjalnej podkładki rozebrałem napinacz i umyłem go w benzynie ekstrakcyjnej, później lekko nasmarowałem motulem silnikowym i składałem.
: 06 sierpnia 2009, 21:39
autor: matejcbr929
dobra nie bede sie rozpisywal mam ten sam problem rozrzad ... tryka

teraz pytanie czy 929 sc 44 ma hydrauliczny napinacz czy nie ?? czy tez moge moze naciagnac bo powiem ze nie wiem a slyszalem ze hydraulik ??
: 06 sierpnia 2009, 22:26
autor: banshee
matejcbr929 pisze:dobra nie bede sie rozpisywal mam ten sam problem rozrzad ... tryka

teraz pytanie czy 929 sc 44 ma hydrauliczny napinacz czy nie ?? czy tez moge moze naciagnac bo powiem ze nie wiem a slyszalem ze hydraulik ??
wg mnie nie ma hydraulicznego
Poza tym 929 tak trykają...