Strona 3 z 3
Re: chiński amortyzator skrętu
: 11 lutego 2016, 10:28
autor: Patryk_
Podjeba
Re: chiński amortyzator skrętu
: 11 lutego 2016, 10:46
autor: maciekx
no wlasnie patrze ze ma w ofercie jakies inne amorki wiec pewnie handluje chinszczyzną, napisalem do niego czy to oryginalny ale pewnie nic nie odpisze, ale swoją drogą wygląda idealnie ślicznie heheh jedynie co mi sie rzuca w oczy to nie z tej strony jest naklejka ohlins, no i ciekawe jak działa bo moze sie okazać jak z klamkami czy szybkami ze pasuje i działa całkiem dobrze heheh
Re: chiński amortyzator skrętu
: 11 lutego 2016, 12:35
autor: wiertło
maciekx pisze:no wlasnie patrze ze ma w ofercie jakies inne amorki wiec pewnie handluje chinszczyzną, napisalem do niego czy to oryginalny ale pewnie nic nie odpisze, ale swoją drogą wygląda idealnie ślicznie heheh jedynie co mi sie rzuca w oczy to nie z tej strony jest naklejka ohlins, no i ciekawe jak działa bo moze sie okazać jak z klamkami czy szybkami ze pasuje i działa całkiem dobrze heheh
No i jak co w dostaniesz do niego uszczelniacze itp i samemu zrobisz
Re: chiński amortyzator skrętu
: 11 lutego 2016, 17:43
autor: arekmad18
Z ciekawości kupiłem rok temu amora "noname", żeby zobaczyć jak to działa. Tak jak myślałem regulacja niby 7-stopniowa, ale niestety mała różnica pomiędzy lekko, a ciężko. Rozebrałem w części pierwsze, aby zobaczyć co jest w środku, i przerobiłem tłoczek, który pracuje wewnątrz amora (zmniejszyłem otwór, którym przelewa się olej z 3mm do 2mm), zalałem olejem 20W i chodzi teraz lepiej od LSL kolegi

Za amora zapłaciłem 150zł, a mocowania sam dorobiłem. Ja jestem zadowolony.
Re: chiński amortyzator skrętu
: 11 lutego 2016, 18:22
autor: blazej_CBR929
na olx jest ten sam
http://olx.pl/oferta/amortyzator-skretu ... 996e18ec83
tez bełchatów tylko inne nr tel, ale tez mnie to zainteresowało

Re: chiński amortyzator skrętu
: 02 marca 2016, 19:11
autor: łotwock
Re: chiński amortyzator skrętu
: 13 maja 2016, 13:37
autor: Kazik929
Re: chiński amortyzator skrętu
: 21 maja 2016, 11:27
autor: kucin
łotwock Nie ma co się zrzucać.
Kupiłem w tamtym roku na próbę.. Wytrzymał jakieś 2miesiące srogich katorg- gumy, pałowanie i ucieczki koła w zakrętach... Regulacja działała. Teraz się "wylał" i nie czuć większego oporu przy kręceniu na max.
Wcześniej na max naprawdę baaardzo ciężko bylo skręcić kierownica.
A! I na stracie po 2 dniu testów przy opadaniu z gumy to pierwsze mocowanie na amorek [mniejsze] wyleciało z niego to "łożysko" kulowe.
Jedyny plus że zostaną mi teraz mocowania które mogą kiedyś być przydatne w zapasie

Re: chiński amortyzator skrętu
: 06 czerwca 2016, 21:30
autor: łotwock
U mnie podobnie. Tzn lozysko z tulejka wypadlo przy amorku (juz naprawilem), a reszta jak narazie dziala. Zobacze po jakim czasie sie wyleje

Re: chiński amortyzator skrętu
: 10 czerwca 2016, 00:03
autor: arturN
Ja tylko chciałem dodać, że warto zainwestować w lepszy amor bo te chinole faktycznie krótko żyją. Nie mówię od razu o ohlinsie ale taki hyperpro (niekoniecznie progresywny) to już serio w ciul dobry amorek.