Strona 12 z 14

: 26 maja 2010, 15:43
autor: ARNO
Ło matkooo :ooo:

[ Dodano: Sro Maj 26, 2010 4:06 pm ]
Zobaczcie opis rotfl2:

E30

: 26 maja 2010, 16:16
autor: DOMEL
a luknijcie to :one: stare ale jaki byl wzburzony jak to pisal
http://archi.inosak.org/imgdb/item64483 ... ml#gallery

: 26 maja 2010, 16:26
autor: ARNO
DOMEL ja na jego miejscu bym podobnie się zachował bo na pewno ten kto tą R1 zajumał przeczytał to ogłoszenie :mrgreen:

: 26 maja 2010, 17:27
autor: DOMEL
A nie dziwie sie mi tez by para uszami szla jakby mi ktos taka akcje odwalil.Na szczescie staram sie uczyc na cudzych bledach bo sam pewnie jakbym sprzedawal dalbym sie kolesiowi przejechac.

: 26 maja 2010, 21:16
autor: ARNO
Jak sprzedwałem moje poprzednie moto to dwóch klientów chciało się przejechać na próbę ale nie mieli kasy więc powiedziałem sorry nie daję. Alle masz rację różnie to w życiu bywa ;)

: 26 maja 2010, 21:49
autor: marcin169
Jak szukałem moto dla siebie, zawsze prawie robiłem jazdę próbną bez kasy (tylko w Bełchatowie nie dało rady). Jazda próbna to podstawa. Niektóre wy.jeb.ane w kosmos z ceną, niektóre rzęchy, ostatecznie trafiłem na igiełkę.

: 26 maja 2010, 23:42
autor: Chappy
Przeczytałem kilka artykułów na temat jazdy próbnej bez kasy... i stwierdziłem chcesz się przejechać kasa na stół. Ostatnio czytałem jak koleś przyjechał autem i zostawił kluczyki od auta pod zastaw, przejechał się motorem i co?? Nie wrócił a auto okazało się kradzione...

Żelazna zasada jazda próbna = kasa !! - ja tego się będę trzymać

: 27 maja 2010, 09:19
autor: miki1406
Chappy pisze:Przeczytałem kilka artykułów na temat jazdy próbnej bez kasy... i stwierdziłem chcesz się przejechać kasa na stół. Ostatnio czytałem jak koleś przyjechał autem i zostawił kluczyki od auta pod zastaw, przejechał się motorem i co?? Nie wrócił a auto okazało się kradzione...

Żelazna zasada jazda próbna = kasa !! - ja tego się będę trzymać
Podobnie jak sławetna historia z R1...

: 27 maja 2010, 12:38
autor: losiak
Oczywiście - jak ja kupowałem motka - zawsze kasa na stole. Jak sprzedawałem - tez sie trzymałem tej zasady. A szczególnie jak chodzi o sporty. Tam oprócz ryzyka kradzieży dochodzi duże ryzyko rozwalenia sprzęta (np niedoświadczony łepek co che nagle litra kupić)

: 27 maja 2010, 14:58
autor: miki1406
Poza tym co za problem kasa na stół?? Skoro przyjechał po moto znaczy kasę ma!!! A więc jeśli ma to dlaczego nie ma sobie zostać rzucona na stolik albo u klienta w aucie z kluczykami w naszej dłoni...

: 27 maja 2010, 20:25
autor: zietek
dokladnie, jazda probna= kasa na stol, jak sprzedawalem moto to wlasnie tak samo robilem, za duzo ryzyko uszkodzenia sprzeta przez niedoswiadczonego kierowce, lub po prostu kradziez

: 27 maja 2010, 21:42
autor: Wariat79
Kolega miał przypadek, że koleś przyjechał po moto (600rr) przed wieczorem no i po 1,5 godz oględzin zrobiło się ciemno i wszystko ok ale musi się przejechać więc kolega od razu mówi że bez kasy nie da rady na co kupujący no problem kase do łapy, kask na głowę i ogień.
Wrócił po ok 15min no i stwierdził że jednak nie o to mu chodzi i jednak będzie szukał litra więc kolega kase oddał i się rozstali. dopiero jak wstawił moto do garażu zauważył, że koleś miał jakąś przygodę co prawda nie wielką ale prawa strona moto załatwiona :/
Więc nie tylko kasa w łapę ale i po jeździe trzeba moto obejżeć jeśli kolo się rozmyśli ;)