Strona 2 z 2
: 29 maja 2010, 21:51
autor: miki
i ja sie podłączę do DOMELA...tez mnie edzio komin przerobił, nie wział drogo-choc są tacy, co twierdza, ze w h*j drogo-efekt w porównaniu do poprzedniego oryginalnego brzmienia-piorunujący...ja tez sie na przeróbkach kominów nie znam, wogóle tylko widły poprawnie trzymać umiem, a wiadomo-normalny Polak, od hydrauliki po pilotowanie promu kosmicznego potrafi...panowie-niektórzy pracuję, ciężko i długo, nie każdy robi kapitalny remont silnika n a chodniku pod blokiem...peace
: 29 maja 2010, 22:25
autor: borek
miki, daj fotkę jak to wygląda.
Też mam w planach coś z kominem zrobić, może i edzia będę prosił

: 30 maja 2010, 06:50
autor: BAX
: 30 maja 2010, 08:39
autor: rommi
ładnie to wyszło, tylko znaczek remusa dałbym bardziej na środek
też mam końcówkę do wyciachania (tytan) -będzie z tym jakiś problem?
koszty 160 zł za skracanie + zapinanie na pocztę i stanie w kolejkach to jak dla mnie nie drogo.
: 31 maja 2010, 17:49
autor: gogo_one
koledzy - a czy osławiony Edzio skróci także (ewentualnie) wydech akcesoryjny ?
chodzi mi o mojego akrapovica, który to po szlifie na prawą stronę został obłożony karbonem, ale tak sobie myślę że jakby był krótszy to by lepiej wyglądał..
http://www.otofotki.pl/img13/obrazki/at ... G_0191.JPG
: 31 maja 2010, 22:37
autor: Insaine
Do nikogo urazy nie mam ze może ma dwie lewe ręce ,szczerze to bym zamienił umiejętność dorabiania mocowań do amora na skraca nie wydechu

. A cała sztuka w skracaniu polega na tym ze wydech przelotowy jest nic innego jak rura środkowa kratowana owinięta watą (wygłuszeniem ) a na to obudowa i garść nitów .Karbon idzie brzeszczotem a tytan czy kwa sówka diaksem ,Jedyne ale to tylko dobre wymierzenie bo jak to w życiu jak za mocno urzniesz to już najczęściej ...uj
: 01 czerwca 2010, 09:47
autor: miki1406
Ja to bym oryginalny komin zostawił... Odkręcił tylko dekle, a reszte dorobił... Zostaje rura i rurka w środek z wypełniniem watą... Potem wrazie co (przegląd, sprzedaż, kłopoty z psami etc) Przerzucamy tylko dekle/flansze i dalej normalny tłumik...
: 01 czerwca 2010, 21:34
autor: gogo_one
Insaine pisze:Do nikogo urazy nie mam ze może ma dwie lewe ręce ,szczerze to bym zamienił umiejętność dorabiania mocowań do amora na skraca nie wydechu

. A cała sztuka w skracaniu polega na tym ze wydech przelotowy jest nic innego jak rura środkowa kratowana owinięta watą (wygłuszeniem ) a na to obudowa i garść nitów .Karbon idzie brzeszczotem a tytan czy kwa sówka diaksem ,Jedyne ale to tylko dobre wymierzenie bo jak to w życiu jak za mocno urzniesz to już najczęściej ...uj
z ciekawości spytam kolego - po ile dorabiasz mocowania do amorka do 929 ??
zależy od rodzaju amortyzatora ?
mozesz napisac przykaldowe ceny na priv ?
: 01 czerwca 2010, 22:14
autor: Insaine
Jak akurat nie dorabiam ale tylko DOMEL , ale mam na stanie mocowanie Harrisa do ohlinsa do 929(jeszcze nie założone bo pompkę muszę ogarnąć ) i muszę usiąść i rozrysować wsadzić na net dla mas

: 01 czerwca 2010, 22:48
autor: DOMEL
gogo_one, robilem od podstaw mocowanie dla zbira i wyszlo chyba jakies 160 zl?? cos kolo tego ale nie pamietam dobrze.Mocowanie z metalu choc za wieksza kase moglbym z aluminium dorobic teraz.Ale metal pewniejszy i ciezar niewiele wiekszyTak mniej wiecej wyglada koszt dorobienia samego ramienia ktore przykreca sie do srub na baku naszych maszyn i dalej idzie do koncowki amorka skretu.Do tego wciaz potreba mocowania ktora trzyma sam amortyzator skretu i przykreca sie go do sruby na glowce ramy
: 01 lipca 2010, 13:15
autor: gogo_one
oki Domel, wielkie dzięki za info - jestem zciśnieniowany żeby kupić teraz amor więc jeśli się trafi jakiś bez tego mocowania to na 100% się zgłoszę do Ciebie