Strona 2 z 3

: 13 maja 2009, 11:51
autor: bmd
Policjant - to zwykły facet w pracy, a policjantka - to kobieta z MISJĄ. Widze, że wszędzie tak jest, w opolskim ten sam schemat.

: 13 maja 2009, 12:23
autor: orzech
Wczoraj ćwiczyliśmy co nieco na strefie ekonomicznej w GL i przyjechali niebiescy i po raz kolejny zostałem zapisany do księgi pamiątkowej :P na szczęście poza spisaniem nic więcej panowie ode mnie nie chcieli :D. Generalnie wszystko odbyło się na kulturze hihi:

: 13 maja 2009, 12:36
autor: Guliver
To i tak masz dobrze. Ja mam ponad 2 razy tyle punktów co ty i to od lutego wszystkie załapane. A tylko jeden na moto (co prawda 10pkt.) po prostu mnie szlag trafia. Ide na doszkalanie zeby sobie zdjąć 6 pkt.

: 13 maja 2009, 17:48
autor: daniello22
Fakt, policjantki zazwyczaj chcą pokazać że płeć piękna nie znaczy słaba... Choć ostatnio miło się zaskoczyłem. Na krajowej siódemce, nieoznakowana czarna meganka, a w niej na prawde pinkna blądyneczka :ooo: Nie wiem czy mieli dobry humor czy co się stało?! Jak zaczął mi wymieniać przewinienia (30sek.) to wiedziałem że skończy się na 10pkt.... Po czym kolo powiedział: Proponuję dziś Panu 200zł i--->spojrzał na blondi, a ona z uśmiechem : 2 punkty karne! Normalnie szczena mi opadła, a dodam że gonili mnie przez 15min. bo zgubiłem ich na podwójnej ciągłej za tirem hihi: Jechałem Octavią więc może dlatego, dla fajera nie było by tyle litości....
Tak czy inaczej to tylko ludzie i wiele zależy od dnia.

Ale 5pkt. za parkowanie :ooo: Jiiizyysssss!!!!

Re: Pechowo sezon sie rozpoczą dla mnie

: 13 maja 2009, 18:12
autor: Bartus
" Tak dostałem 11 punktów w tydzień. 5 pierwszych punktów dostałem w Kazimierzu Dolnym w "długi weekend majowe" za zaparkowanie na rynku. "

Odpowiem tak, że Cię wyj..i bez mydła!!!!!!

W myśl Prawa o Ruchu Drogowym Dz.U. Nr 108, poz. 908. w Art.2 ust.18 możesz
stawiać sobie motocykl na chodniku jak chcesz i gdzie chcesz.
Wynika to wprost z przytoczonego artykułu, w którym jest definicja pieszego,
cytuję:
"pieszy - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i nie wykonującą na
niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego
uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower,
motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w
wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod
opieką osoby dorosłej;"
Jak widać, jeśli pchasz sobie po chodniku motocykl, jesteś równoznaczny z
matka, która pcha wózek z dzieckiem. Wózek można postawić w dowolnym miejscu
chodnika i nie regulują tego żadne przepisy. Tak samo rower, wózek
inwalidzki, motorower i motocykl. Nie dotyczy Cię zatem nawet zakaz
zatrzymywania (znak B-36), bo trudno sobie wyobrazić, żeby idąc chodnikiem,
będąc pieszym, który pcha sobie swój wózek z dzieckiem lub swój motocykl
i, ma ochotę przystanąć nie wolno było tego uczynić.
Wiadomo, ze
wózek z dzieckiem sam sobie stoi i nikt się nie zastanawia nad tym, ani
nawet nie mówi o "parkowaniu" wózka. Tak samo motocykl, idziesz sobie,
pchasz motocykl i się zmęczyłeś. Masz prawo zatrzymać się i żeby motocykl
się nie wywrócił postawić go na stopkę. Nie ma takiego przepisu, który
reguluje czas w jakim odpoczywasz i po tym kontynuujesz pchanie motocykla.
Może to być np. cala noc. Nie ma tez przepisu, który zobowiązywał by do
pozostania przy wózku, rowerze,(...) no i motocyklu, kiedy on sobie stoi na
chodniku.
Zostawiam motocykla środku deptaka, przed "ogródkiem" knajpkowym i już się nie czepiają. Nie wolno tylko nim wjechać na chodnik. Należy zsiąść i przepchać. Tak samo nie
dotyczy Cię zakaz ruchu (wszelkich pojazdów), ani zakaz wjazdu znaki B-1 i
B-2. oczywiście, ale policja / straż miejska karzą samochody zaparkowane na
uliczkach, na których jest zakaz ruchu. Motocyklistów to nie dotyczy, bo
zasada domniemania niewinności zakłada, ze motocykle zostały wepchnięte na
obszar zakazu ruchu, a nie wjechano nimi tam. Sprawa ma się inaczej w
przypadku samochodów, o pchaniu których nie ma w przepisach ani słowa, wiec
istnieje domniemanie, ze wjechano nimi.

Jest to odpowiedź na wlepianie mandatów przez Straż Miejską.




"Wczoraj wracając do Warszawy z Lublina zostałem namierzony przez policjantów z odległości prawie 300 m nową laserową suszarką z celownikiem optycznym. 100 w miejscu gdzie wolno 60 i kolejne 6 punktów do kolekcji i 200 zł w plecy. :wnerwiony: :wnerwiony: :wnerwiony: Obawiam się że jak tak dalej pójdzie to przed końcem czerwca mi lejce zabiorą. :ups: Albo trzeba będzie blachę podgiąć i dalej to już sami wiecie."

Odnośnie drugiego, to ważne w którym miejscu stał pan z suszarką, jeżeli za odwołaniem znaku w miejscu, gdzie już można jechać powiedzmy 100km/h to on mierzy prędkość w tym miejscu. Nie posiada dalmierza, za pomocą którego określa Twoja pozycję..



Pozdrawiam[/quote]

: 13 maja 2009, 18:16
autor: czaro
ja w zeszłym sezonie gdzieś tak o tej porze zarobiłem 800zł i 10 pkt 500zł za prędkość a 300zł za brak kategorii ale 100zł mi zjechali więcej nie mogli bo nagrali mnie na toruńskiej trasie ,moje spostrzeżenie jest takie że trzeba z nimi grzecznie i kulturalnie bo jak cwaniakujesz to zawsze coś dodadzą od siebie albo dowód zabiorą a co do uciekania to nie warto moim zdaniem bo można z siebie kalekę zrobić lub straty w sprzęcie albo prawko ci zabiorą a czy to jest warte tych parę stówek i punktów a tak pozatym to dzięki tej kontroli już w w lipcu zeszłego roku jeździłem legalnie bo zrobiłem prawko i teraz już 300zł w kieszeni zostaje , tablice zaginać też odradzam bo głównie na to patrzą w tym sezonie z pięciu jak jeździmy po wawie zawsze jednego kolesia zatrzymują zgadnijcie którego ?
pozdro

: 13 maja 2009, 18:40
autor: wuja
Bartus pisze:"pieszy - osobę znajdującą się poza pojazdem na drodze i nie wykonującą na
niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego
uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower,
motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w
wózku inwalidzkim, a także osobę w wieku do 10 lat kierującą rowerem pod
opieką osoby dorosłej;"
Czyli teoretycznie można po pijaku pchać sprzęta :D

A tak na marginesie trzeba pamiętać że polskie "prawo" jest tak skonstruowane że na prawie każdy przepis jest inny antyprzepis i są one stosowane bez żadnej konsekwencji wedle "widzimisię" władzy i innych urzedasów.

: 13 maja 2009, 19:01
autor: bmd
Tak samo jest z jazdą na jednym kole. Nie ma takiego zakazu i gdy robi to się w sposób bezpieczny tzn. nie zagrażający innym uczestnikom ruchu to nie ma problemu. Nie jest to wykroczeniem, a pewnie mało kto o tym wie.

: 13 maja 2009, 19:30
autor: goOly19
odnosnie kazimierza... ost czasu czesto tam siedze, w weekend majowy tez bylem i byly motocykle i to duzo zauwazylem ze CENZURA psy stoja tak na jednej z uliczek na rynek i widza tutaj gdzie sa stawiane moto, staja tak nawet 2-3 godziny i siedza w tym swoim gownie, i co jakis czas wjezdzaja kolo moto i ... chyba spisuja a moze tylko sprawdzaja po nr rej czy wszystko ok... ale dziwi mnie bo przeciez tam na rynku nie ma zakazu postoju? a odnosnie jazdy przeciez auta i motocykle moga jechac bo tez nmie ma zakazu ... Wlasnie ost weekendu moje moto stało tez tam i narazie jeszcze nic nie przyszło do domu ...ale wlasnie mysle czy nie odwołać sie, powiedziec nawet ze przepchalem 30 m motocykl i go postawilem tak samo i jak wracałem ... ale gdzie tam jest zakaz to ja nie wiem yyy kilka os sie zna tu na prawie takze bede wdzieczny... CENZURA CENZURA PSY!!

: 13 maja 2009, 19:37
autor: lonewolf
bmd chyba się mylisz odnośnie jazdy na kole, bo brane jest to jako nieopanowanie pojazdu a przez to stwarzanie zagrożenia na drodze ;] Co do tabulek : też nie radzę zaginać. Kolega za to dostał 500zł mandatu ostatnio. Nic nie pomogło, że odgiął przy policjantach... A kolejne 500zł dostał za brak prawka + jeszcze dowód mu zatrzymali za brak homologacji na przedniej lampie (ma przerobionego fazerka na streeta) + łysego laczka z tyłu... Nawiasem, chwycili go jak stał na drodze i ze mną gadał, bo ktoś podkablował, że śmigaliśmy na gumie :P

: 13 maja 2009, 20:53
autor: motobandyta
Niestety policjanci widzieli jak wjeżdżałem na rynek, a poza tym rynek w Kazimierzu jest monitorowany. Jakieś 15 minut potem policjanci odjechali a rynek natychmiast zaroił się od motocykli. Zresztą byłem również dzień wcześniej na rynku, zaparkowałem w tym samym miejscu, moto stało około 1h i nic. A dnia następnego tak zwany pech.
pozdrawiam

: 13 maja 2009, 21:51
autor: bmd
Jeśli droga jest pusta, nie przekraczasz prędkości to nie ma podstaw prawnych na wlepienie mandatu. Było to konsultowane z władzami i nikt normalny Ci za to nic nie zrobi, no chyba, że trafi się na kogoś zbyt nadgorliwego, wtedy zawsze znajdzie jakiś pretekst, typu łysa opona itp.