Strona 2 z 2

: 22 kwietnia 2009, 21:42
autor: szafa87
Połowa "scigaczy" to śmietniki

naprawde radze wam przesiasc sie na turystyki albo spokojne motorki w ktorych jest chociaz cien nadziei ze jeszcze polatają;-)

: 27 kwietnia 2009, 12:04
autor: banshee
szafa87 pisze:Połowa "scigaczy" to śmietniki

naprawde radze wam przesiasc sie na turystyki albo spokojne motorki w ktorych jest chociaz cien nadziei ze jeszcze polatają;-)
Co ty bredzisz gościu za głupoty.

Takie usterki zdarzają się we wszystkich moto od wywrotek, czy dzwonów, więc twoja wypowiedź jest bez sensu.

Nie wyciągałem nigdy silnika z SC33, ale podczas demontażu popatrzyłbym, czy nie da się położyć go na wydechach (osią obrotu byłoby tylne jego mocowanie). Wówczas miałbyś mniej roboty z późniejszym podnoszeniem go do ramy.

Jaki proces technologiczny spawania byście polecili koledze?

Ja bym naciął to pęknięcie, później włożył coś w otwór, żeby go nie zalać przy spawaniu i potem zaspawał od zewnątrz.
Co myślicie o tym?

: 27 kwietnia 2009, 12:25
autor: damianio
sprawa zalatwiona
silnik wyjety, pospawane, wlozone, dziala ;)
dzieki

: 27 kwietnia 2009, 12:27
autor: banshee
jak ci to spawali?

: 27 kwietnia 2009, 12:59
autor: damianio
tig

: 27 kwietnia 2009, 13:50
autor: banshee
damianio pisze:tig
to akurat się domyślam, że wolframową w osłonie argonu, a nie drutem miedzianym i palnikiem z acy :P ale co zrobili z pęknięciem przed spawaniem?
Szlifowali coś? Gwintowali później?

: 27 kwietnia 2009, 14:04
autor: damianio
wywalili calosc, zalali nowym materialem i wywiercili