Strona 2 z 3

Re: Czy padł regulator???

: 17 grudnia 2014, 14:05
autor: 350ts
Jutro jak nic się nie zmieni to idę do garażu i porobię foty jak to wygląda...moto to sc28 a więc starsza siostra sc33, troszkę wytyrana/plastiki ale sprawna mechanicznie... :)

Re: Odp: Czy padł regulator???

: 22 grudnia 2014, 13:40
autor: miś91
Jakby co to mam na sprzedaż nowy regulator energa do sc57 orginał dałem za niego 350zł ale mam też taki u siebie i nie mam problemu

Re: Czy padł regulator???

: 15 stycznia 2015, 21:55
autor: 350ts
Jak obiecałem, tak foty zrobiłem....regler z przodu...

Obrazek


Obrazek


Kostka/po altku którą zamieniłem zwykłą listwą - owinięta taśmą - ona była przyczyną grzania się kabli, uwalenia altka i regulatora.
Prawdopodobnie od niej zaczynają się ..jaja,, z ładowaniem.

Obrazek

Kable od regla oraz bajpas/żółtozielony jako przedłużenie masy/minusa od akusia/rozrusznik żeby ominąć body silnika dla przepływu prądu, podłączyłem pod śrubę mocującą regler tam gdzie go fabryka przykręca, aby nie robić dodatkowych dziur w ramie...

Obrazek

A tak przewody idą obok zbiornika, nad chłodnicą i wychodzą obok linek, trzeba je tak puścić aby ich nie przyciąć ogranicznikami, nie dotykały gorących elementów i nie ocierały się o przewody hamulcowe czy klakson.

Obrazek


To tyle co zrobiłem... :)

Re: Czy padł regulator???

: 16 stycznia 2015, 10:35
autor: 350ts
I jeszcze jedna rzecz - akumulator.

Została zakupiona yuasa we wrześniu 2014 i zalana elektrolitem ciut w większej ilości niż fabryka przykazała, o tyle abym widział w każdej celi ,,lusterko,, cieczy - mam taką obsesję :P
Moto jest exploatowane raczej spokojnie, bez gumy czy też odcinki - tak raczej mówiąc - emerycko.
Nie mam żadnych dodatkowych odbiorników prądu ani mocnych żarówek/nie latam w nocy jak nie ma potrzeby a przejechałem może z 500 kilosów.

Ale do rzeczy...

Ściągnąłem zamykającą listwę do cel z elektrolitem i zauważyłem że niestety ubyło cieczy/znikło ,,lustro,, a wedlug zaleceń i instrukcji nie powinna znikać.
Dlatego NIE WIERZĘ W ŻADNĄ BEZOBSŁUGOWOŚĆ TEGO URZĄDZENIA i proponuję zajrzeć przed sezonem co u akusia słychać jeśli jest techniczne możliwe - sprawdzić poziom elektrolitu i uzupełnić go wodą destylowaną.
Parowanie i rozkład wody zawsze był i będzie, zwłaszcza jak napięcie ładowania jest fabrycznie ustawione na ponad 14V a akumulator musi mieć odpowietrznik. Poza tym bateria jest tak umiejscowiona że cały czas omywa ją strumień ciepłego jak nie gorącego powietrza z pieca.
Do mojego weszło około 20ccm wody abym wrócił do poziomu przed jego uruchomieniem - widział ,,lusterko,, cieczy.

PS- Padający akumulator i tego konsekwecje w tym ukladzie ładowania to chyba już wszyscy znają... :D

PSS - Kumpel w ten sposób ,,wysuszył,, dwa akumulatory, które n.b. mogły śmigać do dzisiaj bo uwierzył w ich ,,bezobsługowość,, :)

Re: Czy padł regulator???

: 16 stycznia 2015, 13:26
autor: bodzenty
czyli bajapas jak podpiety kabel z minusa akumulatora do ramy czy kabel z minusa od rozrusznika do ramy bo cos sie zamotalem

Re: Czy padł regulator???

: 16 stycznia 2015, 13:50
autor: maciekx
no aż brak mi słów na opisanie tego co widzę, naprawdę powiedz jeździsz z regulatorem z przodu tak jak na tej focie? przecież to jakaś komedia i najwieksze okropienstwo jakie mogles zrobić dla motocykla :ooo: masakra jakas jednym słowem, znalałbym setki innych miejsc dobrze wentylowanych jeśli już taaaak mocno chcesz go strasznie chłodzic, :ooo:

Re: Czy padł regulator???

: 16 stycznia 2015, 14:30
autor: toper-utl
350ts pisze:I jeszcze jedna rzecz - akumulator.

Została zakupiona yuasa we wrześniu 2014 i zalana elektrolitem ciut w większej ilości niż fabryka przykazała, o tyle abym widział w każdej celi ,,lusterko,, cieczy - mam taką obsesję :P
Moto jest exploatowane raczej spokojnie, bez gumy czy też odcinki - tak raczej mówiąc - emerycko.
Nie mam żadnych dodatkowych odbiorników prądu ani mocnych żarówek/nie latam w nocy jak nie ma potrzeby a przejechałem może z 500 kilosów.

Ale do rzeczy...

Ściągnąłem zamykającą listwę do cel z elektrolitem i zauważyłem że niestety ubyło cieczy/znikło ,,lustro,, a wedlug zaleceń i instrukcji nie powinna znikać.
Dlatego NIE WIERZĘ W ŻADNĄ BEZOBSŁUGOWOŚĆ TEGO URZĄDZENIA i proponuję zajrzeć przed sezonem co u akusia słychać jeśli jest techniczne możliwe - sprawdzić poziom elektrolitu i uzupełnić go wodą destylowaną.
Parowanie i rozkład wody zawsze był i będzie, zwłaszcza jak napięcie ładowania jest fabrycznie ustawione na ponad 14V a akumulator musi mieć odpowietrznik. Poza tym bateria jest tak umiejscowiona że cały czas omywa ją strumień ciepłego jak nie gorącego powietrza z pieca.
Do mojego weszło około 20ccm wody abym wrócił do poziomu przed jego uruchomieniem - widział ,,lusterko,, cieczy.

PS- Padający akumulator i tego konsekwecje w tym ukladzie ładowania to chyba już wszyscy znają... :D

PSS - Kumpel w ten sposób ,,wysuszył,, dwa akumulatory, które n.b. mogły śmigać do dzisiaj bo uwierzył w ich ,,bezobsługowość,, :)
Chyba wlasnie zrobiłeś śmiertelne kuku swojemu prawie nowemu akumulatorowi :(
Jesli masz dedykowana do SC33 Yuase YTX-9BS, lub inny akumulator wykonany w technologii AGM - a takie zazwyczaj sa stosowane do motocykli, to w nich nie ma prawa byc widac elektrolitu. AGM "Absorbed Glass Mat", oznacza iż po zalaniu elektrolit jest całkowicie wchłaniany i zatrzymywany przez specjalną mate szklaną, z ktorej wykonane są separatory - dlatego tez, elektrolit jest niewidoczny i nic wycieknie nawet do góry nogami. Nie można nic do niego dolewac !!, w ten sposob mozna go uszkodzic lub conajmniej znacznie skrocic jego żywot / oslabic parametry. Osobiscie tego akumulatora juz bym nie wsadził do moto - za duze ryzyko dla instalacji ładowania...... Raz zalny elektrolit do AGM-a, wystarcza na całe zycie akumulatora, dlatego na korkach jest napis - Don't Open. Dodatkowo ilosc elektrolitu dostarczana z nowym akumulatorem w tych podzielonych"zasobnikach", jest idealnie dobrana przez producenta i tu rowniez nie mozna stosowac jego wiekszych ilosci.

Re: Czy padł regulator???

: 16 stycznia 2015, 19:04
autor: 350ts
maciekx pisze:no aż brak mi słów na opisanie tego co widzę, naprawdę powiedz jeździsz z regulatorem z przodu tak jak na tej focie? przecież to jakaś komedia i najwieksze okropienstwo jakie mogles zrobić dla motocykla :ooo: masakra jakas jednym słowem, znalałbym setki innych miejsc dobrze wentylowanych jeśli już taaaak mocno chcesz go strasznie chłodzic, :ooo:
Widzisz Maciek tutaj się różnimy - ja nie mam obsesji na punkcie wyglądu jak na forum np. niektórzy podniecają malowaniem czy tym, że literki są 1cm wyżej/niżej.
Mnie to po prostu śmieszy jak ktoś skupia się na malowaniu a kupuje moto z piecem, który ma bibułki na panewkach żeby nie klepały przy zakupie...

Wiem że wsadziłem ,,kij w mrowisko,, ale to jest moje podejście do tego tematu i go nie zmienię.

toper-ult

Być może ryzykuję /wg Ciebie/ ale na razie nic złego się nie dzieje, aku po 12 godz. od ładowania miał 13.1V.
Dzisiaj zrobiłem około 50 kilosów i wszystko jest ok.

Jak będzie coś się działo ,,nie teges,, to poinformuję...pozdrawiam 350ts

Re: Czy padł regulator???

: 16 stycznia 2015, 19:11
autor: 350ts
bodzenty pisze:czyli bajapas jak podpiety kabel z minusa akumulatora do ramy czy kabel z minusa od rozrusznika do ramy bo cos sie zamotalem
Od minusa rozrusznika do ramy...

Re: Czy padł regulator???

: 16 stycznia 2015, 22:33
autor: luis954
toper dobrze mówi!!!

Re: Czy padł regulator???

: 17 stycznia 2015, 09:31
autor: maciekx
Nowy akumulator ladowales? Ojjj kombinujesz chlopie

Re: Czy padł regulator???

: 17 stycznia 2015, 09:38
autor: toper-utl
Tak jeszcze patrze na regulator, kwestia estetyki jego umiejscowienia to sprawa indywidualna, wiec to olewam. Ale czy sprawdziłes, czy przy dobiciu przedniego zawieszenia ten zestaw nie przydzwoni Ci w przedni błotnik ?. Kontrolnie na twoim miejscu bym to sprawdził, skok przedniej zawiechy w sc33 z 98-99 wynosi około 120 mm, wiec zerknij czy masz tam tyle luzu....
Pomysł z lepszym chłodzeniem regulatora jest w zalozeniu bardzo dobry, ale w mojej ocenie chyba jednak troche przesadziłeś. Ducati Energia, czy tez Tourmax, bardzo dobrze radza sobie w standardowym miejscu + pasta do procesorow + super czyste i "ciasne" styki w kostkach. Zamontowałem okolo 4, moze 5 lat temu TourMaxa, zastosowałem diamentową paste, + dokladne czyszczenie i zacisniecie wsowek i ładowanie jest perfekcyjne, nic sie nie przypala, a mam wszystko porowadzone jak w oryginale, seryjne kostki, itp...