Strona 2 z 3

: 04 lutego 2014, 13:14
autor: Martin.B.M.
Tak jak myślałem ściema ktoś coś komuś powie ten coś doda i ma... :D

Jak by Rbf był ważny pól roku bo nawet gdzieś takie bajki czytałem na forach.To by producent to opisał. Bo wątpię ,że płyn dot 4 za 15zł z motula 3 lata by spoko dawał radę a produkt jak Rbf 3-4x droższy za pół roku czy rok byłby śmieciem.No chyba ,że kto serio śpi na torze i ostro daje...Ale to co innego w Pl wśród nas może 1 taki się znajdzie.

W załączniku specyfikacja co by znów kto nie pisał bajek itd.
http://www.motul.com/system/product_des ... %29_1_.pdf

: 04 lutego 2014, 14:44
autor: blazej33
Martin, nie do końca tak z tą opinią ....
Co by producent nie napisał, a NIE napisał, liczy się praktyka. W praktyce wynika, że RBF jest bardziej podatny na wchłanianie wilgoci ponieważ ma zupełnie inny skład niż pozostałe płyny hamulcowe, coż coś za coś, większa odporność temp kosztem higroskopijności.
RBF - polyglycol full syntetic
DOT 3, 4 i 5.1 - polyethylene glycol
DOT. 5 silicone

: 04 lutego 2014, 15:06
autor: Martin.B.M.
Napisałem jasno..
Poproszę czarno na białym ,że Rbf 600/660 wymienia się co pół roku czy tam rok w zwykłych warunkach. Nie interesuje mnie opis innego płynu jak i wywody userów co mają za dużo siana i sobie zmieniają co miech bo im klamka mięknie czy coś hamulec źle działa.
Ja już 3 sezon będę robił na rbf 660 i nic i nie mięknie,hebel zajebisty.
Co innego jak kto ostro toruje ,bierze udział w zawodach to wiadomo płyn jak i inne płyny zmieni co określony czas ,bo na oleju nie będzie robił 12k bo tak pdf każe,w lagach też nie będzie czekał aż minie kilka lat,to samo z regul zaworów itd czynnościami.

Dużo userów nie ma pojęcia o częściach do moto i ładuje kasę ,co sezon dwa zmienia świece irydowe bo tak słyszeli ,płyny,klocki itd ,jak kto ma kasę nie zabraniam ,ale warto pomyśleć zanim coś kupimy zmienimy czy warto. Pamiętam jak jeden user zmieniał klocki bo mu wydawały się słabe a 2 na nie czekał bo na nich sezon czy więcej zrobi. Dla tego wątpię aby rbf po roku już był do wymiany,chyba że kto butelka trząsł przed wymiana i zmieniał go na dworze jak padał deszcz.

: 04 lutego 2014, 15:31
autor: blazej33
heh, ja to rozumiem, jednak nie ma prostej odpowiedzi na takie pytanie, dlatego producent nie podaje info. Styl jazdy i warunki mają tu kluczowe znaczenie. Np Castrol wyjaśnia dlaczego te "dobre" płyny są bardziej higro i jakie domieszki mają na to wpływ ale nadal i oni nie piszą jak często zmieniać, ponieważ to zależy od indywidualnego użycia.
Mi klamka wpadać zaczęła jak robiłem trasę 300 km i wiem, że będę wymieniał płyn co sezon. Koszt całej butli to 40zł, a na 4 moto na pewno starczy, więc wydatek 10 zł co roku jak na kluczowy element związany z bezpieczeństwem żaden. Moim zdaniem warto :one:

: 05 lutego 2014, 21:28
autor: maciekx
no ja tez szukałem szukałem i nic konkretnego nie znalazłem, dlatego na ten sezon jeszcze sobie zostawię, zmienie na następny. :)

Re: Płyn ATE BLUE RACING warto?

: 11 stycznia 2015, 20:58
autor: jony
witam, odgrzeje temat troche co by nudno w zimie nie było :)
W sc57b założyłem oploty i wlałem RBF600, zrobiłem sezon i bylo super.
Terez chce wrzucic oplot do sc59 i zastanawiam się nad płynem, RBF600 lub 660? Różnica temp.wrzenia 13st.C,
a cenowo drugie tyle ponad! Czy jest sens płacić za 13stopni celsjusza drugie tyle?
pozdrawiam

Re: Płyn ATE BLUE RACING warto?

: 11 stycznia 2015, 21:37
autor: mati1490
Śmieszny temat trochę, bo cena płynów tez jest śmieszna w porównaniu do reszty eksploatacji motocykla. Ja latam na motulu 660 i wymieniam co sezon ponieważ moto stoi w nieogrzewanym garażu, a wiadomo jakie w Polsce są skoki temperatur, każdy gram wody w płynie to zło a niemam pewności że woda się do układu nie dostaje jakaś uszczelka itp, kolejne to to że jednak po zmianie tego zekomo dobrego płynu zawsze jest poprawa w twardości klamki itp wiec warto go zmienić i mieć pewność że jest git. :)

Re: Płyn ATE BLUE RACING warto?

: 12 stycznia 2015, 13:01
autor: maciekx

Re: Płyn ATE BLUE RACING warto?

: 12 stycznia 2015, 17:07
autor: mati1490
O tym właśnie mówiłem co maciek napisał, ceny Śmieszne a rozkmina jakby to 1000zl za litr kosztowało :-P pozdro

Re: Płyn ATE BLUE RACING warto?

: 12 stycznia 2015, 17:11
autor: Laki
Polecam płyn DOT4 dostępny na każdej stacji benzynowej za 10zł. Dla przewrażliwionych zalecam wymianę raz do roku. Czy to będzie blue czy rbf czy dot i tak nikt rożnicy nie zauważy. Chyba, że psychiczną..

Re: Płyn ATE BLUE RACING warto?

: 12 stycznia 2015, 18:07
autor: Lodzia
Laki, wreszcie ktoś mądrze gada :clap: Ja tez zawsze śmigam na DOT 4 i nawet przy ostrym pałowaniu nigdy nie miałem problemu z wpadająca klamką .

Re: Płyn ATE BLUE RACING warto?

: 12 stycznia 2015, 18:33
autor: wiertło
każdy ma swoje zdanie pany. I nie wszyscy tak samo latają. Daje głowę że jest spora różnica między wyczynowym płynem a zwykłym za 10zł.