Witam Panów. Mam problem z moto (a jutro miałem miec wyjazd....), a mianowicie postaram sie opisac jak najbardziej szczegółowo:
Dzis odpalam rano moto, na ssaniu oczywiście, a tu zamiast od pierwszego jak zawsze, to odpalił dopiero za 6 strzałem. Za kazdym razaem krecil i próbował,ale nie mógł wystartowac. W koncu sie udało- odpalił, chodził równo i przez 3 godz jazdy wszystko ok. Na cielym zachowywał sie idealnie, palił od pierwszego itd. Wstawiłem moto do garazu i przyszedłem po 4 godz i to samo, a nawet gorzej bo juz nie chodzi. Znowy na ssaniu próbował z 5 razy zanim sie odezwał. Nagle odpalił, przy ok 40stopni wyłaczyłem ssanie, pocodził tak do 50 stopni i sie zaczęło: zaczał przebierać (tak jakby przestało dochodzic paliwo, albo przestały palic ze 2 swiecie) i zgasł!. I teraz dalej silnik 50 stopni ,a on bez ssania kreci i nic, nawet sie nie odezwał na sekunde, natomiast gdy podciągąłem ssanie próbował odpalic, cos sie odzywał ,ale nie mógł zaskoczyc. I tu rodzi sie pytanie czy padły jednioczesnie 2 swiece, czy raczej niedochodzi paliwo? Zaznaczam ze na cieplo bez ssania kreci i nic, natomiast na ssaniu odzywa sie ale nie od[palic. Pomózcie. ( tak wlasnie zaczal sie dlugi weekend bez moto....
Ratunku- moto nie pali
-
Maki
- Posty: 200
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 15 lutego 2009, 22:04
- Motocykl: Była SC 33 jest SC57 A
- Rok produkcji: 2005
- Lokalizacja: PIŁA
-
Maki
- Posty: 200
- Rejestracja: 15 lutego 2009, 22:04
- Motocykl: Była SC 33 jest SC57 A
- Rok produkcji: 2005
- Lokalizacja: PIŁA
Panowie chyba wiem co jest. Dzis ściągłem wąż z karanika, przekreciłem na otwarty- nie leci paliwo, przekręciłem na rezerwe- nie leci (pomimo,ze pełny). Założyłem prowizoryczny inny wąż i zacząłem dmuchac i o dziwo prawie wyplułem płuca. Cos tam lekko zabulkotało w zbiorniku, ale dalej nie leci paliwo z kranika. Bo w sumie jak to jest rozwiązane? Paliwo powinno leciec z kranika po zsunięciu wezyka, czy dopiero silnik jak chodzi to zasysa?
-
Hamamatsu
- Posty: 14
- Rejestracja: 10 września 2008, 22:58
- Motocykl: SC33
- Rok produkcji: 1998
- Lokalizacja: Bełchatów
od kranika odchodzą dwa węzę, jeden którym leci paliwo do gaźników, a drugi gdzieś pod gaźnikami jest montowany, po zapaleniu w tym wężu wytwarza się podciśnienie bodajże z dolotu, i to podciśnienie otwiera kranik, bo pomimo tego ze kranik jest na on to i tak nie poleci paliwo bez podciśnienia. wg mnie to są objawy brakowania paliwa w gaźnikach.... jeżeli się mylę to mnie poprawcie.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości
