Strona 9 z 9

: 31 grudnia 2010, 21:52
autor: aqueran
[*]... bardzo mi przykro...

: 02 stycznia 2011, 08:33
autor: JacekJ
śmierć młodego człowieka zawsze wzbudza smutek, sprzeciw i złość na zły los. Niestety Łukaszowi już nie pomożemy, może jeszcze jego rodzinie i bliskim. W takiej chwili możemy już tylko wyciągnąć naukę dla samych siebie na przyszły sezon.

I choć nie jest to pewnie popularny pogląd to zabija nas nasza brawura i pewność siebie. Nie znamy szczegółów zdarzenie oraz nie oceniam kierowcy, ale pewne jest, że nie jechał przepisowo. Jeśli jeździmy na samej granicy możliwośći (naszych i sprzętu) to nie ma tam miejsca na błędy i nieprzewidziane zdarzenia. A te w ruchu drogowym występują zawsze i to wtedy gdy najmniej się ich spodziewamy. Jednym się udaje wyjść cało, innym nie....:-(
Jak ktoś wcześniej pisał "...wydawało się, że opanował sprzęt do perfekcji..." .....niestety, coś poszło nie tak...

Wszyscy żałujemy tego młodego człowieka, a z pewnością on też po drugiej stronie świata żałuje tego co się stało, gdy widzi ból swych najbliższych...

pamiętajmy o tym zdażeniu i o naszych najbliższych gdy zacznie się nowy sezon i gdy odkręcimy manetę w opór...nie bez powodu tekst jest w dziale "Ku przestrodze" ....


*pokój jego duszy*

: 02 stycznia 2011, 10:39
autor: emzeta
JacekJ pisze:śmierć młodego człowieka zawsze wzbudza smutek, sprzeciw i złość na zły los. Niestety Łukaszowi już nie pomożemy, może jeszcze jego rodzinie i bliskim. W takiej chwili możemy już tylko wyciągnąć naukę dla samych siebie na przyszły sezon.

I choć nie jest to pewnie popularny pogląd to zabija nas nasza brawura i pewność siebie. Nie znamy szczegółów zdarzenie oraz nie oceniam kierowcy, ale pewne jest, że nie jechał przepisowo. Jeśli jeździmy na samej granicy możliwośći (naszych i sprzętu) to nie ma tam miejsca na błędy i nieprzewidziane zdarzenia. A te w ruchu drogowym występują zawsze i to wtedy gdy najmniej się ich spodziewamy. Jednym się udaje wyjść cało, innym nie....:-(
Jak ktoś wcześniej pisał "...wydawało się, że opanował sprzęt do perfekcji..." .....niestety, coś poszło nie tak...

Wszyscy żałujemy tego młodego człowieka, a z pewnością on też po drugiej stronie świata żałuje tego co się stało, gdy widzi ból swych najbliższych...

Mysle ze masz racje,kiedys kiedy dosiadlem pierwszego moto bylem przerazony jego moca i mozliwosciami jednak po czasie czlowiek przyzwyczaja sie do wszystkiego i chce wiecej bo niby mysli ze opanowal moto w 120%,jeden z kolegow mnie pojechal kiedy przed wzniesieniem jechal tir a ja go nie wyprzedzilem z duzo predkoscia ,ja mu na to odpowiedzialem ze sa pewne zasady i tacy ludzie wlasnie giną jesli mysla ze zawsze sie uda,koledzy uwazajcie na siebie!!!!

pamiętajmy o tym zdażeniu i o naszych najbliższych gdy zacznie się nowy sezon i gdy odkręcimy manetę w opór...nie bez powodu tekst jest w dziale "Ku przestrodze" ....


*pokój jego duszy*

: 02 stycznia 2011, 10:53
autor: Nowy
emzeta, ale co nowego wnosi twój post

: 02 stycznia 2011, 11:11
autor: dudis
latajcie chlopaki na gumie z amorem, sadze ze to bylo przyczyna.znalem go wiem co wyprawial.ale nie ma co gdybac,ciezko jest sie z tym pogodzic.oby jak najmniej takich sytuacji w nadchodzacym sezonie.

: 02 stycznia 2011, 12:33
autor: emzeta
Nowy pisze:emzeta, ale co nowego wnosi twój post
Kolego chyba zle mnie zrozumiales co do postu,to ze kolega zginą jest dla mnie i dla innych wilka tragedia i to czy ktos stawia na kolo czy jedzie 300km/h jest normalne,jednak sam wiesz jakich mamy kierowcow w naszym kraju i jaki jest stan dróg wiec nie raz lepiej odpuscic z szalenstwami,pozdrawiam

: 02 stycznia 2011, 19:26
autor: Yarson 954
tez poznalem lukasza, pare razy razem na zoltych 954 krecilismy sie na Poniatoszczaku i kolumna, spoko gosc, razem z nim był gosc na Hornecie... Mam nadzieje ze nie otym przyjacielu jest pare postów wyzej?
[*]

: 03 stycznia 2011, 16:48
autor: dudis
no spoko gosc.znalem ich obu.tego wlasnie nie wiem czy to byl on,jak Lukasz mi powiedzial o tej tragedii to nawet nie chcialem dalej drazyc tematu.a nie latalem z nimi od sierpnia bo kumpel mi moto rozwalil.mam nadzieje ze nie, bo to juz by nie do uwierzenia bylo...