Strona 41 z 45
Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 20 października 2014, 16:23
autor: asimje7
No własnie z tym przesunięciem do tyłu mam problem, bo chyba mam za krótkie ręce i jest mi strasznie nie wygodnie.
Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 16 listopada 2014, 16:00
autor: szeryf
a ja co moge doradzic to nie bac sie i nie uczyc sie zamykac manetke i otwierac bo moze nakryc tylko po prostu jak juz czuc duzy ciag to wtedy gwaltownie odwinac i przytrzymac jak sie podniesie bez dodawania gazu a nie od razu zamykac ale tutaj wg mnie wlasny strach jest najwazniejsza przeszkoda bo podniesiesz 30cm kolo a myslisz ze juz na plecy lecisz:) litrowe motocykle maja mocna jedynke wiec niema co szarpac manety tylko mocno odwinac na 1ce i sam wstanie
a no i trzeba walczyc z odruchem przytulania sie do baku i zginania rak ,najlepiej moto wstaje jak sie wyprostujesz i masz prawie proste rece ale to wszystko przychodzi z czasem po wielu probach
Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 22 marca 2015, 13:29
autor: adol200
Cze mam pytanie głównie skierowane do posiadaczy Sc44. A więc przy jakich obr wyrywacie na gumę z gazu na dwójce na siedząco ?
Wczoraj próbowałem i próbowałem lecz on ino przyśpiesza... 2/3 razy może mi się udało unieść delikatnie koło ku górze. Odnośnie jedynki już od 3,5tys obr wstaję bez ciągnięcia za ster dodam że mam zębatki standardowe. Nie którzy nawet tutaj piszą na forum że na 3 biegu z gazu na siedząco idzie... Albo ja mam coś nie teges z silnikiem albo wy macie jakiś turbo

Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 22 marca 2015, 14:04
autor: AdamSsS
W moim przypadku gdzie gumuję sporadycznie i tylko na chwilkę .
929 przełożenie zębatek standardowe opona o stanadrdowej wysokości (50) to tak ;
-1 bieg od 3 tys przy szarpnięciu gazem wstaje od 3,5 przy starcie i mocnym odkręcaniu wstaje .
-2 bieg od 6,5-7 tys obrotów szarpnięcie gazem wstaje na koło .
-3 bieg udało mi się tylko ze sprzęgła i mocnym szarpnięciu za kierwonice itp .
na oponie o wyższym profilu (55) ;
-1 bieg wstaje z gazu od 4 a mocny start dopiero o 4,5
-2 bieg wstaje od 8,5-9k
-3 bieg nawet nie próbowałem .
Jestem laikiem jeśli chodzi o gumowanie i na pforilu 55 na którym obecnie śmigam blady jest znacznie potulniejszy niż na profilu 50 ( większa średnica koła inne przełożenie ) .
Gumuję tylko na siedząco . Na stojąco jeszcze na bladym nie próbowałem i jakoś mnie to nie jara

Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 22 marca 2015, 16:10
autor: adol200
Ja mam aktualnie profil 50. Ludziska tu nawet piszą że Sc33 z gazu idzie nawet na 2 biegu na siedząco..
Kolego AdamSsS odnośnie dwójki mocno ciągniesz za ster ? idzie bez sprzęgła złapać dobry pion ?
Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 22 marca 2015, 23:39
autor: AdamSsS
nie mam w zwyczaju szarpać za kierę przy tych obrotach wstaje spokojnie co do pionów to spokojnie do punktu balansu wyjdzie

.
Co do sc33 to fakt wstanie nawet z 2

Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 02 kwietnia 2015, 17:49
autor: adol200
Dzięki kolego AdamSsS za wskazówki. Jak na razie muszę się uporać z ładowaniem (nowy altek w drodze) Choć nie opanowałem jeszcze do końca odpowiedniego pionu by sobie lecieć ile chce. Na dwójce tak jak pisałem tylko przyśpiesza, że szarpnięciem kiery oderwałem lekko koło. Ja jestem takiego zdania jak wheelie to albo z gazu albo wcale, szkoda sprzęgła skrzyni...
Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 02 kwietnia 2015, 19:41
autor: mati1490
Podejrzewam że mniej po dupie dostaję wszystko jak na 2 walisz z klamy i odrazu pion, niż taka nauka szarpania do góry

takie ciąganie na 1,2 biegu co chwilę do odciny zbyt zdrowe nie jest

Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 13 kwietnia 2015, 16:36
autor: adol200
Odnośnie wyrywanie 929 z gazu na dwójce to jakaś magia

Z ładowaniem się uporałem, kupiłem nowy altek. Odnośnie 1 biegu bez problemu wstaje z gazu przed 4 tys obr, ostatnio próbowałem z 2 lecz bez skutku raz całkowicie przypadkowo mi się przód lekko odkleił. Dodam od siebie że robię to z czterema literami maksymalnie wysuniętymi ku tyłowi i na prostych rękach. Przełożenia standardowe.
Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 26 czerwca 2015, 15:35
autor: asimje7
Może i była już mowa o tym w tym temacie, ale strasznie duzo stron i szczerze mowiąc to nie chce mi sie wszystkiego czytać

Co jest bezpieczniejsze (mniej awaryjne) dla motocykla, szarpanie gazem czy strzelanie ze sprzegła? Aktualnie jestem po wymianie napędu i troszke dużo mnie to kosztowało, jestem pewny że wykonczyłem go przez nauke gumy i szarpanie gazem.
Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 26 czerwca 2015, 15:51
autor: Pablopbs
Moim zdaniem bezpieczniej jest lekko szarpnąć maszynę niż strzelać ze sprzęgła, przy odpowiednim wyczuciu nie trzeba się jakoś mocno męczyć żeby wstać "z gazu"

Przy czym słowo "szarpnąć" uznaję tu za łagodne i płynne podniesienie koła, a nie walczenie z maszyną i szarpanie jak dzika za uszy.
Jest jeden świetny trick jeśli ktoś woli z gazu - to sposób uchwytu manetki. Przed wstaniem ustawiamy rękę na manetce w ten sposób żebyśmy mogli w zasadzie jednym ruchem otworzyć całą przepustnicę (bo w standardowej pozycji ręki, nie jesteśmy w stanie przy szarpnięciu odkręcić "głębiej", taką mamy konstrukcję przegubu w nadgarstku

), czyli musimy uchwycić manetę zdecydowanie wyżej (wygięty do góry nadgarstek), wtedy mamy do dyspozycji prawie cały zakres pracy manetki i znacznie łatwiej złapać pion
Trzeba się tylko przyzwyczaić do tej pozycji nadgarstka przy wstawaniu i na początek za bardzo nie przesadzić, bo odczucie jest podobne jak przy skróceniu rollgazu

można przez przypadek wystrzelić w górę
Btw,
to co Ty wyprawiałeś, skoro uważasz że gumowaniem zniszczyłeś napęd?

Re: Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
: 26 czerwca 2015, 23:44
autor: asimje7
odkąd nauczyłem sie dzwigać moto na pierwszym biegu to cieżko jest mi wystartować ze świateł lub ze stopu, bez podniesienia przedniego koła, no i chyba przez to wykonczyłem napęd, bo gdzie sie dało to szarpałem ten gaz

ja mam problem z podniesieniem na drugim biegu, robie ten "trik" co kolega wyżej pisał, ale wydaje mi sie ze mam za krótkie ręce do tego i nie daje rady szarpnąć kierownicą. Nie umiem sie przesunąć do tyłu, cały czas dotykam przyrodzeniem (:P) baku. Jak sie troszke odsunę od niego to jest mi strasznie nie wygodnie i rece mam prawie że na maksa wyciągniete. Jakieś rady?
