: 25 marca 2010, 08:56
W zeszłym roku wracałem z kumplem Mariuszem, Martinezzz i Gsxrlukasz wiedzą o kogo chodzi, z jeziora nad Białką jedziemy około 100km/h. Mario przede mną a ja za min jakieś 150m. Nagle z rowu z krzaków wybiega pies na ulicę, dosłownie kilkanaście metrów przed R1 Mariusza. Bydle około 60kg i sobie stanął na naszym pasie i patrzy się na nas jak wryty. Ja już w wyobraźni widzę jak Mario go taranuje i leci z motocyklem w górę. Dosłownie cudem udało mu się go ominąć a centymetry. Puenta jest taka że czasami zdarzają się na drodze sytuacje niezależne od nas i nie mamy na to wpływu.
P.S. Ograniczenie prędkości było do 90km/h zatem myślę że nie można tu mówić o nadmiernej prędkości.
P.S. Ograniczenie prędkości było do 90km/h zatem myślę że nie można tu mówić o nadmiernej prędkości.