Strona 3 z 3
: 03 kwietnia 2011, 07:50
autor: Yarson 954
pisali, że najechal na tył samochodu...wiec umial CENZURA...na prostej jak wiekszosc nowicjuszy,ale zabraklo umiejetnosci hamowania. a prawo jazdy jest potrzebne chociazby przy stluczce,zeby te qr wy w mundurach inaczej patrzyly....
zal chlopa;
podobno to juz 100 motocyklista w tym roku
: 03 kwietnia 2011, 09:20
autor: misiopajur
: 03 kwietnia 2011, 09:52
autor: chanbord
Motocykli przybywa z roku na rok coraz więcej. Więcej też będzie takich nieszczęść. Prawdą jest też to, że w Polsce jeździ się na "złamanie karku". W innych krajach bardziej cywilizowanych nie ma takiego szaleństwa wszechobecnego na drogach.
Uważam, że do takich mocnych motocykli jakimi się poruszamy trzeba dorosnąć. Praktyka też jest potrzebna ale najbardziej wyobraźnia.
Zbliżam się wiekiem do 40-tki i jeszcze nie raz mnie poniesie i zapindalam bez opamiętania. Młody człowiek w wieku 20 lat ma jeszcze większe zapotrzebowanie na adrenalinę i lans prędkości. Często też wyobraźnia takiego młodego człowieka nie jest taka doskonała i przewidująca. Oczywiście nie jest to regułą tak więc nie piszcie, że nie wszyscy młodzi tacy są. Wiem o tym, ale prawda jest taka, że młodość rządzi się swoimi prawami.
Następny aspekt to taki, że gdyby nowy motocyklista musiał przejść przez kolejne etapy uprawnień i wielkości motocykli to byłoby mniej takich wypadków. Gdyby motocykl osiągał prędkość maksymalną np 130 km/h nie byłoby tylu nieszczęść. Po dwóch latach troszkę większy... i znowu większy.... U nas jeszcze tego nie ma. Niektórzy mają respekt przed mocą i nie rzucają się na głęboką wodę, ale wielu tego nie odczuwa, bo lans im na to nie pozwala. Później są efekty.
Każdego życia jest szkoda. Najbardziej cierpią na takich tragediach bliscy zmarłego.
Kondolencje dla rodziny i przyjaciół.

: 03 kwietnia 2011, 10:05
autor: slamann
: 03 kwietnia 2011, 10:15
autor: motobandyta
misiek jestem tego samego zdania.
jak wsiadasz na moto to musisz liczyć się z konsekwencjami.
jak wsiadam na moto zdaj e sobie sprawę że nie mam kodów na nieśmiertelność.
miałem to szczęście że przeżyłem kilka wypadków coś mi tam w głowie zostało.
kiedy przyjdzie moja kolej nie chcę żeby jakieś leszcze mi gwizdki stawiały na forum.
rodzina i przyjaciele (jeśli mam jakichś) przyjdą i mam nadzieję że nie będą smutni
btw. a może bił żonę i nie był dobrym człowiekiem
nie znałem gościa..........
: 03 kwietnia 2011, 10:38
autor: misiopajur
Yarson 954 pisze:pisali, że najechal na tył samochodu...wiec umial CENZURA...na prostej jak wiekszosc nowicjuszy,ale zabraklo umiejetnosci hamowania. a prawo jazdy jest potrzebne chociazby przy stluczce,zeby te qr wy w mundurach inaczej patrzyly....
zal chlopa;
podobno to juz 100 motocyklista w tym roku
..HM .chyba w tym roku bedzie nowy rekord .Wzeszłym'ROZKLAPIOCHAŁO' się coś koło 380
Prawda jest taka ,że motocykle są coraz tańsze-osiągalne dla coraz biedniejszych:
-kupi leszek kawasaki 600
ale kasy na podzespoły już zabrakło,nima na;
-opony
-akumulator
-klocki hamulcowe
-kurtke z ochraniaczami
-buty
-dobry kask
...ale jest na trochę paliwa ,żeby sie rozpędzić do tych 200 i przygazować-bo może uda się coś ruchnąć wreszcie w wioseczce...
: 03 kwietnia 2011, 10:39
autor: morwa76
[*]
: 04 kwietnia 2011, 02:35
autor: Lary18th

[*]
misiopajur pisze:
Prawda jest taka ,że motocykle są coraz tańsze-osiągalne dla coraz biedniejszych:
-kupi leszek kawasaki 600
ale kasy na podzespoły już zabrakło,nima na;
-opony
-akumulator
-klocki hamulcowe
-kurtke z ochraniaczami
-buty
-dobry kask
...ale jest na trochę paliwa ,żeby sie rozpędzić do tych 200 i przygazować-bo może uda się coś ruchnąć wreszcie w wioseczce...
To prawda , pomijajac staż i umiejętność etc. spora część wypadków jak i ich skutków ma swój tragiczny finał właśnie ze względu na stan motocykla (klocki,opony,amor... etc.) .... często zdarzyło mi się zaobserwować tego typu podejście , szczególnie u młodszych młodszych motocyklistów - " eeettam nie będę zmieniał gumy bo jeszcze drutów nie widać" , "po co zminiac klocki jak te coś tam jeszcze hamują " .... a co do samej sytuacji wjechania w kufer - w brew pozorom zdarzają się sytuacje gdzie mimo wszystko nie zaleznie od stażu i umiejętności może być nieciekawie .... miałem podobna sytuację kiedy na ekspresówce kobiecina zminieła mi 3x pas z lewego na prawy i było ciepło przez moment ... generalnie nie powinniśmy oceniać umiejętność chłopaka po tym w jakich okolicznośćach zdarzył się wypadek nie znajac bardzo dokładnie całego przebiegu zdarzeń .....
peace
: 05 kwietnia 2011, 22:51
autor: Michał86
panowie jutro pogrzeb

nie ma co gdakać kogo wina... wyjdzie w praniu mam nadzieje że wyjdzie prawda

: 06 kwietnia 2011, 01:09
autor: Lary18th
Michał86 pisze:panowie jutro pogrzeb

nie ma co gdakać kogo wina... wyjdzie w praniu mam nadzieje że wyjdzie prawda

To prawda .

: 06 kwietnia 2011, 08:24
autor: cziken929
Niemcom zabraliśmy ich stare niechciane samochody...angolom zabieramy ich zgruzowane motocykle

Umiejętności i stan techniczny nowicjuszy to istna rozpacz ale szlachta sarmacka zawsze maxymą odwieczną "zastaw się a postaw się" Nie ważne czym, nie ważne jak....ważne żeby:)) E30 325 już przestaje działać na spódniczki a "nowa" NINDŻA za 5kpln może zdziałać cuda. Tak czy siak działa to jak myk z reklamy "Wszyscy mają mambę.. mam i JA !!!)
btw
ja w tym swiecie tkwie do 14 godzin na dobe czasami i jestem dumny z tego ze nie mam motocykla...80% tego co mam w warsztacie nie powinno pod żadnym pozorem wyjechać na ulicę. 50% właścicieli tych NINDŻ ma poważne ubytki myślowe i wypaczoną wyobraźnię. Jeśli mi nie wierzycie to przeanalizujcie statystyki na koniec sezonu
