Strona 2 z 4
: 05 marca 2011, 16:01
autor: Kubcyś
JacekJ, masz racje ale naprawdę ciężko mi to tak zostawić bo przypomina mi się sytuacja pewnego motocyklisty bodajże z Warszawy który właśnie miał podobną sytuacje i mniej szczęścia i niestety puszka skutecznie go zepchnęła w kierunku latarni na której zakończył swój żywot. Nie chcę żeby taki człowiek zrobił krzywdę mojemu ojcu który też lata na motocyklu czy moim kumplom. Wtedy może i dostać wyrok itp. ale życia czy zdrowia nikt poszkodowanemu nie wróci.
Wiem, że wszelkie zemsty to raczej najgłupsza forma rewanżu i jest to zniżanie się do poziomu tego człowieka ale tak szczerze mówiąc co mi innego pozostało?
: 05 marca 2011, 16:25
autor: Mateusz Ozog
Pomysł Ivana z srodkiem do usowania lakieru jest megaaa

) a z drugiej str mozesz miec z tego tytułu wiecej problemow trzebabyło odrazu z buta walic w drzwi moze udało by Ci sie coś przygiąć i sam by sie zatrzymał

)
: 05 marca 2011, 17:04
autor: pit
: 05 marca 2011, 17:48
autor: Kuba'125
Oj za przewrócone moto to powinny im się te ciężarówki spalić

,ale dobrze,że choć dwóch się przekonało ,że robienie bliźniemu krzywdy potrafi się zwrócić szybciej niż myślą

.
: 05 marca 2011, 20:01
autor: Lary18th
Ja bym ze skurw**lem nie gadał i na gorąco na czerwonym zajebał mu buta w szybę !! albo odrazu lał po ryju skurw*syna

przy jednym takim manewrze zrobionym z premedytacją!! sie bardzo irytuję ale przy takim natłoku wszystkiego naraz nie ma CENZURA nie odpusciłbym sku*wysyn*wi !!!

jak by mnie cw*l jakoś zidentyfikował to CENZURA przyjałbym na klate i sądziłbym sie ze skur*ysyn*m .... umnie zazwyczaj ejst tak że w takich sytuacjach albo działam odrazu albo wcale bo zazwyczaj nerwy opadną i odpuszczę , ale w tym konkretnym przypadku .. NIE MA CH*JA NIE ODPUSCIŁBYM CENZURA*LOWI !
pozdro , ride safe

: 05 marca 2011, 20:52
autor: Guliver
IvanBRW pisze:masz kilka opcji. psy bym odpuscil bo jeszcze z ciebie zrobia psychola. wiec skoro masz numery:
1. kupujesz w sklepie z lakierami samochodowymi srodek do usuwania powloki lakierniczej w sprayu(taki fajny kwasik trzeba miec rekawiczki gumowe), jak przypadkiem bedziesz wiedzial gdzie parkuje w nocy, psikasz tym po furze i po kilkunastu minutach lakier sie luszczy jak skora tredowatego
2. kupujesz pianke montazowa duza i psikasz we wszystkie szczeliny - drzwi, klapa bagaznika i maska jak ci zostanie mozesz do tlumika nawalic.
CENZURA mu to bedziesz mial problemy, a tu jak cie nikt nie przytnie przy "robocie" to jestes nie do ruszenia.
Hahahaha Mega Pomysł

Gratuluję wyobraźni. Musze to zapamiętać

Szczególnie ten sposób z pianką montażową

Chciałbym sobie wyobrazic jego minę jakby nie mógł sie dostać do samochodu albo odpalić bo wydech cały zapchany hahaha

: 05 marca 2011, 20:58
autor: Wariat79
Faktycznie sytuacja nie ciekawa

policja raczej nic mu nie zrobi słowo przeciwko słowu jeśli oczywiście nie było świadków a jak sądzę to nawet jak ktoś to widział to i tak nie będzie chciał zeznawać, więc pozostaje albo odpuścić albo załatwić sprawę samemu do końca
Powiem szczerze, że podobnych sytuacji w sezonie zawsze się kilka trafia, w zeszłym roku panowie "tyrowcy" chcieli zrobić mi masaż basebolem bo lecąc w grupie ok 10 motocykli nie podobało im się że my lecimy a oni muszą się toczyć od ronda do ronda i przed jednym z takich skrzyżowań jeden mnie zablokował a z tego z tyłu wyskoczyło dwuch pajaców z bolem chyba w celu wytłumaczenia mi swoich racji, jednak nie czekałem na rozmowę i skorzystałem z pasa zieleni

jeszcze wcześniej na wylotówce z wawy podczas korka śmigałem sobie między autami do momentu aż jeden z kierowników puszki otworzył mi swoje drzwi i stwierdził "ja stoję to i ty kut..sie będziesz stał" nie wdając się w dyskusję pomyślałem obiadę pajaca z drugiej strony i dzida ale on też to przewidział i próbując zajechać mi drogę był tak zajęty moją osobą, że nie zauważył, iż auto przed nim się zatrzymało, ukarał sam siebie a ja miałem banana na ryju do końca trasy

A próby ścigania się z pod świateł to już chyba norma większość "miszczów prostej" jak zobaczy obok siebie moto to za wszelką cenę próbuje się ścigać i pokazać jacy to oni są szybcy

tak więc podobnych sytuacji bywa sporo ale czasami lepiej odpuścić niż wdawać się w jakieś konflikty pod wpływam emocji bo może się to źle skończyć dla nas bądź sprzętu

: 05 marca 2011, 21:32
autor: Kubcyś
Ja tam nie raz miałem sprzeczki z puszkarzami czy specjalne dojeżdżanie do osi jezdni żebym przypadkiem go nie wyprzedził. W sezonie bardzo dużo latam po mieście więc takie sytuacje zdarzają się często i zwykle to olewam bo właściwie nie ma w tym bezpośredniego zagrożenia. Ale to co przytrafiło mi się wczoraj naprawdę mnie zdenerwowało i bardzo niemile zaskoczyło. Szczęście, że nie było kiedy go wyciągnąć z auta bo byłem tak zdenerwowany, że bym mu jeszcze krzywdę zrobił.
Najpierw muszę odszukać gdzie to auto parkuje. Potem się zastanowię co dalej. Puki co szukam gościa.
: 05 marca 2011, 22:20
autor: a-tomek
moze delikatnie bez konsekwencji prawnej np:spuscic mu powietrze co jakis czas z dopiskem -pozdr od motocyklistow ,ale najpierw musial bys sie dowiedziec gdzie parkuje
: 05 marca 2011, 22:25
autor: Lary18th
Kubcyś pisze:
Najpierw muszę odszukać gdzie to auto parkuje. Potem się zastanowię co dalej. Puki co szukam gościa.
Szukaj skurw*ela , trzymam kciuki żebyś go znalazł

.... a ,że pewnie emocje trochę opadły to ambitny plan Pana "IvanBRW" wydaję sie być trafiony w dziesiątkę

... cytat z Man on Fire " zemsta najlepiej smakuje na zimno"
yo!
: 05 marca 2011, 22:43
autor: Kuba'125
Jest też opcja ,że ma domek i garaż a w tedy lipa pozostaje szukanie na mieście,mam nadzieję,że się znajdzie i odszczeka bo wtedy już w puszcze nie będzie tylko męskie szczere spotkanie w 4 oczy z nim bądź z jego autem

: 05 marca 2011, 23:02
autor: Kubcyś
Akurat ze znalezieniem może być łatwo o ile moje podejrzenia się sprawdzą. Stary dostawczak, koleś w kombinezonie roboczym, uwalony smarem. Więc trzeba oblukać wszystkie warsztaty i firmy zajmujące się "brudną robotą" w tej okolicy.
Jeśli ma garaż, trudno, przyczaję się na niego na mieście, ważne żebym wiedział gdzie on parkuje. Reszta sama już poleci.
A na początek pomysł który podał a-tomek byłby najlepszy. Spuścić powietrza ze wszystkich czterech opon i zostawić karteczkę z pozdrowieniem. Można by to profilaktycznie co jakiś czas powtarzać. Chyba najlepszy i najmniej przypałowy pomysł.
Chociaż pianka montażowa kusi, chciałbym zobaczyć jak siłuję się z otwarciem drzwi
![n :]](./images/smilies/582.gif)