Strona 2 z 6

: 23 marca 2010, 14:13
autor: ARNO
Domel a nie boisz sie tak bez kasku jeździć? :P

: 23 marca 2010, 14:46
autor: rommi
Dobre DOMEL! :)
Widzę, że mały łuczek wystarczy i można schodzić na kolano w metrze :D
Może da się namówić kilku pasażerów na wspólne zejście na kolano hihi:

: 24 marca 2010, 16:47
autor: marcys1979
:ooo: Hehe dobre :one: :brawo: :brawo: :brawo: :mrgreen:

: 24 marca 2010, 17:39
autor: DOMEL
heheh moze jakas spokojniejsza wieczorowa pora jak w weekend troszke luzniejszych osob sie trafi :) chociaz z przyjemnoscia zamieniam tego wielkoluda na swoja zolta strzale :kosci:

: 24 marca 2010, 18:33
autor: Zawadka929
DOMEL spróbuj na koło, a raczej koła hihi:

: 25 marca 2010, 14:34
autor: DOMEL
hehe nie idzie stoopie tez sie nie da bo abs wariuje :) ale jak jest mokro to mozna spalic stal :P

Technika jazdy - jak zejść na kolano - KNEE DOWN

: 14 lutego 2011, 14:23
autor: aqueran
Witam serdecznie. Proszę o wszelkie wskazówki i podpowiedzi odnośnie schodzenia na kolano. Jestem całkiem świeżym motocyklistą, bo miałem ponad 14 lat przerwy w jeżdżeniu na 2 kołach, a i motocykle były kiedyś zupełnie inne. Tak więc nigdy nie udało mi się tego opanować, a teraz wydaje się niezbędne, bo sezon coraz bliżej i pamiętam sytuację z zeszłego lata kiedy o mało co nie wyrzuciło mnie z zakrętu na zewnętrznej, bo nie umiałem właściwie wykonać tego manewru przy solidnej prędkości... Proszę również wszystkich bardziej doświadczonych ode mnie o wszystkie konstruktywne rady odnośnie techniki jazdy.
Pozdrawiam.

: 14 lutego 2011, 15:06
autor: arek
jescze rok temu miałem podobny problem ze schodzeniem na kolano ale po zawziętych, wieczornych treningach w końcu sie udało. To co moge powiedzieć po swoich doświadczeniach to żeby nie próbować tego na siłe tzn robić wszystko aby tylko dotkąć ziemi kolanem, bo to jest zgubne i można szlifa zaliczyć. Generalnie to musisz opanowac i wyrobić sobie swoją technike siedzenia na motocyklu w złożeniu tak żebyś ten motocykl czuł i nad nim panował. A poza tym na początku nawet jak juz dotykałem kolanem asfaltu to i tak byłem mniej złożony niż moi koledzy którzy wcale nie dotykali kolanem asfaltu, bo ja poprostu chciałem szlifowac kolanem nie biorąc pod uwage głębokości złożenia. Tak więc wszystko zależy od techniki. Ale to juz trzeba wyjedzic bo nauczyc sie nie da. Bo tak naprawde kolano służy do kontrolowania głębokości złożenia ale to chyba raczej zawodowcom bo mi to podnosi adrenalinke ale tak naprawde to w większości sytuacjach jest zbędne i wcale nic nie daje. Mój kolega który jezdzi od sezonu na torze powiedział mi że jak opanował schodzenie na kolano to od tego momentu zaczął wykręcać lepsze czasy ale zauważył też że nie w każdym zakręcie to kolano jest potrzebne i nawet czasem jak juz dotykał asfaltu to chował je z powrotem a tym samym pogłębiał złożenie. A później to już nieświadomie szlifował asfalt kolanami. Tak mi to przynajmiej opisał. Jeżeli pisze głupoty to niech bardziej doświadczeni mnie poprawią..pozdro...

: 14 lutego 2011, 15:43
autor: marcinSC33
Dokładnie schodzenie na siłę nie ma większego sensu.
Podstawa to dobra , rozgrzana opona , prawidłowa pozycja na moto oraz zero napinki typu "muszę dotknąć kolanem", sprawne i proste moto (w tym kraju też trzeba o tym wspomnieć :D ).
Jak chodzi o pozycję to dużo jest filmików na youtube min z kalifornia superbike school , ewentualnie literatura (kiedyś w motocyklu było sporo artykułów ale są też książki , które wiele osób poleca - choć nie praktykowałem) albo doświadczony kumpel - zarzucam przykładowy filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=zt9lB-LErQ4
http://www.youtube.com/watch?v=eHJY7449 ... re=channel
Polecam Ci zacząć rozwijać się w tą stronę od momentu kiedy będziesz superpewnie czuł się w sytuacjach kiedy trzeba zawrócić na wąskiej drodze bez podpierania nogami , ewentualnie w winklach wymuszających bardzo duże złożenie , czy też podczas hamowania czy szybkiej zmiany kierunku. Poprostu jak takie sytuacje przestaną (a może już przestały) wywoływać odruch "oo kurde nie wyrobie" to chyba jest właściwy moment aby przejść na kolejny level. Poprostu hamowanie , skręcanie i bezstresowe zachowanie w trudnych sytuacjach drogowych więcej się przydają.
Najfajniej by było jakbyś zaczął "kolanową" edukację na jakimś obiekcie typu tor gokartowy , gdzie są mega techniczne , wolne winkle i dobre warunki aby przyzwyczaić się do złożeń, pochyleń itd.
Najpierw pracuj nad pozycją , prawidłowym torem jazdy a kolano przyjdzie wtedy samoistnie. Jak zaczniesz od kolana to będziesz musiał chcąc pózniej szybciej jezdzić wyplewiać błędy , na które nie zwracałeś uwagi.
Oczywiście każdy indywidualnie się uczy i rozwija - ja np analizując jakieś artykuły (przyszło mi to już po fakcie) jeszcze w cholerę muszę poprawić w swojej postawie na moto, jezdzie itd więc nie traktuj mnie jako porady zawodowca bo tylko przekazuję co sam jako "domorosły" motocyklista w tej materii zauważyłem i napewno nie stawiam siebie za przykład.
Mam nadzieję , że coś pomogłem.

[ Dodano: Pon Lut 14, 2011 3:47 pm ]
Z tym co pisałeś , że wyrzuciło Cię na zewnętrzną to masz gotowy przykład żeby zacząć od dwóch składników - optymalnego toru jazdy oraz kierowania brodą i wzrokiem dokąd chcesz pojechać. Zakładam , że wyniosło Cię z powodu złego toru jazdy a nie za dużej prędkości bo na to już wiele Ci nikt nie pomoże - przeliczać musisz sam :D Pozdro

: 14 lutego 2011, 16:16
autor: Yarson 954
przeciwskret, dobra opona, pozycja na moto, i nawierzchnia hihi:

: 14 lutego 2011, 16:20
autor: aqueran
przypuszczam że za późno zacząłem się wtedy zbierać do skrętu, no i było bardzo gorąco bo wyrobiłem się dosłownie na ostatnich milimetrach jezdni... mało brakowało do pobocza. Ja generalnie nie upieram się przy samym "kolanie", chodzi mi głównie o to jak się dobrze zebrać i jaką pozycję zająć podczas bardzo ciasnego skrętu i położenia na motocyklu.

: 14 lutego 2011, 17:57
autor: sideways
Najważniejsze to odpowiedni zakręt, najlepsze są takie w kształcie litery U ponieważ są długie i można na nich pogłebiac złożenie stopniowo. Na drogach o takie zakrety to rzadkośc, no chyba że w górach wiec, zostaje tor. To jest najszyba droga do tego zeby nauczyc sie ładnie schodzic na kolanko. Bo gadanie o tym ze musisz sie wychylic, wystawic kolano itd jest bezsensu jak sie nie ma gdzie trenowac...