Strona 2 z 4
: 14 kwietnia 2010, 17:46
autor: figus239
Silnik od cbr 600 może by pasował i tańsze są od 900.. Tylko too nie ta moc
: 14 kwietnia 2010, 18:25
autor: cerber666
czasem jest okazja i mozna kupic jakis silnik po pieniadzach tylko kwestia czy sie chce koledze bawic i czy ma gdzie to zrobic,gosc od którego kupowałem częsci kiedys miał kilka silników od moto.Napewno od kawy zx6 2001,i jeszcze jakies 2,3 inne .
: 14 kwietnia 2010, 21:08
autor: ARNO
Troche kapa bo sezon właśnie sie zaczął a tu moto padło. Myśle ze jak chcesz jezdzic to dozbieraj na zdrowy silnik i go wymien. Z tym juz bym sie raczej nie bawił.
: 14 kwietnia 2010, 21:57
autor: cerber666
zgadza sie,ten pogon na częsci zawsze cos odzyskasz kasy.
: 14 kwietnia 2010, 23:22
autor: Ansset
W sadzie absolutnie nic nie zdzialasz, podpisujac umowe kupna-sprzedazy, podpisujesz sie pod formulka, ze znasz stan techniczny i nie wnosisz zadnych zastrzezen, teraz jak i w przyszlosci.
Na Twoim miejscu szukalbym speca i probowal naprawiac, a przynajmniej wycenic naprawe z grubsza.
Jesli nie stac Cie na piec nowy (uzywany oczywiscie), opchanlbym go w kawalkach albo postaral sie o wymiane, nawet na mniejsze moto. Wiem, co czujesz, brachu, choc nieco w mniejszej skali - kiedys podobny wypadek na GS500 mi sie zdarzyl, skonczylo sie wymiana pieca (35% ceny motonga), a i tak juz dlugo nie pojezdzil.
: 15 kwietnia 2010, 21:49
autor: moto18
ile chcesz za całosc??
: 16 kwietnia 2010, 08:27
autor: miki1406
moto18 pisze:ile chcesz za całosc??
Zaproponuj coś!
Na razie opcja najbardziej prawdopodobna do wykonania to zakup kompletu wał + pan. główne + korby z panewkami... Ostatnio taki zestaw poszedł za 600zł

tylko zadzwoniłem za późno
Reszta silnika jest igła więc włożenie wału na oryginalne od niego panewki do innego bloku powinno dać radę myślę...
ok500zeta za wał to nie 1000zł za silnik... Do tego będąc przewrażliwiony po tej awarii oraz kierując się radą brata mechanika, zarządał bym rozpołowienia silnika, aby zobaczyć panewki... Wątpię aby ktoś się na to zgodził (bo ja bym pewnie się nie zgodził

)
: 18 kwietnia 2010, 23:00
autor: aribike
Współczuję kolego, też jeszcze niedawno byłem w podobnej sytuacji

Miałem gsxr'a 750w 92r. Też chodził pięknie, zrobiłem nim 3500km no i nagle trrrrrrrrrr. Dźwięk był taki że byłem 100% pewny że coś z dołem, że panewka. Złożyłem się z kumplem (bo jemu to się stało

)na nowy silnik (bez głowicy i osprzętu) za 1000zł no i zabraliśmy się do dzieła. Wsio zrobiliśmy, odpaliliśmy go i chodził. Niestety 1 rzecz zrobiliśmy źle i silnik zdechł. Nie powiem dokładnie co zrobiliśmy źle bo kicha

Ogólnie był sukces, gdyby nie ten błąd, no ale człowiek ciągle się uczy. Wkurzyłem się i nie chciałem go dalej robić, więc wystawiłem na sprzedaż. Na szczęście się udało

Teraz kupiłem takiego samego bladego jak Ty, 94', z przebiegiem 55tys. Wymieniany był łańcuszek rozrządu, olej. Mam nadzieję że teraz historia się nie powtórzy, narazie jest gicio

Zobaczę co lepsze, suzuki czy honda
Masz kilka wyjść. Albo jak mówisz nowy wał i do roboty. Albo sprzedać piec w całości lub na części, trochę dołożyć i nówka silnik (za to mniej roboty, a kasa mniej więcej taka sama), no albo sprzedać całe moto jak ja trochę dołożyć i next

Powodzonka brachu życzę i szczęścia

: 19 kwietnia 2010, 09:29
autor: miki1406
Niestety z kasy to mam z 5 tysia kredytów

Myślałem, że mi się uda tym razem kupić coś czym polatam... ale jak mówi słowiańskie przysłowie - jak się nie ma miedzi to się na ***ie siedzi

... Licho zarabiam... Co miesiąc odbieram 1050zeta z czego 377,31 to rata Aigo za przygody z samochodami (zakup

wypadek

zakup innego, zaległości w szkole), 110 telefon (w czerwcu kończe umowe bo mam firmowy), rata ok. 50zł za kredyt na moto (kredyt 2000zł)... To już robi 540 zeta prawie... A reszta??? jak się żyje to się wydaje... Ciuchy, żarcie... Jak przyjdzie OC za auto to nie jem caly miesiąc

Jest źle... Zostało mi się 11 rat tego kredytu po 377zeta
: 19 kwietnia 2010, 10:02
autor: kubahsb
miki1406 pisze:Niestety z kasy to mam z 5 tysia kredytów

Myślałem, że mi się uda tym razem kupić coś czym polatam... ale jak mówi słowiańskie przysłowie - jak się nie ma miedzi to się na ***ie siedzi

... Licho zarabiam... Co miesiąc odbieram 1050zeta z czego 377,31 to rata Aigo za przygody z samochodami (zakup

wypadek

zakup innego, zaległości w szkole), 110 telefon (w czerwcu kończe umowe bo mam firmowy), rata ok. 50zł za kredyt na moto (kredyt 2000zł)... To już robi 540 zeta prawie... A reszta??? jak się żyje to się wydaje... Ciuchy, żarcie... Jak przyjdzie OC za auto to nie jem caly miesiąc

Jest źle... Zostało mi się 11 rat tego kredytu po 377zeta
no to rzeczywiscie nie wesoło

: 19 kwietnia 2010, 10:36
autor: miki1406
A to wszystko przez to, że nigdy się mnie moneta nie trzyma... Poszedłem do pracy to zamiast kupić Uno Fire w LPG to musiałem Astre Fke... Kupiłem i zaczęło się spłacaniem... potem dezel calibra która się rozpadała... jak już kupiłem ładną calibrę to pojeździłem z pół roku i miałem wypadek... Tą trzeba było spłacić i wziąłem kredyt... Zamiast kupić po niej Uno Fire to znowu wycudowałem i kupiłem E36 do którego dołożyłem znowu sporo miedzi... I tak wyszedł kredyt na 36 rat po 377zeta który przy aktualnych zarobkach jest mocno bijący... Dokończyłem prawko i chciałem moto... Kupiłem gsxf'a za co?? za kredyt... Stwierdziłem, że zmieniam... I zamiast sprzedać i pognać kredo to znowu kupiłem łocha, który jak widać przysporzył nie lada kłopotu... Panna już nie ma do mnie siły, a i mnie już szlak trafia...
Nie wiem... jakoś uskładam na ten wał i jak zrobie to już nic nie zmienia... Chyba, że będe miał kasy, żeby kupić coś z "ostatniej strony allegro", a nie z pierwszej "do drobnych poprawek"... Polak mądry po szkodzie... Ja jakoś długo nie mogę zmądrzeć...
A gdybym jeździł Uno Fire to teraz bez bólu wziąłbym kredyt, ale na młody bezproblemowy zadbany moto... I na pewno byłby niższy... A ja jeździłbym zdezelowanym Uno, który jest prawie darmowy w eksploatacji... Bo rozrząd+kopułka+przewody+świece+palec przerywacza+pare innych głupot do BMW kosztowało tyle co Kadecina albo uniacz...

: 19 kwietnia 2010, 11:40
autor: kubahsb
miki1406 pisze:A to wszystko przez to, że nigdy się mnie moneta nie trzyma... Poszedłem do pracy to zamiast kupić Uno Fire w LPG to musiałem Astre Fke... Kupiłem i zaczęło się spłacaniem... potem dezel calibra która się rozpadała... jak już kupiłem ładną calibrę to pojeździłem z pół roku i miałem wypadek... Tą trzeba było spłacić i wziąłem kredyt... Zamiast kupić po niej Uno Fire to znowu wycudowałem i kupiłem E36 do którego dołożyłem znowu sporo miedzi... I tak wyszedł kredyt na 36 rat po 377zeta który przy aktualnych zarobkach jest mocno bijący... Dokończyłem prawko i chciałem moto... Kupiłem gsxf'a za co?? za kredyt... Stwierdziłem, że zmieniam... I zamiast sprzedać i pognać kredo to znowu kupiłem łocha, który jak widać przysporzył nie lada kłopotu... Panna już nie ma do mnie siły, a i mnie już szlak trafia...
Nie wiem... jakoś uskładam na ten wał i jak zrobie to już nic nie zmienia... Chyba, że będe miał kasy, żeby kupić coś z "ostatniej strony allegro", a nie z pierwszej "do drobnych poprawek"... Polak mądry po szkodzie... Ja jakoś długo nie mogę zmądrzeć...
A gdybym jeździł Uno Fire to teraz bez bólu wziąłbym kredyt, ale na młody bezproblemowy zadbany moto... I na pewno byłby niższy... A ja jeździłbym zdezelowanym Uno, który jest prawie darmowy w eksploatacji... Bo rozrząd+kopułka+przewody+świece+palec przerywacza+pare innych głupot do BMW kosztowało tyle co Kadecina albo uniacz...

Proponuje solidną aprilie SR 50
np taka jak tu :
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M1844547
Nie psuje sie, pali 2,5 litra

NO I PRAWIE JAK motocykl.