Strona 2 z 2

: 09 kwietnia 2010, 22:10
autor: Guliver
po c h o le r e się domyślać jak to zrobić skoro dałem wam linka powyżej jak to się dokładnie wykonuje. Ktoś jest taki kozak żeby na ścigaczu próbować to proszę bardzo.

: 09 kwietnia 2010, 22:43
autor: bodzio550
Na wyjściu dam rade zrobić slajda, udawało mi się nawet na 600 F1, tylko boję się że kiedyś pier. figurę ;) Żeby doprowadzić koło do podskakiwania to jak hamuje po gumie zwalniając silnikiem i oba hamulce bez żadnego sprzęgła, wciśnięcie powoduje że koło się uspokaja.
Zauważcie że gościu na GSXR jedzie przeważnie na 1-2 biegu, polecam tak pojeździć na znanych winklach i przy takich wysokich obrotach wtedy właśnie dzieją się takie rzeczy,
a przy wejściu gościu dusi tylny hamulec też bez sprzęgła, trzeba ćwiczyć kolego Honda,
dobra pogoda i na motór :)

: 10 kwietnia 2010, 08:53
autor: Honda
Guliver pisze:http://www.youtube.com/watch?v=uxYiWOJ59Vg

i wszystko jasne.

Na filmie greków widac jak obroty w GSXR nisko spadaja w momencie gdy stawia moto bokiem przed zakretem tak jakby mial niewcisniete do konca sprzeglo. Podskakiwanie tylnego kola czesto mi wychodzi wlasnie po opadaniu z gumy i pozniej mocnym hamowaniem przodem. Trzeba bedzie probowac roznymi sposobami opanowac wlasną technike :)

: 10 kwietnia 2010, 14:32
autor: motobandyta
tylko po co ci to??
taki manewr jest stosowany na torze nie po to żeby szybciej pokonywać zakręty ale po to żeby utrudnić atak przeciwnikowi, jeśli motocykl idzie bokiem zajmuje więcej miejsca co utrudnia wyprzedzanie.
z drugiej strony wygląda to mega kozacko :D

ja przy robieniu back it in - bo tak to się nazywa - nie używam tylnego hamulca bo to jest moim zdaniem niebezpieczne, jeśli zablokujesz całkowicie tylne koło a potem nagle odpuścisz hamulec to najlepszy sposób żeby wywalić hihgside'a jeśli nie odpuścisz to walniesz lowside'a. trzeba mieć naprawdę spore wyczucie. osobiście wolę używać sprzęgła do tej sztuczki, czyli 2 lub trzy biegi w dół i delikatnie z wyczuciem odpuszczam sprzęgło do momentu kiedy tylne koło zaczyna mi płynąć oczywiście w tym samym czasie trzeba się odpowiednio złożyć. jeśli za mocno odpuścisz sprzęgło to niestety tył zacznie podskakiwać. w drz-ce nie miałem anyhoppingu ale szybko wyczułem moment do jakiego trzeba odpuścić sprzęgło. obecnie w kawie mam takie cacko i tutaj technika jest nieco inna czyli redukcja biegów i walisz ze sprzęgła po całości muszę się do tego przyzwyczaić.

btw. postaram się wrzucić kilka fotek nowego nabytku :D

[ Dodano: Sob Kwi 10, 2010 2:59 pm ]
Obrazek

[ Dodano: Sob Kwi 10, 2010 3:00 pm ]
fotki

: 18 kwietnia 2010, 09:51
autor: Honda
Narazie odpuszczam sobie tą naukę przynajmniej na plastiku :) Za rok planuje zakup drugiego moto - Supermoto z trwałym niewysilonym silniczkiem o małej pojemności 125 4T (15KM) do popyrkania po udeptanych drogach w lesie, parku i jazdy po piwko do sklepu. Jedynym wyborem jak narazie jest dla mnie MZ 125 SM - duzo dobrych opini o nim slyszalem i na nim bede sie bawił (o ile pozwoli) w takie triki ;)

A tu film co na nim chłopak wyprawia:
http://www.youtube.com/watch?v=xcoOR2ZK ... re=related

: 18 kwietnia 2010, 11:25
autor: goOly19
motobandy idzie priv

: 18 kwietnia 2010, 13:00
autor: motobandyta
Honda pisze:Narazie odpuszczam sobie tą naukę przynajmniej na plastiku :) Za rok planuje zakup drugiego moto - Supermoto z trwałym niewysilonym silniczkiem o małej pojemności 125 4T (15KM) do popyrkania po udeptanych drogach w lesie, parku i jazdy po piwko do sklepu. Jedynym wyborem jak narazie jest dla mnie MZ 125 SM - duzo dobrych opini o nim slyszalem i na nim bede sie bawił (o ile pozwoli) w takie triki ;)

A tu film co na nim chłopak wyprawia:
http://www.youtube.com/watch?v=xcoOR2ZK ... re=related
125 4T to raczej z przymusu się kupuje jak masz 16 lat i prawko A1. ja osobiście polecam DRZ 400 E sprzedałem taką w tym roku tylko mi koła supermoto zostały. motocykl bardzo niezawodny, przebiegi serwisowe też są spore bo około 3kkm między wymianą oleju a i cena przystępna, największą słabością tego motocykla jest zawieszenie niestety bardzo miękkie jak to w enduro i pompa hamulcowa też trochę słaba, lepsze zawieszenie i pompę ma wersja SM ale silnik słabszy o 10KM

: 18 kwietnia 2010, 14:33
autor: Honda
Niestety enduraki i SM o wiekszej pojemnosci odpadaja ze wzgledu na cene zakupu i koszty utrzymania. Znajomy mial KTM 625 SXC i jak przyszlo do remontu to sie za glowe zlapal, tlok, korba itp itd i sie z robocizna uzbieralo 4000zl. Kolejnemu w WR tez sie korba wysypala, a w KX250 sprzeglo sie syplo. Ja wiem do czego chce drugie moto i z taka mysla mam w planach kupic 125. Poprostu pojezdzic samemu w niedziele spacerkiem po bezdrozach i po górkach w parku. Czesci tanie, silnik zywotny w MZ i spalanie max 3,5L i cena moto z 2003-2004 to okolo 4000zł