Jechał 217 km/h, umieścił film w sieci i... dostał mandat
- blazej33
- Staly Bywalec

- Posty: 938
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 31 grudnia 2008, 15:05
- Motocykl: SC57a
- Rok produkcji: 2004
- Lokalizacja: W-wa
- RudiszRR
- Posty: 686
- Rejestracja: 10 stycznia 2008, 17:23
- Motocykl: 1000 RR HRC
- Rok produkcji: 2007
- Lokalizacja: Rzeszów
Kolesia musieli nastraszyc albo musial byc sierota bo jakby powiedzial ze to nie on lub ze nie wie to by mu gowno zrobili bo raczej nie mieli niewiadomo jakich dowodow ze to on. To ze pod nickiem zamiescil film to mogl to zrobic dla kolegi lub dla kogos innego. Dowody musza byc jasno sprecyzowane przez prawo a oni pewnie jakies tam moze mieli i tylko liczyli na to ze sie przyzna.
Sam mialem podobna sytuacje i straszyli mnie roznymi sposobami ale trzymalem sie zdania ze to nie ja i do tej pory spokoj.
Sam mialem podobna sytuacje i straszyli mnie roznymi sposobami ale trzymalem sie zdania ze to nie ja i do tej pory spokoj.
- Tytus
- Administrator

- Posty: 1899
- Rejestracja: 19 lutego 2007, 13:56
- Motocykl: CBR1000RR SC59 REPSOL
- Rok produkcji: 2009
- Lokalizacja: Katowice
- marcinkus
- Posty: 349
- Rejestracja: 22 września 2009, 18:05
- Motocykl: 1000 RR sc57B. Nareszcie :)
- Rok produkcji: 2006
- Lokalizacja: Nysa
W sprawach o wykroczenia, gdzie wykroczenie popełnia kierujący, konkretnym pojazdem(widać nr rejestracyjne,lub świadek je wskaże), nawet gdy wykroczenia nie popełnia właściciel pojazdu ma obowiązek wskazania kto kierował jak nie chce lub "nie wie" kto kierował pojazdem w chwili popełnienia wykroczenia, sprawę a raczej wniosek o ukaranie sprawcy wykroczenia do Sądu grodzkiego kieruje się na właściciela pojazdu!Przykład słynne fotoradary!
Byle do Wiosny 
- RudiszRR
- Posty: 686
- Rejestracja: 10 stycznia 2008, 17:23
- Motocykl: 1000 RR HRC
- Rok produkcji: 2007
- Lokalizacja: Rzeszów
Tylko ze fotoradar to urzadzenie pomiarowe zgodnie z obowiazujacymi przepisami normami i zalegalizowane a tu nie ma nic co by miarodajnie pokazywalo wykroczenie bo wystarczy zmienic zebatki i juz licznik pokaze 299 na drugim biegu. Wiec nie musi podawac nikogo bo mowi ze to nie on jechal zreszta nick to nie imie nazwisko adres i numer pesel. Moim zdaniem sam kierujacy poprostu sie przestraszyl i sie przyznal
- fabiq
- Staly Bywalec

- Posty: 820
- Rejestracja: 16 czerwca 2008, 12:23
- Motocykl: SC33
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Olsztyn
ja za ten filmik http://www.youtube.com/watch?v=rtkJQ_DGeoI , bylem na komendzie, chciano mi przybic mandat i pkt. za przekroczenie predkosci i wyprzedzanie na podwojnej ciaglej,, film zostal zgloszony po donosie jednego z ogladajacych i burzy jaka sie wtedy rozwinela na forum gazety olsztynskiej, ukazal sie marny artykul w gazecie gdzie wyzywano mnie od szalencow
temat na forum http://forum.wm.pl/viewtopic.php?f=41&t ... &start=255 , z tego co widze to wiekszosc juz wymoderowali
http://www.polskajazda.pl/Motocykle/Hon ... 7594%27%29
final byl taki ze dostalem zaproszenie na komende, kiedy juz tam bylem, nie powiedziano mi czego dotyczy sprawa tylko pytano czy umieszczam filmy w internecie, od poczatku twardo twierdzilem ze nie, wtedy powiedziano mi o co chodzi, oczywiscie dalej twierdzilem ze nie wiem o co chodzi, wtedy zaproszono mnie do pokoju gdzie odbyla sie projekcja filmu, zatrzymywano go kilkakrtonie i wmawiano mi ze to moja twarz jak wystWIAM motocykl, moja odpowiedz byla prosta "a po czym mnie pan poznaje skoro ja siebie tam nie poznaje", wtedy wlaczano film bylo widac moje auto ktorym do nich przyjechalem "to pana samochod" ja na to "nie" - "no jak nie?!" policjant podszedl do okna i pokazuje moje auto czytajac nr. rejestracyjny , ja na to mowie "podobny, ale nie moj", dalej mowia to pana podworko -mowie "podobne ale nie moje", pozniej widac moja postac , mowią - to ty jestes chlopie, ja na to " nie, aczkolwiek ta osoba jest do mnie podobna" , pozniej jakies straszenie, ogladajac filmik komentowalem "widac ze kierowca to doskonaly jezdziec, ma swietnie opanowana maszyne" itp. , pozniej zabrano mnie do pokoju aby spisac zeznania, oczywiscie powiedzialem ze mialem podobny motocykl o numerach rejestracyjnych widocznych na filmie, jednak nigdy nie krecilem filmu i nigdy nie zlamalem przepisow ruchu drogowego jezdzac motocyklem ( nigdy w zyciu nie dostalem mandatu jadac motocyklem, przez cale zycie dostalem 3 mandaty, 2 za brak zapietych pasow i raz za wyprzedzanie na podwojnej ciaglej ale samochodem ) dodalem ze nie wiem nic na temat materialu wideo ktory ogladalem, nie znam osoby ani nie rozpoznaje niczego z tego filmu, w miedzy czasie straszono mnie ze sprawa trafi do sadu i wtedy mi CENZURA, zebym lepiej sie przyznal do tego filmu to mi dadza 500 pln mandatu za wyprzedzanie na podwojnej ciaglej i bedzie po sprawie, oczywiscie odmowilem, jesli przyjalbym ich oferte to tak jakbym sie przyznal a wtedy oskarzonoby mnie za skladanie falszywych zeznan juz spisanych.... koniec koncow trwalo 3 miesieczne sledztwo i sprawa zostala umozona, po kilku latach znow zostalem wezwany na policje w sprawie tego samego motocykla, jak sie okazalo sprzedalem go , chlopak nigdy go nie przerejestrowal i uciekal przed policja, uciekl...ale wszczeto postepowanie, tym razem wzialem umowe-kupna sprzedazy ktora przedlozylem i odmowilem skladania wyjasnien, co dalej sie dzialo nie wiem
w kazdym razie moja jedyna rada dla kazdego "zlapia cie za reke to mow ze to nie twoja reka"
pozdrowionka
temat na forum http://forum.wm.pl/viewtopic.php?f=41&t ... &start=255 , z tego co widze to wiekszosc juz wymoderowali
http://www.polskajazda.pl/Motocykle/Hon ... 7594%27%29
final byl taki ze dostalem zaproszenie na komende, kiedy juz tam bylem, nie powiedziano mi czego dotyczy sprawa tylko pytano czy umieszczam filmy w internecie, od poczatku twardo twierdzilem ze nie, wtedy powiedziano mi o co chodzi, oczywiscie dalej twierdzilem ze nie wiem o co chodzi, wtedy zaproszono mnie do pokoju gdzie odbyla sie projekcja filmu, zatrzymywano go kilkakrtonie i wmawiano mi ze to moja twarz jak wystWIAM motocykl, moja odpowiedz byla prosta "a po czym mnie pan poznaje skoro ja siebie tam nie poznaje", wtedy wlaczano film bylo widac moje auto ktorym do nich przyjechalem "to pana samochod" ja na to "nie" - "no jak nie?!" policjant podszedl do okna i pokazuje moje auto czytajac nr. rejestracyjny , ja na to mowie "podobny, ale nie moj", dalej mowia to pana podworko -mowie "podobne ale nie moje", pozniej widac moja postac , mowią - to ty jestes chlopie, ja na to " nie, aczkolwiek ta osoba jest do mnie podobna" , pozniej jakies straszenie, ogladajac filmik komentowalem "widac ze kierowca to doskonaly jezdziec, ma swietnie opanowana maszyne" itp. , pozniej zabrano mnie do pokoju aby spisac zeznania, oczywiscie powiedzialem ze mialem podobny motocykl o numerach rejestracyjnych widocznych na filmie, jednak nigdy nie krecilem filmu i nigdy nie zlamalem przepisow ruchu drogowego jezdzac motocyklem ( nigdy w zyciu nie dostalem mandatu jadac motocyklem, przez cale zycie dostalem 3 mandaty, 2 za brak zapietych pasow i raz za wyprzedzanie na podwojnej ciaglej ale samochodem ) dodalem ze nie wiem nic na temat materialu wideo ktory ogladalem, nie znam osoby ani nie rozpoznaje niczego z tego filmu, w miedzy czasie straszono mnie ze sprawa trafi do sadu i wtedy mi CENZURA, zebym lepiej sie przyznal do tego filmu to mi dadza 500 pln mandatu za wyprzedzanie na podwojnej ciaglej i bedzie po sprawie, oczywiscie odmowilem, jesli przyjalbym ich oferte to tak jakbym sie przyznal a wtedy oskarzonoby mnie za skladanie falszywych zeznan juz spisanych.... koniec koncow trwalo 3 miesieczne sledztwo i sprawa zostala umozona, po kilku latach znow zostalem wezwany na policje w sprawie tego samego motocykla, jak sie okazalo sprzedalem go , chlopak nigdy go nie przerejestrowal i uciekal przed policja, uciekl...ale wszczeto postepowanie, tym razem wzialem umowe-kupna sprzedazy ktora przedlozylem i odmowilem skladania wyjasnien, co dalej sie dzialo nie wiem
w kazdym razie moja jedyna rada dla kazdego "zlapia cie za reke to mow ze to nie twoja reka"
pozdrowionka
Proste drogi sa dla szybkich motocykli... kręte drogi są dla szybkich kierowców... ja wole kręte 