Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
Skuz2 pisze:Rdzy na pierwszy rzut nie widać,ale jak zaprowadzisz do mechanika to ci powie ; w Angli to i śruby nierdzewne rdzewieją
a co do ceny to zobaczcie po ile na zachodzie chodzą ładne sc33.....około 15 tysi pln.
Panowie gdyby trzymać w Polsce cały rok moto pod chmurką to by dopiero była masakra. Na szczęście rzadko kto tak robi. W UK opłaci się kupić moto z firmy ubezpieczeniowej lekko połamane plastiki poza tym moto jak nowe i cena interesująca.
Każdy motocykl w każdych warunkach idzie zajechac nie dbając o niego sa tacy w anglii co tez trzymaja moto w garazu nie tylko na ulicy czy w ogrodzie na deszczu.
co powiecie na takie cos
Tak na szybko znalazłem jeden z kilku co mi wpadly w oko na razie sobie obserwuje jak to wygląda będzie trzeba obdzwonić rodzinke żeby ktoś ewent. pojechal zobaczyć
Mieskzam w anglii pół roku i sprowadziłęm sobie tu z Polski nówke supermoto
po 4 miesiącach szprych są zaśniedziałe a aluminium utlenione--wilgoć robi swoje
..
Co do kupna motocykla z Anglii--tanie są tylko padaki z przebiegami po 80 tys km ...bo angle jeżdżdzą motocyklami cały rok po 100 km dzień w dzień do roboty..
Jeżęli coś nawala i ich mechanik doradza sprzedaż moto trafia na ebay na licytację..
Angielscy motocykliści to fanatycy i wiedzą co dobre---Zdbany motocykl kosztuje spro do tego dochodzi Tax i Mot -- taniej można jedynie wyrwac jak moto jest nieopłacone--ale to zwykle idzie w parze z tym ,że jest niesprawny-Bo nikt nie dostanie Mot(przeglądu) na niesprawny sprzęt!