UWAGA !! MINA !! Ku przestrodze chcącym kupić ten motocykl
- RudiszRR
- Posty: 686
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 10 stycznia 2008, 17:23
- Motocykl: 1000 RR HRC
- Rok produkcji: 2007
- Lokalizacja: Rzeszów
Nie wiem dlaczego jak ktos sobie zamarzy nowa 1000rr to mialby kupowac starsza bo wyda na nia ostatnie pieniadze i nie bedzie mial kasy na jazde, dlaczego sadzicie ze to tylko dla lansu. Kazdy najpierw o czyms marzy i chce to miec bez wzgledu na to czy bedzie go pozniej stac na jazde za tydz czy za miesiac. Zreszta po co kupowac starsze moto z ktorego moze wyjsc duzo wiecej wad niz z nowszego i ktore kompletnie sie nie podoba lub zmieniac tylko na rok mlodszy bo przeciez pozniej jeszcze musi wystarczyc na paliwo na caly rok. Kazdy ma inna filozofie i kazdy woli inaczej i to ze ktos nie ma kasy na nowy lancuch jego sprawa. Chociaz mimo ze to CENZURA to mozna latac z tym wystarczy wyczyscic dobrze nasmarowac pare razy i powinno pomoc uciszyc to strzelanie przynajmniej do czasu zakupu nowego napedu
- sc-xxx
- Posty: 187
- Rejestracja: 02 lipca 2009, 20:25
- Motocykl: HONDA 954
- Rok produkcji: 2002
- Lokalizacja: Jaworzno/
Ja wyraziłem swoją opinie tylko. Mysle ze nalezy miec jednak troche kasy przeznaczonej na to ze moto moze sie zepsuc przeciez to nie jest perpetum mobile i nawet jeśli kupimy sprzet jak to pisza jak z fabryki to i tak moze sie coś zepsuć. Wiadomo że przeciez to ten co kupuje powinien przemyslec swój zakup i być świadomy jego konsekwencji. Ja ze swojej strony życze aby poza tym łańcuchem było wszytsko w porządku i tysięcy kilometrów przejechanych. Sam własnie jestem przed zakupem moto i tez niby mam kase ale czekam jeszcze na jakas stałą prace dzieki któej będe w stanie go utrzymać. Nie chciałem swoim postem nikogo urazic ani skrytykować. POZDRO i bezawaryjnej jazdy. Do zobaczenia na trasie
-
przemek
- Posty: 126
- Rejestracja: 27 lipca 2009, 16:37
- Motocykl: CBR 900 RR SC33
- Rok produkcji: 1998
- Lokalizacja: Lublin
Nikogo nie uraziłeś
Po prostu jedni podchodzą do zakupu tak, drudzy inaczej.
Mam te zdjęcia ale raczej nie ma sensu ich wklejać. Moto wygląda ładnie, zdjęcia dużej rozdzielczości.. no nie odbiega wyglądem od tych z allegro.
Tak jak mówił, prawa strona malowana i na deklu sprzęgła jakieś małe przerysowanie. Poprosiłem go o dokłądną fotografię. Jak mi prześle to tu wkleje i obczaimy, czy to było po szlifie czy po parkingówce
I teraz mysle kurde zawzięcie nad tą brakującą kasą. Może ktos w temacie jest, dałoby radę moto przepuścić przez komis i powiedzmy te 1,5 tys spłacić już w ratach?
Mam te zdjęcia ale raczej nie ma sensu ich wklejać. Moto wygląda ładnie, zdjęcia dużej rozdzielczości.. no nie odbiega wyglądem od tych z allegro.
Tak jak mówił, prawa strona malowana i na deklu sprzęgła jakieś małe przerysowanie. Poprosiłem go o dokłądną fotografię. Jak mi prześle to tu wkleje i obczaimy, czy to było po szlifie czy po parkingówce
I teraz mysle kurde zawzięcie nad tą brakującą kasą. Może ktos w temacie jest, dałoby radę moto przepuścić przez komis i powiedzmy te 1,5 tys spłacić już w ratach?
Franek '98
- orzech
- Posty: 628
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 17:55
- Motocykl: cbr 929
- Rok produkcji: 2000
- Lokalizacja: Gliwice
przemek, 500 stargujesz
, sprzedaj butelki i puszki po piwie a resztę pożycz od rodziny i moto Twoje - na zarejestrowanie masz miesiąc będziesz się tym martwił za miesiąc, a może po prostu sprzedasz butelki z oblewania moto 
Pamiętaj żeby wziąć ze sobą kogoś kto się zna i nie jest tak napalony jak Ty bo wg mnie to Ty już kupiłeś to moto
Owocnych zakupów !
Pamiętaj żeby wziąć ze sobą kogoś kto się zna i nie jest tak napalony jak Ty bo wg mnie to Ty już kupiłeś to moto
Owocnych zakupów !
- RudiszRR
- Posty: 686
- Rejestracja: 10 stycznia 2008, 17:23
- Motocykl: 1000 RR HRC
- Rok produkcji: 2007
- Lokalizacja: Rzeszów
Orzech dobrze mowi, nie napalaj sie az tak wez kogos kto podjedzie z calkiem innej strony do tego sprzeta. Targuj ile mozesz jesli chodzi o cene ale nie bierz przez komis bo 1000-1500 to nie duzo a pozniej splacajac im bedziesz musial zaplacic duzo wiecej odsetek. Pozycz od kogos z rodziny lub cos wykombinuj.
-
zbir
- Posty: 190
- Rejestracja: 20 sierpnia 2008, 14:15
- Motocykl: sc50
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: wawa
to może Ci co tak mądrze radza niech mu pożyczą te brakujacą kase...
Kur..a nie rozumie was, ja kupiłem sobie sc44, mimo że stać mnie na sc57b bez żadnego pożyczania kasy itp...
a ten tekst 'za miesiąc sie bedziesz martwil' jest najlepszy
Przemo, musisz sobie odpowiedzieć na jedno zasadniczne pytanie
"czy chce jeździć czy tylko sie lansować"
jeśli to pierwsze to ja w życiu nie wydałbym ostatniej kasy a tym bardziej pożyczał na sam zakup.
...no chyba że wiedziałbym że np. za miesiąc wygram w totka
Kur..a nie rozumie was, ja kupiłem sobie sc44, mimo że stać mnie na sc57b bez żadnego pożyczania kasy itp...
a ten tekst 'za miesiąc sie bedziesz martwil' jest najlepszy
Przemo, musisz sobie odpowiedzieć na jedno zasadniczne pytanie
jeśli to pierwsze to ja w życiu nie wydałbym ostatniej kasy a tym bardziej pożyczał na sam zakup.
...no chyba że wiedziałbym że np. za miesiąc wygram w totka
Ostatnio zmieniony 12 sierpnia 2009, 13:22 przez zbir, łącznie zmieniany 1 raz.
- orzech
- Posty: 628
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 17:55
- Motocykl: cbr 929
- Rok produkcji: 2000
- Lokalizacja: Gliwice
to ja Ciebie nie rozumiem zbir,
chłopak chce kupić swojego wymarzonego Fajera i co w tym złego ?!? Według waszej ideologi co ma kupić 20 letniego sporta? żeby mieć kasę na ewentualne naprawy? czy może zrezygnować z motoru i przez następne dwa lata odkładać kasę żeby kupić egzemplarz droższy o 5koła niż średnia cena rynkowa i żeby kolejne 5 zostało na naprawy, wymiany czy benzynę?
I owszem gdyby był moim zaufanym kumplem to bym mu pożyczył
Poza tym teraz zaczyna się okres kiedy warto kupować
no powiedzmy jeszcze nie ale ceny i tak są niższe niż wiosną. Tak może kupić nacieszyć się Fajerem przed końcem sezonu, a zimą nadrobi zaległości kasowe i zrobi porządny serwis taż żeby moto było na tip-top gotowe na nowy sezon. A decyzja i tak należy do Przemka 
Pozdrawiam
chłopak chce kupić swojego wymarzonego Fajera i co w tym złego ?!? Według waszej ideologi co ma kupić 20 letniego sporta? żeby mieć kasę na ewentualne naprawy? czy może zrezygnować z motoru i przez następne dwa lata odkładać kasę żeby kupić egzemplarz droższy o 5koła niż średnia cena rynkowa i żeby kolejne 5 zostało na naprawy, wymiany czy benzynę?
I owszem gdyby był moim zaufanym kumplem to bym mu pożyczył
Poza tym teraz zaczyna się okres kiedy warto kupować
Pozdrawiam
-
zbir
- Posty: 190
- Rejestracja: 20 sierpnia 2008, 14:15
- Motocykl: sc50
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: wawa
Orzech,
Po Pierwsze PRIMO: Naprawy ZAWSZE jakieś są, a nie EWENTUALNIE.
Po Drugie PRIMO
: Jak już startujesz z pozycji 'spłukanego' i do tego 'na kredycie' to juz dalej bedize raczej tylko gorzej.
Po Trzecie PRIMO: Jak sie kupi IGŁE to wypada ja utrzymac w tym stanie a na to też trzeba mieć pieniążki.
Ja jakbym miał 10 tys. to bym szukał czegos po szlifie ale jezdzącego w cenie ok. 7-8 tys.
ALe masz racje z ta końcówka sezonu, faktycznie przez zime można wyjsć na prostą:-)
Pozdr
Po Pierwsze PRIMO: Naprawy ZAWSZE jakieś są, a nie EWENTUALNIE.
Po Drugie PRIMO
Po Trzecie PRIMO: Jak sie kupi IGŁE to wypada ja utrzymac w tym stanie a na to też trzeba mieć pieniążki.
Ja jakbym miał 10 tys. to bym szukał czegos po szlifie ale jezdzącego w cenie ok. 7-8 tys.
ALe masz racje z ta końcówka sezonu, faktycznie przez zime można wyjsć na prostą:-)
Pozdr
- orzech
- Posty: 628
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 17:55
- Motocykl: cbr 929
- Rok produkcji: 2000
- Lokalizacja: Gliwice
Spoko nie ma co debatować każdy ma swoją filozofię
Ja pamiętam swoje szczenięce czasy, gdy kupowało się moto za ostatnie pieniądze i z kredytem, a później walczyłem całą zimę w garażu żeby zdążyć przed wiosną - i zawsze jakoś się wychodziło na prostą, a czasem moto później udawało się sprzedać z zyskiem i znów scenariusz ten sam...
A tak poza tym:
Po pierwsze SECUNDO: Nie znamy sytuacji Przemka i nie ma co dyskutować - chłopak najlepiej wie więc niech sam podejmie decyzję...
A tak poza tym:
Po pierwsze SECUNDO: Nie znamy sytuacji Przemka i nie ma co dyskutować - chłopak najlepiej wie więc niech sam podejmie decyzję...
-
zbir
- Posty: 190
- Rejestracja: 20 sierpnia 2008, 14:15
- Motocykl: sc50
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: wawa
-
toper-utl
- Staly Bywalec

- Posty: 1036
- Rejestracja: 24 kwietnia 2008, 21:04
- Motocykl: SC33
- Rok produkcji: 99
- Lokalizacja: Łódź
Za tą samą kasę:: szrot sc44, lub dobry stan sc33 - wyboru każdy dokonuje sam.zbir pisze:spoko, tu sie zgadzamy
PS. Ja to bym wogóle nie kupił SC33 bo kosztują tyle co SC44 a mają sie do siebie jak niebo i ziemia (bez obrazy oczywiscie , 2 lata jezdziłem SC33). No ale w SC44 łatwo trafić na sztuke z uwalonym alternatorem wtedy trzeba miec kaske na naprawe.
Kultura pracy silnika to już inna bajka.
W ubiegłym tygodniu zastanawiałem się na 44, ale dobre 33 to jest to co chcę mieć przez kilka następnych sezonów... jak do tej pory nie żałuję.