Witam drodzy koledzy mam do was ogromną prośbę wiem,że to forum nie jest bezpośrednio poświęcone 125cm3,ale od czegoś trzeba zacząć:) . Otóż zdecydowałem z tatom, że robię prawko na 125 i myślimy nad jakimś motorkiem moje oczywiście ma być to nasza ukochana
ukochana marka czyli HONDA. Moje pytanie jest takie na co szczególnie zwracać uwagę
przy zakupie takiego motorka? Słyszałem też ,że NSR-ka jest bardziej porywcza od Cbr-ki
więc co lepsze starsza ostra Nsr czy młodsza bardziej spokojna Cbr ?
Bardzo proszę o odpowidzi i porady z góry dziękuje
Proszę o pomoc
-
kuba115
- Posty: 4
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 20 czerwca 2009, 22:20
- Motocykl: nie mam jeszcze
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Kielce
-
miki1406
- Posty: 242
- Rejestracja: 08 czerwca 2009, 23:37
- Motocykl: CBR900RR SC28
- Rok produkcji: 1994
- Lokalizacja: Łowicz
Co się dziwicie, że NRS RS i inne dwutakty są zajechane?? No matko... Kiedyś z tej samej pojemności komarsony osiągały 40km/h i co?? I śmigają do teraz co nie które... A teraz mamy RS 50 i potrafi śmignąć ponad 100km/h?? Fajnie... Kosztem takich osiągów jest żywotność motocykla...
Ja przyjmuje (podobnie jak mój brat który w Teresinie zajmuje się zawodowo naprawianiem dwutaktów) że zestaw cylider+tłok+korba w silniku dwusuwowym eksploatowanym normalnie starcza na max 3 lata... W silniku żyłowanym starcza na rok może dwa... Taka konstrukcja... Mamy dużą moc z małej pojemności... Zobaczcie RSV 250 2T wiecie, że można odblokować to na ok. 90KM...Fajnie co?? Ale cylindry to szybko mijająca historia... Przerobiłem mase dwutaktów i wiem co mówie...
Ale jeśli miałbym już kupować coś na "mieszanke" to kupiłbym NSR... Przy normalnej eksploatacji mało się sypie... Ale i tak stwierdze, że jakikolwiek 4T jest całkowicie bezawaryjny patrząc na awaryjność 2T...
Upatrzyłbym sobie w 4T do 125ccm jakąś MZ lub Yamahe YBR125 taką jak na egzaminie dają... Trochę to ciągniczaste ale się szybko nie rozsypie i na wtrysku... Fajne też były takie motorki jak Jawa Dandy (zoba tutaj http://www.allegro.pl/item665807203_wspanialy_motor_jawa_dandy_okazja.html )... Będzie chodzić i chodzić...
Moja końcowa opinia jest taka... Jeśli chcesz troszkę pojeździć i nie martwić się o awarie... Jeśli moto ma ci służyć do jazdy a nie do popisywania się przed pannami to kup sobie jakiegoś 4T
Jeśli masz zapas gotówki na ewentualne wymiany... Chcesz sobie troszkę poszaleć... Nie martwisz się, że z dwuletniego okresu posiadania A1 twoje 2T może rok stać w serwisach... To kupuj 2T...
Jeśli podchodzisz do tematu że chcesz dużo mocy to poczekaj na A... 125 jakbyś się nie starał to na kolana nie powali... Jest w miare szybkie... Ale nie frunie
Zrobisz jak zechcesz... Ale ja kupiłbym coś co codziennie mi odpali i nie będzie się wiecznie sypało... Wybrałbym 4T... Choć są brzydkie
2T są fajne jak lubisz i umiesz podłubać... I jak masz kase na cylinder i tłok... Pamiętaj o złotej zasadzie, że "biednego nie stać na tanie"...
Oczywiście nie chce stworzyć tu opini że RS czy NSR to nic nie warte zabawki... Są świetnymi i dość szybkimi maszynkami które niestety dość często i boleśnie dla kieszeni lubią się popsuć... Bezawaryjne 2takty były kiedyś... Teraz wszystko jakościowo śmierdzi chinami...
Ja przyjmuje (podobnie jak mój brat który w Teresinie zajmuje się zawodowo naprawianiem dwutaktów) że zestaw cylider+tłok+korba w silniku dwusuwowym eksploatowanym normalnie starcza na max 3 lata... W silniku żyłowanym starcza na rok może dwa... Taka konstrukcja... Mamy dużą moc z małej pojemności... Zobaczcie RSV 250 2T wiecie, że można odblokować to na ok. 90KM...Fajnie co?? Ale cylindry to szybko mijająca historia... Przerobiłem mase dwutaktów i wiem co mówie...
Ale jeśli miałbym już kupować coś na "mieszanke" to kupiłbym NSR... Przy normalnej eksploatacji mało się sypie... Ale i tak stwierdze, że jakikolwiek 4T jest całkowicie bezawaryjny patrząc na awaryjność 2T...
Upatrzyłbym sobie w 4T do 125ccm jakąś MZ lub Yamahe YBR125 taką jak na egzaminie dają... Trochę to ciągniczaste ale się szybko nie rozsypie i na wtrysku... Fajne też były takie motorki jak Jawa Dandy (zoba tutaj http://www.allegro.pl/item665807203_wspanialy_motor_jawa_dandy_okazja.html )... Będzie chodzić i chodzić...
Moja końcowa opinia jest taka... Jeśli chcesz troszkę pojeździć i nie martwić się o awarie... Jeśli moto ma ci służyć do jazdy a nie do popisywania się przed pannami to kup sobie jakiegoś 4T
Jeśli masz zapas gotówki na ewentualne wymiany... Chcesz sobie troszkę poszaleć... Nie martwisz się, że z dwuletniego okresu posiadania A1 twoje 2T może rok stać w serwisach... To kupuj 2T...
Jeśli podchodzisz do tematu że chcesz dużo mocy to poczekaj na A... 125 jakbyś się nie starał to na kolana nie powali... Jest w miare szybkie... Ale nie frunie
Zrobisz jak zechcesz... Ale ja kupiłbym coś co codziennie mi odpali i nie będzie się wiecznie sypało... Wybrałbym 4T... Choć są brzydkie
2T są fajne jak lubisz i umiesz podłubać... I jak masz kase na cylinder i tłok... Pamiętaj o złotej zasadzie, że "biednego nie stać na tanie"...
Oczywiście nie chce stworzyć tu opini że RS czy NSR to nic nie warte zabawki... Są świetnymi i dość szybkimi maszynkami które niestety dość często i boleśnie dla kieszeni lubią się popsuć... Bezawaryjne 2takty były kiedyś... Teraz wszystko jakościowo śmierdzi chinami...
Jadę w lassss odkręcam gazzzz i... wypada maneteka 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
