Motocykl: była sc50, jest sc57b
Rok produkcji: 2007 Pomógł:4 Wiek: 30 Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 567 Skąd: Lublin / Warszawa
Wysłany: Wto Wrz 01, 2009 11:46 am Gdzie w Wawie crush pady do 1000rr sc57b
Wie ktoś może gdzie w Warszawie dostanę w rozsądnych pieniądzach dobre crush pady do sc57b bez wiercenia w owiewkach? Są na allegro ale koszt to grubo ponad 200zł ;(
Motocykl: była sc50, jest sc57b
Rok produkcji: 2007 Pomógł:4 Wiek: 30 Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 567 Skąd: Lublin / Warszawa
Wysłany: Wto Wrz 01, 2009 12:59 pm
Puig kosztuje ponad 300zł ;( ja już praktycznie jestem spłukany bo kupiłem nowe opony i za tyle kasy to mnie nie stac na crush pady. Może ktoś ma jakieś porządne samoróbki w dobrej cenie? Albo wie gdzie ktoś robi takie rzeczy.
Zrobic to nie problem ale zeby nie wiercic sa mocowane na ramieniu. Na to ramie w razie wywrotki bedzie dzialac ogromna sila a moim zdaniem rama w miejscu jch mocowania jest zbyt delikatna wiec raczejbym nie polecal ich zakladania.
Jak pamietasz (lub nie ) ja probowalem u siebie dorobic i skoncvzylo sie na AC bez crashow.
Moim zdaniem jesli juz zakladac to wiercic jesli nie wiercic to nie zakladac.
Sezon juz zbliza sie ku koncowi wiec moze poczekaj a od nowego kupisz AC i po sprawie.
Motocykl: była sc50, jest sc57b
Rok produkcji: 2007 Pomógł:4 Wiek: 30 Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 567 Skąd: Lublin / Warszawa
Wysłany: Sro Wrz 02, 2009 12:07 am
Może rzeczywiście lepiej będzie w przyszłym sezonie wykupić AC. Z doświadczenia wiem, ze jak już masz AC to lepsze niż PCIII. Moto od razu lepiej za...la i się w zakręty składa
na wiosnę kupiłem te PWL z Bydgoszczy i zamontowałem. Są nieco krótsze od PUIG'a, ale mają bardzo solidna konstrukcję, i mam nadzieję, że w razie wywrotki całe mocowanie i wystający element wytrzymają siły działające na układ.
powiem wam ze te crashpady PUIGA do 1000RR SC57b z wysiegnikiem to najgorsze dziadostwo jakie widzialem
Wygladaja ok dlugosc ok ale ich dzialanie odwrotne od przeznaczenia!!!
Przyklad #1: w tamtym roku na wakacjach , wjezdzajac na rondo w Walencji jechal kupel przede mna, na srodku ronda bylo ustap on zatrzymal sie gwaltownie ja patrzac w lewo czy nic nie jedzie jechalem dalej , patrze a on stoi! max po heblach, zatrzymalem sie kilka centymetrow przed jego dupa ale nastapil poslizg przodu i wyladowalem na deskach (predkosc moze max 20km/h) Jak zadzilal piekny crashpad PUIGA? ano tak ze zlozyl sie jak stopka! , nic nie pomogl a do tego szkody narobil bo skladajac sie (lewa strona) przygniotl wezyk od chlodnicy - i zaczal mi przeciekac! Na szczecie skrocenie wezyka pomoglo i moglismy jechac dalej. Boczna owiewka przerysowana... reszta nie bo bagaze zamontowane z tylu zrobily amortyzacje...
Przyklad #2: tym razem prawa strona, kumpel majac te same crashpady mial slizga przy moze 30 km/h na asfalcie... jak zadzilal crash? ano tak ze zlozyl sie podobnie do mojego! z tym ze wewnetrzy kant mocowania razem ze sruba wyladowal na deklu uszkadzajac go!!! straty to pekniety dekiel w miejscy udarzenia crashpada i lekko porysowana owiewka (troche pomogl )
Moral? te crashpady nie spelniaja swoja role! , nie ma opcji by ten wysiegnik na ktorym jest zamontowany wytrzymal 200kg spadajace na ziemie!!!
Te przyklady byly przy malych predkosciach, nie mam pojecie co z moto sie stanie przy glebie powyzej 100km/h...
Dokladnie ja jak tylko zobaczylem rame w tym miejscu gdzie jest przykrecany to tez stwierdzilem ze to napewno nie wytrzyma i lepiej zeby sie porysowal biz ma peknac rama. A zrobilem jeszcze doswiadczenie i blacha aluminiowa grubosci 5/6mm jakiej uzylem do zrobienia mocowania giela sie jak kartka papieru przy delikatnym kladzeniu moto a co dopiero w czasie jazdy. Stalowe mocowanie tez ok 4/5mm wytrzymywalo probe kladzenia ale wolalem nie sprawdzac jak bedzie przy upadku.
Motocykl: była sc50, jest sc57b
Rok produkcji: 2007 Pomógł:4 Wiek: 30 Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 567 Skąd: Lublin / Warszawa
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 12:13 am
A ja kupiłem od Zoltara do wersji sc57a bo nie chciałem tych Puiga na wysięgniku. Otwory nawiercone na łączeniu dwóch owiewek i jest super. Widać na zdjęciu pod linkiem.
Motocykl: była sc50, jest sc57b
Rok produkcji: 2007 Pomógł:4 Wiek: 30 Dołączył: 19 Mar 2009 Posty: 567 Skąd: Lublin / Warszawa
Wysłany: Wto Maj 25, 2010 12:52 am
Plastiki ok bez szwanku ale naklejka na rancie troszkę przytarta. Ale moto prawie 5000km bez najmniejszego zająknięcia przejechało jestem ze swojego fajera dumny
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum